Wystarczy jeden czynnik, by aktywować zakrzepicę. Lekarz mówi, kiedy ryzyko jest największe

Lot samolotem, szczególnie jeśli trwa wiele godzin, może zagrażać naszemu zdrowiu i życiu. Sprzyjają temu pozornie niegroźne czynniki, z których nie zdajemy sobie sprawy. - Do zakrzepicy może dojść nagle - ostrzega lekarz.

Przed lotem warto zadbać o profilaktykę zakrzepowo-zatorowąPrzed lotem warto zadbać o profilaktykę zakrzepowo-zatorową
Źródło zdjęć: © Getty Images, Instagram
Katarzyna Prus

Zakrzepica może zaatakować znienacka

Zakrzepica żył nie bez powodu jest nazywana ''cichym zabójcą''. Często przebiega bezobjawowo, ale jej skutki mogą być bardzo niebezpieczne. Jeśli powstające w naczyniach skrzepy oderwą się i dotrą do płuc, mogą doprowadzić do zatorowości płucnej, która jest bezpośrednim zagrożeniem dla życia.

Szacuje się, że co roku prawie 100 tys. Polaków zapada na zakrzepicę żył głębokich, a zatory tworzą się najczęściej w żyłach kończyn dolnych.

O tym, jak nieprzewidywalna może być zakrzepica, świadczy historia jednej z pacjentek dr. Łukasza Palucha. 37-latka była umówiona na wizytę u flebologa z powodu żylaków. W gabinecie okazało się jednak, że problem jest znacznie poważniejszy.

- Pacjentka rzeczywiście miała "pajączki" i żylaki, natomiast noga była też obrzęknięta, a w jednym miejscu było wyraźne zgrubienie i opuchnięcie - zaznacza w rozmowie z WP abcZdrowie dr hab. n. med. Łukasz Paluch.

Okazało się, że kobieta wróciła właśnie z Ameryki Południowej. Kilka dni przed lotem powrotnym do Polski została ugryziona w udo, prawdopodobnie przez owada. Po badaniu USG okazało się, że w tym miejscu pojawiło się zgrubienie, a w dolnej części żyły odpiszczelowej - skrzeplina.

- Ugryzienie spowodowało stan zapalny i obrzęk, co zwiększyło ryzyko choroby zakrzepowo-zatorowej. Prawdopodobnie to właśnie stan zapalny i lot przeważył o wystąpieniu zakrzepicy, do której by inaczej nie doszło - zaznacza dr Paluch.

Zakrzepica może zaatakować nagle
Zakrzepica może zaatakować nagle © Getty Images

Decydujący może być jeden czynnik

- Takich czynników prozakrzepowych jest mnóstwo, ale z wielu nie zdajemy sobie sprawy. Pacjenci często nie mają świadomości, że wystarczy jeden dodatkowy element, by doszło do zakrzepicy. Często słyszę, że ktoś latał samolotem wielokrotnie i nigdy nic się nie działo. Tymczasem nawet pozornie niegroźny czynnik może przeważyć szalę - ostrzega specjalista.

Lekarz wskazuje, że do czynników prozakrzepowych należą m.in.:

  • zaburzenia hormonalne,
  • infekcje,
  • biegunka,
  • odwodnienie,
  • alkohol.

Takim czynnikiem może być nawet temperatura w samolocie oraz to, co zjemy dzień przed wylotem. Sam lot też sprzyja ryzyku zakrzepowemu - występują wahania ciśnienia, mamy ograniczony ruch i często nie pijemy tyle wody, ile powinniśmy.

- W przypadku kobiet decydujący może być nawet dzień cyklu menstruacyjnego. Pamiętajmy, że estrogeny mają bezpośrednie działanie prozakrzepowe, a progesteron sprzyja temu pośrednio, rozszerzając naczynia i sprawiając tym samym, że krew płynie wolniej - tłumaczy lekarz.

Dodaje, że czynnikiem prozakrzepowym może być także zbyt obcisła bielizna czy skarpetki, które założymy do samolotu. Dlatego powinniśmy wyeliminować wszystkie te, na które mamy wpływ.

Przed wylotem zadbaj o profilaktykę

- Prawdopodobieństwo wystąpienia zakrzepicy rośnie z każdym kolejnym dodatkowym czynnikiem. Jeśli kilka z nich wystąpi jednocześnie, do zakrzepicy może dojść nawet wtedy, jeśli wcześniej nie mieliśmy takich problemów z naczyniami - podkreśla flebolog.

Dlatego zawsze przed lotem, zwłaszcza tym wielogodzinnym, należy zadbać o odpowiednią profilaktykę zakrzepowo-zatorową. Co to znaczy?

- Wszystko zależy od tego, jak duże mamy ryzyko-zakrzepowo-zatorowe. Dlatego warto wykonać badanie USG Doppler, by wiedzieć, czy jesteśmy narażeni. Nie każdy ma świadomość czynników genetycznych, a możemy mieć wrodzoną predyspozycję do nadkrzepliwości. Niestety, wiele osób dowiaduje się o tym dopiero, gdy coś się dzieje. U kobiet może to być np. poronienie - wyjaśnia lekarz.

Ekspert zaznacza, że zakrzepica u młodych osób ma w zdecydowanej większości podłoże genetyczne, dlatego tym bardziej należy się zbadać.

Przy zwiększonym ryzyku profilaktyka jest bardziej zaawansowana i dobierana indywidualnie przez lekarza. W praktyce oznacza to konieczność założenia na czas lotu produktów uciskowych (skarpetki, podkolanówki) lub przyjęcia środków farmakologicznych.

- Jeśli nie mamy zwiększonego ryzyka, możemy wykonywać podczas lotu proste ćwiczenia: ruchy stopą pięta-palce czy ściskanie łydek, a także w miarę możliwości powinniśmy co jakiś czas wstawać i przejść się po samolocie - radzi lekarz.

Dodaje, by zrezygnować lub maksymalnie ograniczyć picie alkoholu, pamiętać o regularnym nawadnianiu i wygodnym ubraniu.

Tylko pod kontrolą lekarza

Flebolog ostrzega też przed innym zjawiskiem, które jest coraz bardziej popularne. Chodzi o zastrzyki przeciwzakrzepowe wykonywane często bez powodu.

- Coraz więcej osób decyduje się na taką profilaktykę w sytuacjach, kiedy mają przed sobą długi lot. Problem w tym, że nie zawsze mają do tego wskazania. Wówczas taka profilaktyka może przynieść wręcz odwrotny skutek i stać się zagrożeniem - podkreśla lekarz.

- Takie zastrzyki mogą zwiększyć ryzyko krwotoków, w tym krwotoku wewnątrzczaszkowego. Dlatego powinniśmy je robić tylko przy wyraźnym zaleceniu i pod kontrolą lekarza - zaznacza.

Co zrobić, jeśli już dojdzie do zakrzepicy? - W leczeniu liczy się czas, więc nie należy zwlekać z wizytą u specjalisty, jeśli zauważymy objawy wskazujące na chorobę. Na skuteczne zniwelowanie skrzepu mamy maksymalnie siedem dni. Po tym czasie zmniejsza się szansa na całkowite wyeliminowanie ryzyka zakrzepowo-zatorowego - zaznacza lekarz.

Objawy zakrzepicy, których nie wolno bagatelizować, to m.in.:

  • ból nóg podczas chodzenia,
  • obrzęki kończyn (głównie wokół kostki),
  • zmiana koloru skóry na siny lub czerwony, skóra staje się gładka, napięta i bolesna,
  • gorączka lub stan podgorączkowy,
  • przyspieszone tętno.

Jeśli zakrzepica nie jest odpowiednio szybko leczona, może też dojść do tzw. zespołu pozakrzepowego, który polega na "zamrożeniu" i uszkodzeniu zastawek żylnych, przez co zostaje utrudniony prawidłowy przepływ krwi. Skutkiem tego mogą być bolesne rany i owrzodzenia na nogach.

Katarzyna Prus, dziennikarka Wirtualna Polska

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie