Ciało reaguje na emocje
"Zaciskanie zębów", "twardy orzech do zgryzienia" czy "zgrzytanie zębami" to nie tylko metafory. Dr Agnieszka Borowiec, neurologopedka, terapeutka i badaczka biomechaniki mowy podkreśla, że mają one realne, fizjologiczne podstawy. Wyjaśnia, że organizm reaguje na napięcie psychiczne poprzez mięśnie szczęk i jamy ustnej.
Dr Borowiec podkreśla, że emocje nie istnieją w oderwaniu od ciała. – Stres powoduje różne objawy – na przykład ból, napięcie mięśni, ucisk. W lęku ciało przygotowuje się do ucieczki: układ nerwowy steruje wyrzutem hormonów, napinają się obręcz barkowa, mięśnie nóg, ale też brzuch – wskazuje ekspertka, w wywiadzie dla "Wysokich Obcasów".
Olbrzymi kamień w szczęce. Dentysta nie wierzył własnym oczom
– Układ trzewny nie ma ochrony z kości, więc organizm chce chronić ważne organy napiętymi mięśniami. Tylko że wtedy hamowany jest odruch żebrowo-brzuszny i oddychamy szczytowo klatką piersiową. Taki płytki oddech wzmaga napięcie obręczy barkowej i kręgosłupa szyjnego. To wszystko zaburza funkcjonowanie ciała, utrudnia dostarczanie tlenu do tkanek, podwyższa poziom hormonów stresu – wskazuje.
Jednym z przejawów takiego napięcia jest bruksizm, czyli niekontrolowane zaciskanie lub zgrzytanie zębami. Lekarze szacują, że problem może dotyczyć już nawet co trzeciego Polaka.
– Ścierają się szkliwo i zębina, pojawia nadwrażliwość. Ludzie zwykle nie kojarzą bólu zębów ze stresem, a to właśnie one dają nam sygnał: "Dzieje się coś niedobrego, przyjrzyj się przyczynom" – zwraca uwagę dr Borowiec.
Od zębów po omamy słuchowe i zaburzenia równowagi
– Szczęki są dla układu nerwowego czujnikiem poziomu napięcia. W ciągu doby zęby około dwóch tysięcy razy stykają się na ułamek sekundy i do mózgu idzie informacja o tym, czy jesteśmy w dobrym stanie, zrelaksowani, czy pobudzeni, czy może zwiotczali – tłumaczy dr Borowiec.
– Kiedy coś w naszym otoczeniu się zmienia i reagujemy na to bardzo gwałtownie, zęby nagle zaczynają bardzo mocno do siebie dociskać. Mózg dostaje sygnał-alert i następuje wyrzut hormonów stresu – zaznacza.
Gdy napięcie utrzymuje się długo, wiele osób nieświadomie rozładowuje je nocnym zgrzytaniem zębami. Skutki bywają poważne.
– Mam pacjentów, którzy przychodzą z koronami wytartymi niemal do dziąseł, ale oni nie czuli bólu zębów. Mózg tak bardzo potrzebował rozładowania emocji, że blokował sygnał bólowy. Tylko że to wszystko powoduje ogromny dyskomfort, a stres wciąż się nasila – wyjaśnia ekspertka.
Konsekwencje napięcia w szczękach nie ograniczają się jednak do zębów. Zaburzenia w stawie skroniowo-żuchwowym mogą wywoływać objawy pozornie niezwiązane z jamą ustną.
– Zgrzytanie zębami może też prowadzić do zmian w stawach skroniowo-żuchwowych i bólu mięśni twarzy. Czasem po prostu boli wszystko w twarzoczaszce – wskazuje dr Borowiec.
Mogą się też pojawić inne objawy, których już właściwie nikt nie kojarzy z napięciem w okolicy szczęk. – Zaburzenia w polu widzenia, zaburzenia równowagi, omamy słuchowe. Kiedy żuchwa jest nieprawidłowo ustawiona w stawie, kość kłykcia zbliża się do ucha wewnętrznego i zmienia się w nim ciśnienie. Ucho wewnętrzne służy do odczytywania sygnałów dźwiękowych, ale też jest narządem równowagi. Kiedy coś tę równowagę zaburza, wpływa to na widzenie i słyszenie – wyjaśnia ekspertka.
Zaburzenia psychiczne
Zdarza się nawet, że takie objawy bywają błędnie interpretowane jako zaburzenia psychiczne. – To mogą być szumy, piski, różne dźwięki. Miałam pacjentów, u których podejrzewano objawy psychotyczne i stawiano diagnozy psychiatryczne, choć problem dotyczył biomechaniki w stawie żuchwowo-skroniowym – podkreśla dr Borowiec.
Przyznaje, że napięcie w układzie stomatognatycznym, czyli w jamie ustnej, może bardzo komplikować życie. – Kiedyś trafił do mojego ośrodka pacjent, który cierpiał z powodu częstego odruchu wymiotnego. Nie był w stanie pracować, umówić się na randkę, a najgorzej było podczas prowadzenia samochodu. Nie mógł nikogo zabrać jako pasażera, bał się i wstydził, że zwymiotuje. Chodził na psychoterapię, nic nie pomagało – opowiada ekspertka. Dopiero dokładna diagnoza wykazała, że przyczyną problemu było napięcie w obrębie jamy ustnej.
Źródło: Wysokie Obcasy, politykazdrowotna.com, WP abcZdrowie
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.