Zażywali witaminę D. Po 4 latach przebadano ich serca
Dostosowywanie dawki witaminy D do indywidualnego poziomu we krwi może znacząco obniżyć ryzyko kolejnego zawału serca u osób z rozpoznaną chorobą serca - wynika z wstępnych wyników badania TARGET-D. Ryzyko spada aż o połowę.
Ponad połowę mniej zawałów
W badaniu zaprezentowanym podczas Scientific Sessions 2025 American Heart Association w Nowym Orleanie uczestniczyło 630 dorosłych osób z ostrym zespołem wieńcowym, leczonych w Intermountain Medical Center w stanie Utah. Średni wiek uczestników wynosił 63 lata, 78 proc. stanowili mężczyźni, a niemal połowa przeszła wcześniej zawał. Uczestników losowo przydzielono do dwóch grup.
Niebezpieczne niedobór witaminy D. Lekarz ostrzega przed konsekwencjami
W grupie standardowej nie monitorowano poziomu witaminy D ani nie modyfikowano jej dawki. W grupie interwencyjnej regularnie oznaczano stężenie witaminy D i co trzy miesiące korygowano suplementację tak, aby utrzymać poziom w zakresie 40-80 ng/mL. Po blisko czterech latach obserwacji osoby, u których osiągnięto poziom powyżej 40 ng/mL, miały o 52 proc. niższe ryzyko zawału serca w porównaniu z pacjentami bez takiej kontroli.
Na początku badania ponad 85 proc. uczestników miało stężenie witaminy D poniżej 40 ng/mL, czyli poziomu uznawanego przez wielu ekspertów za niewystarczający dla optymalnego zdrowia. Co istotne, niemal 52 proc. osób z grupy leczonej wymagało dawek przekraczających 5 tys. IU dziennie, aby osiągnąć docelowe wartości. To ponad sześciokrotnie więcej niż 800 IU - dzienna wartość referencyjna ustalona przez amerykańską FDA.
Badacze monitorowali jednocześnie poziom wapnia, aby zapobiec ewentualnej toksyczności. Zbyt wysokie stężenie witaminy D może prowadzić do hiperkalcemii, zaburzeń rytmu serca czy niewydolności nerek, dlatego dawki zmniejszano, jeśli poziom przekraczał 80 ng/mL.
Nie wszystkie powikłania udało się ograniczyć
Choć spersonalizowana suplementacja wyraźnie wiązała się z mniejszą liczbą zawałów, nie wykazano istotnego zmniejszenia łącznego ryzyka zgonu, hospitalizacji z powodu niewydolności serca ani udaru mózgu. W trakcie badania odnotowano łącznie 107 poważnych zdarzeń sercowo-naczyniowych. Wystąpiły one u 15,7 proc. uczestników z grupy interwencyjnej oraz u 18,4 proc. osób objętych standardową opieką.
Dotychczasowe randomizowane badania kliniczne najczęściej stosowały tę samą dawkę witaminy D u wszystkich uczestników, bez wcześniejszego oznaczania jej poziomu. W TARGET-D dawkę dopasowywano do indywidualnych wyników badań krwi i modyfikowano ją w trakcie obserwacji.
Autorzy podkreślają, że wyniki są wstępne i pochodzą z abstraktu naukowego, który nie został jeszcze opublikowany w recenzowanym czasopiśmie. Konieczne są dalsze badania, zwłaszcza wśród osób bez rozpoznanej choroby serca.
Źródło: American Heart Association, Heart
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.