Zjawisko mikrosnu za kierownicą staje się w Polsce coraz powszechniejsze, co wiąże się m.in. ze skrajnym zaniedbywaniem higieny odpoczynku. Jak wynika z raportu "Sen Polaków. Straty dla gospodarki", aż 41,4 proc. dorosłych Polaków negatywnie ocenia jakość swojego snu.
Przez to wielu Polaków siada za kierownicą na tzw. "długu sennym".
WIDEOProf. dr hab. n. med. Adam Wichniak, psychiatra, neurofizjolog kliniczny. Konferencja "Długowieczność zaczyna się od zdrowia"
— 24 godziny bez odpoczynku obniżają sprawność psychomotoryczną do poziomu odpowiadającego około 0,8–1 promila alkoholu w organizmie — przestrzega psychiatra Natalia Michna.
Co ciekawe, u osób silnie zmęczonych pojawia się czasem stan tzw. "odurzenia ze zmęczenia" (w środowisku medycznym nazywany "głupawką podyżurową"). Chwilowy wyrzut dopaminy daje fałszywe poczucie energii i poprawy nastroju, co za kierownicą bywa śmiertelnie pułapką, gdyż drastycznie obniża krytycyzm i ocenę ryzyka.
Czym jest mikrosen? Naukowy mechanizm zjawiska
Mikrosen to niekontrolowany epizod utraty świadomości trwający zazwyczaj od 1 do 15 sekund. Kierowca doświadczający mikrosnu bardzo często ma otwarte oczy, lecz jego mózg całkowicie przestaje przetwarzać bodźce wzrokowe i słuchowe.
Badania EEG pokazują, że podczas mikrosnu w korze mózgowej dochodzi do gwałtownego przejścia z fal o wysokiej częstotliwości (alfa i beta, odpowiadających za czuwanie) do fal wolnych (theta, 4–7 Hz), charakterystycznych dla pierwszej fazy snu NREM.
Jadąc z prędkością 90 km/h, w trakcie zaledwie 4-sekundowego mikrosnu pokonujemy ponad 100 metrów całkowicie bez kontroli nad pojazdem.
— Jedziemy nocą, jesteśmy coraz bardziej zmęczeni i w pewnym momencie po prostu zasypiamy. Może jednak dojść również do nagłego, całkowitego przerwania kontaktu z rzeczywistością. Taki epizod może być związany ze zmęczeniem, ale czasami wymaga diagnostyki — wyjaśnia dr Michał Sutkowski, prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych.
Nie tylko zmęczenie: kiedy mikrosen sygnalizuje chorobę?
Przewlekły brak snu i nawracające epizody senności to według najnowszych badań (m.in. powoływanych przez American Heart Association w ramach standardu Life’s Essential 8) niezależny factor ryzyka sercowo-naczyniowego. Zwiększa ryzyko nadciśnienia, udaru, udaru mózgu, a także otępienia i otyłości (poprzez zaburzenia ośrodka sytości i "zajadanie" zmęczenia).
Bardzo często jednak sam mikrosen jest objawem toczącej się w organizmie choroby. Wśród nich można wymienić m.in.Obturacyjny Bezdech Senny (OBS). Epizody bezdechu wywołują niedotlenienie i Uniemożliwiają wejście w faza snu głębokiego. Nocny odpoczynek nie regeneruje organizmu, wywołując powracające ataki senności w ciągu dnia.
Kolejna choroba mogąca wywołać mikrosen to głęboka anemia (niedokrwistość). Zmniejszona ilość hemoglobiny prowadzi do chronicznego niedotlenienia mózgu, co objawia się spowolnieniem procesów myślowych i niekontrolowanym zasypianiem.
W ten sposób mogą się też objawiać też choroby metaboliczne i neurologiczne: Niedoczynność tarczycy, cukrzyca, narkolepsja oraz napady nieświadomości w przebiegu padaczki. Ponadto mikrosen może wiązać się też z problemami zdrowia psychicznego, nowotworami i chorobami neurodegeneracyjnymi.
Pułapka energetyków i ciężkich posiłków
Wielu kierowców walczy z znużeniem za pomocą kawy, energetyków lub obfitego jedzenia na stacjach paliw. Obie metody przynoszą opłakane skutki.
Kofeina blokuje receptory adenozynowe w mózgu, maskując objawy zmęczenia jedynie na 30–90 minut. Gdy jej poziom spada, skumulowana adenozyna gwałtownie atakuje wolne receptory, wywołując tzw. caffeine crash — nagły, zwielokrotniony atak senności. Ponadto energetyki stanowią duże obciążenie dla osób z nadciśnieniem i zaburzeniami rytmu serca. Dlatego dobrym pomysłem, jeśli jesteśmy w trasie jest robienie sobie tzw. drzemek kawowych (coffe nap).
Również obfity, tłusty posiłek zjedzony w trasie może pogorszyć sytuację, wywołując senność poposiłkową (food coma). Zestaw z popularnego fast fooda, bigos czy grochówka z kuchni polowej, albo kotlet schabowy zjedzony na stacji benzynowej może stymulować wyrzut insuliny i odpływ krwi do naczyń trzewnych układu pokarmowego. Skutkuje to spadkiem ciśnienia i wzmożoną produkcją serotoniny oraz melatoniny — wzmacniając senność za kierownicą.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.