Afera w szpitalu w Nowej Soli. Więcej diagnoz zawałów niż gdziekolwiek indziej?

Dominika Najda
NFZ przeprowadzi kontrolęNFZ przeprowadzi kontrolę
Źródło zdjęć: © Getty Images

Wokół kardiologii Wielospecjalistycznego Szpitala w Nowej Soli zrobiło się głośno po publikacji Zero.pl. Portal zarzucił placówce, że w dokumentacji części pacjentów miały pojawiać się rozpoznania zawału serca, choć nie zawsze były ku temu podstawy. Szpital zdecydowanie temu zaprzecza. Sprawą zajmie się NFZ.

Pacjenci o zawale nie wiedzieli

Do Zero.pl zgłosili się byli pacjenci nowosolskiej kardiologii, którzy twierdzą, że o rozpoznaniu zawału dowiedzieli się dopiero później, choćby przy próbie wykupienia ubezpieczenia albo zmianie leczenia. Portal zwrócił też uwagę na statystyki, z których wynika, że udział ostrych zespołów wieńcowych w rozliczeniach szpitala jest wyraźnie wyższy niż średnia krajowa.


DLA CIEBIE
"Przyszłość zależy od Ciebie": relacja z Gali Znakomitości Roku DOZ.pl 2026

Zero.pl oszacowało, że taki sposób rozliczania świadczeń mógł oznaczać dla placówki dodatkowe kilka milionów złotych rocznie. Na tym etapie są to jednak szacunki, a nie wynik zakończonego postępowania kontrolnego.

Narodowy Fundusz Zdrowia potwierdził, że dane z Nowej Soli zwróciły uwagę systemów analitycznych. Joanna Branicka z lubuskiego oddziału NFZ przekazała Gazecie Wyborczej, że profil świadczeń szpitala "znacząco odbiega od średniej ogólnopolskiej i regionalnej".

Fundusz zapowiedział szczegółową weryfikację, a następnie formalną kontrolę. Na tym etapie NFZ nie przesądza jednak, że doszło do nieprawidłowości.

Szpital w Nowej Soli odpowiedział

Przedstawiciele placówki odrzucają zarzuty. Dawid Moczulski, kierownik działu organizacji, dokumentacji medycznej i analiz, przekonuje, że struktura świadczeń od lat wygląda podobnie i wcześniej nie była kwestionowana przez NFZ.

Szpital podkreśla też, że leczy pacjentów nie tylko z powiatu nowosolskiego. Na oddział trafiają chorzy z całego województwa, a także z Wielkopolski i Dolnego Śląska. – Nie zgadzamy się na przekaz, że zawały są fikcyjne, a lekarze pazerni – mówił Moczulski Gazecie Wyborczej.

Prof. Jarosław Hiczkiewicz, od ponad 30 lat kierujący Oddziałem Kardiologii w Nowej Soli, również odpiera zarzuty. – Nie można nam więc czynić zarzutu z tego, że dobrze leczymy ludzi i mamy niską śmiertelność – powiedział Gazecie Wyborczej. Profesor zapewnia, że lekarze nie zarabiają więcej tylko dlatego, że w dokumentacji pojawia się rozpoznanie zawału.

– Niezależnie od tego, czy wykonujemy planowy zabieg, czy ratujemy życie pacjenta z ostrym zespołem wieńcowym, lekarz otrzymuje takie samo wynagrodzenie – tłumaczył. Jego zdaniem wysoki udział ostrych przypadków wynika przede wszystkim z profilu oddziału. Placówka ma ponad 60 łóżek i cztery stanowiska hemodynamiczne, a pacjentów wymagających pilnej diagnostyki nie odsyła.

Spór o to, co jest zawałem

Jednym z kluczowych punktów sporu jest sama kwalifikacja przypadków. Prof. Hiczkiewicz nie zgadza się z opiniami specjalistów cytowanych przez Zero.pl, którzy kwestionowali część rozpoznań.

– Obowiązująca definicja zawału serca określa konkretne kryteria, które muszą być spełnione, aby można było postawić takie rozpoznanie. Podstawowym punktem jest oznaczenie stężenia troponiny i wykazanie dynamiki jej wzrostu lub spadku – mówił profesor.

Podkreśla też, że ostry zespół wieńcowy nie zawsze daje typowy, silny ból w klatce piersiowej. Czasem dominującym objawem może być duszność, a szybka diagnostyka pozwala ograniczyć uszkodzenie mięśnia sercowego. Przyznał natomiast, że w części przypadków mogło zabraknąć odpowiedniej komunikacji z pacjentami.

Dyrektor szpitala zlecił wewnętrzną kontrolę dokumentacji. Weryfikację zapowiedział także NFZ, a sprawie mają przyjrzeć się również konsultanci w dziedzinie kardiologii.

Dane nowosolskiego oddziału rzeczywiście odbiegają od przeciętnych, co potwierdza NFZ. Nie wiadomo jednak jeszcze, czy jest to efekt specyfiki ośrodka i profilu pacjentów, czy też w części przypadków dochodziło do błędnych rozpoznań lub nieprawidłowego rozliczania świadczeń. Odpowiedź mają przynieść dopiero kontrole.

Źródło: Zero.pl, Gazeta Wyborcza

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie