Badania trwały 17 lat. 57 proc. więcej zgonów z powodu raka
Dieta po chorobie nowotworowej wciąż pozostaje jednym z ważnych tematów badań. W nowej analizie naukowcy sprawdzali nie tylko to, jakie składniki trafiają do codziennego jadłospisu, ale też jak bardzo przetworzona jest żywność wybierana przez pacjentów.
W tym artykule:
Badacze sprawdzili dietę osób po nowotworze
Badanie przedstawiła dr Marialaura Bonaccio z Jednostki Badawczej Epidemiologii i Prewencji w IRCCS Neuromed w Pozzilli we Włoszech. Jak zaznaczyła ekspertka, wraz ze wzrostem spożycia żywności ultraprzetworzonej w wielu krajach coraz ważniejsze staje się sprawdzenie, jak taki sposób odżywiania może wpływać na osoby po chorobie nowotworowej. - To, co ludzie jedzą po diagnozie raka, może wpływać na przeżycie, ale większość badań w tej populacji skupiała się wyłącznie na składnikach odżywczych, a nie na stopniu przetworzenia żywności - podkreśliła.
Naukowcy przeanalizowali dane pochodzące z badania Moli-sani. W całej kohorcie znalazło się ponad 24 tys. osób, a wśród nich 802 uczestników, którzy wcześniej przeszli chorobę nowotworową. Badacze oceniali ich dietę, korzystając z kwestionariusza częstotliwości spożycia żywności, a następnie sprawdzali, jak duży udział miały w niej produkty ultraprzetworzone.
Które produkty zaliczono do żywności ultraprzetworzonej?
Do tej grupy zaliczono m.in. słodzone napoje, słone przekąski, przetworzone mięso, gotowe sosy, słodycze czy część produktów skrobiowych. To żywność, która zwykle ma długi skład i zawiera dodatki technologiczne, takie jak emulgatory, konserwanty, aromaty czy sztuczne substancje słodzące.
W tej grupie ryzyko było wyraźnie wyższe
W trakcie obserwacji trwającej średnio 14,6 roku odnotowano 281 zgonów wśród osób po nowotworze. Okazało się, że uczestnicy z najwyższym spożyciem żywności ultraprzetworzonej mieli o 48 proc. wyższy wskaźnik zgonów z dowolnej przyczyny i o 57 proc. wyższy wskaźnik zgonów z powodu nowotworów niż osoby, które sięgały po nią najrzadziej.
Jak wyjaśniła dr Bonaccio, problem może nie sprowadzać się wyłącznie do niskiej wartości odżywczej takich produktów. - Substancje wykorzystywane w przemysłowym przetwarzaniu żywności mogą zakłócać procesy metaboliczne, zaburzać mikrobiotę jelitową i sprzyjać stanom zapalnym. W rezultacie, nawet jeśli żywność ultraprzetworzona ma na papierze podobną wartość kaloryczną i skład odżywczy, jak żywność minimalnie przetworzona lub naturalna, może mieć ona bardziej szkodliwy wpływ na organizm - zaznaczyła. Badacze oceniali też wybrane biomarkery i wskazali, że zwiększony stan zapalny oraz wyższe tętno spoczynkowe mogą częściowo tłumaczyć obserwowaną zależność.
Badaczka zaleca czytanie etykiet
- Skupienie się na diecie jako całości, ograniczenie spożycia produktów ultraprzetworzonych i przesunięcie spożycia na świeże, minimalnie przetworzone, domowe produkty to najbardziej sensowne i korzystne podejście dla zdrowia. Praktycznym sposobem na osiągnięcie tego celu jest sprawdzanie etykiet: produkty zawierające więcej niż pięć składników, a nawet tylko jeden dodatek do żywności, prawdopodobnie są ultraprzetworzone - podsumowała badaczka.
Źródło: PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.