W tym artykule:
Waga w normie nie zawsze oznacza zdrowie
Naukowcy z Johns Hopkins University przeanalizowali około 20 lat danych dotyczących zdrowia 260 tys. kobiet i mężczyzn. Zwrócili uwagę, że część osób z BMI mieszczącym się w granicach normy miała jednocześnie nadmierną ilość tkanki tłuszczowej w obrębie brzucha. To właśnie ta grupa okazała się bardziej narażona na poważne problemy sercowo-naczyniowe.
Z analizy wynika, że osoby z dużym obwodem brzucha, mimo prawidłowej masy ciała lub jedynie nadwagi, mogły mieć nawet o 50 proc. wyższe ryzyko ciężkich zdarzeń sercowo-naczyniowych lub zgonu niż osoby z mniejszym obwodem talii.
Chodzi m.in. o ryzyko zawału serca, udaru mózgu i niewydolności serca. Zdaniem badaczy pokazuje to, że opieranie oceny zdrowia wyłącznie na BMI może być niewystarczające.
Samo BMI może nie wystarczyć
BMI uwzględnia jedynie zależność między masą ciała a wzrostem. Nie pokazuje jednak, gdzie znajduje się tkanka tłuszczowa ani jaki jest udział mięśni w całkowitej masie ciała. Dwie osoby o takim samym BMI mogą więc mieć zupełnie inny profil ryzyka zdrowotnego.
Dlaczego tłuszcz na brzuchu jest groźniejszy?
Szczególne znaczenie ma tzw. tłuszcz trzewny, który gromadzi się wokół narządów wewnętrznych. Jest on metabolicznie aktywny i może sprzyjać procesom zapalnym oraz zaburzeniom metabolicznym.
Dr Harlan Krumholz z "Journal of the American College of Cardiology" zwrócił uwagę, że obwód talii i stosunek obwodu talii do bioder mogą dostarczać ważnych informacji o ryzyku sercowo-naczyniowym również u osób z prawidłowym BMI. Autorka badania dr Zeina Dardari podkreśliła natomiast, że bazowanie wyłącznie na wskaźniku BMI może prowadzić do błędnej klasyfikacji pacjentów.
W praktyce oznacza to, że szczupła sylwetka nie zawsze powinna być traktowana jako gwarancja dobrego zdrowia metabolicznego. W ocenie ryzyka chorób serca warto brać pod uwagę także obwód talii, ciśnienie tętnicze, poziom cholesterolu, aktywność fizyczną oraz obecność innych czynników ryzyka.
Źródło: The Sun
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.