Brakuje geriatrów. "Zapotrzebowanie jest ogromne"

Na Warmii i Mazurach już blisko co czwarty mieszkaniec ma co najmniej 60 lat. Liczba seniorów rośnie, a wraz z nią zapotrzebowanie na lekarzy, którzy potrafią kompleksowo zadbać o ich zdrowie. Tymczasem geriatrów nadal jest zdecydowanie za mało.

W Polsce potrzeba geriatrówW Polsce potrzeba geriatrów
Źródło zdjęć: © Getty Images | Halfpoint
Magdalena Pietras

Dziewięciu geriatrów na ponad 300 tys. seniorów

Jeszcze w 2024 r. w województwie warmińsko-mazurskim pracowało sześciu geriatrów. Obecnie jest ich dziewięciu. Oznacza to poprawę, ale skala potrzeb jest znacznie większa, bo w regionie mieszka już ponad 300 tys. osób w wieku senioralnym.

– Zapotrzebowanie jest ogromne, tylko brakuje specjalistów - mówi dr n. med. Małgorzata Stompór z Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Tłumaczy to m.in. brakami jeszcze na etapie specjalizacji. - W województwie nie było miejsc specjalizacyjnych, bo nie było oddziału geriatrycznego. Jeżeli ktoś chciał robić specjalizację z geriatrii, jeździł do innego województwa - wyjaśnia.

– Teraz jest dziewięciu. Dwie osoby są już z naszego ośrodka, bo prowadzimy kształcenie w Dobrym Mieście na Oddziale Chorób Wewnętrznych. Pozostali lekarze przyjechali do nas z innych województw – wyjaśnia.

Po co geriatria?

Jak podkreśla ekspertka UWM, geriatria wciąż bywa błędnie kojarzona przede wszystkim z opieką paliatywną czy długoterminową. Tymczasem jej podstawowy cel jest inny: jak najdłużej utrzymać starszą osobę w dobrej kondycji i samodzielności. – Bardzo duży nacisk w tej dziedzinie kładzie się na promocję zdrowia i na zapobieganie chorobom. A jeżeli pacjenci już mają choroby przewlekłe, to na zapobieganie zaostrzeniom tych chorób i utrzymywanie pacjenta w dobrym stanie funkcjonalnym – mówi dr Stompór.

To szczególnie ważne, ponieważ obraz seniora znany ze szpitalnych oddziałów nie oddaje sytuacji całej populacji osób starszych. – Co najmniej 70 proc. osób starszych to osoby względnie zdrowe i samodzielne – zaznacza. Odpowiednio wcześnie wdrożona profilaktyka, leczenie i rehabilitacja mogą sprawić, że taka samodzielność zostanie zachowana na dłużej.

W Polsce ponad 500 geriatrów

Problem braku specjalistów nie dotyczy wyłącznie Warmii i Mazur. Jak podaje dr Stompór, w całym kraju jest niewiele ponad 500 geriatrów. – To kropla w morzu potrzeb – podkreśla.

Obecnie ciężar opieki nad starszymi pacjentami spoczywa głównie na lekarzach podstawowej opieki zdrowotnej. Problemem nie jest jednak brak ich kompetencji, lecz brak czasu na kompleksowe zajęcie się seniorem. – Lekarze POZ są najczęściej bardzo dobrze przygotowani do pracy z pacjentami starszymi, tylko nie mają na to czasu – wskazuje ekspertka.

W efekcie lekarz koncentruje się często na najbardziej pilnym problemie: infekcji, wzroście ciśnienia czy zaostrzeniu choroby przewlekłej. Mniej miejsca pozostaje na ocenę nastroju, pamięci, lęku czy codziennego funkcjonowania pacjenta. To z kolei może prowadzić do kolejnych problemów zdrowotnych. Jak wskazuje dr Stompór, osoba z przewlekłym lękiem może doświadczać napadów paniki, podczas których gwałtownie wzrasta ciśnienie. Pacjent trafia wówczas na SOR, choć przy wcześniejszej i szerszej opiece części takich interwencji można byłoby uniknąć.

Wizyta u geriatry

Różnicę dobrze pokazuje sposób prowadzenia konsultacji geriatrycznej. Pierwsza wizyta w poradni trwa zwykle od 40 minut do nawet godziny. Lekarz musi w tym czasie przeanalizować nie tylko choroby pacjenta, ale również stosowane leki oraz jego potrzeby fizyczne, psychiczne i społeczne. W geriatrii znaczenie ma bowiem nie tylko konkretna diagnoza, lecz także to, jak senior funkcjonuje na co dzień.

Zdaniem dr Stompór optymalnym rozwiązaniem byłoby stworzenie zespołów geriatrycznych. – Najlepiej, jakby w ramach POZ były zespoły geriatryczne, w których poza lekarzem byłaby pielęgniarka, psycholog, rehabilitant – mówi. Obecnie wiele z tych zadań spada na jednego lekarza, który podczas krótkiej wizyty powinien jednocześnie zbadać pacjenta, zaplanować leczenie, omówić sytuację z rodziną, pomyśleć o rehabilitacji oraz wystawić potrzebne skierowania.

Potrzeby są większe

W regionie pojawiają się jednak pozytywne zmiany. Oddziały geriatryczne działają już m.in. w Nidzicy, Olecku i Nowym Mieście Lubawskim. Od czerwca funkcjonuje także taki oddział w Lidzbarku Warmińskim.

Nie oznacza to oczywiście, że każdy pacjent po 60. roku życia powinien być hospitalizowany właśnie na geriatrii. Udar mózgu czy ostry zespół wieńcowy wymagają leczenia na odpowiednich oddziałach specjalistycznych. Geriatria może jednak szczególnie dobrze odpowiadać na potrzeby osób z wieloma chorobami jednocześnie, problemami z pamięcią czy utrudnionym dostępem do diagnostyki.

Mimo ogromnych potrzeb uważa się oddziały geriatryczne za nierentowne. Zapomina się o tym, że pacjent, o którego odpowiednio zadbamy na etapie wczesnego wykrycia chorób i rehabilitacji, w perspektywie długoterminowej wygeneruje w systemie mniej kosztów – zwraca uwagę dr Stompór.

Starość nie musi oznaczać choroby

Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie stara się także zainteresować geriatrią przyszłych lekarzy. Studenci mogą wybierać zajęcia z geriatrii i gerontologii oraz spotykać się z aktywnymi seniorami, m.in. słuchaczami uniwersytetów trzeciego wieku. – To ważne, żeby studenci zobaczyli, że w tym wieku można utrzymać dobrą kondycję i że warto jest kłaść nacisk na promocję zdrowia – podkreśla ekspertka.

Przyszli lekarze poznają też inne formy wspierania osób starszych, w tym terapię zajęciową, hortiterapię czy sylwoterapię. Uczą się również współpracy z logopedami, rehabilitantami i pracownikami socjalnymi. Od sześciu lat studenci organizują także w Olsztynie ogólnopolską konferencję geriatryczno-internistyczną.

Badania z seniorami

Dr Małgorzata Stompór prowadzi również badania dotyczące leczenia starszych pacjentów. Jeden z projektów obejmuje grupę 800 chorych i dotyczy nieprawidłowości w płynoterapii podczas pobytu w szpitalu. – Bardzo często dostają oni za dużo płynów, więc badamy, jak to się odbywa, jak bardzo zmienia to poziom elektrolitów w organizmie – wyjaśnia.

Drugi projekt, dofinansowany w ramach Regionalnej Inicjatywy Doskonałości, koncentruje się na opiece u schyłku życia i problemie terapii daremnej. Chodzi o leczenie, które nie daje realnych korzyści, a może przedłużać proces umierania i zwiększać cierpienie chorego. Badacze pytają również samych pacjentów, czy w takiej sytuacji woleliby intensywne leczenie, czy raczej opiekę nastawioną na komfort, ograniczenie cierpienia oraz większe uwzględnienie potrzeb psychicznych i duchowych.

"Doświadczony lekarz uczy się starszych pacjentów widzieć i słyszeć"

Geriatria nadal nie należy do specjalizacji najczęściej wybieranych przez młodych lekarzy. Zdaniem dr Stompór jednym z powodów jest to, że absolwenci medycyny nie zawsze wiedzą jeszcze, jak w praktyce wygląda opieka nad starszym pacjentem.

W tej dziedzinie medycyny sukces nie zawsze oznacza całkowite wyleczenie. Czasem najważniejszym efektem terapii jest poprawa jakości życia, ograniczenie dolegliwości i zachowanie samodzielności. – W medycynie schyłku życia często nie ma spektakularnych sukcesów. Bardzo często nasze działania mogą skoncentrować się na poprawie jakości życia. To też jest bardzo ważne – mówi ekspertka.

I dodaje: – Doświadczony lekarz uczy się starszych pacjentów widzieć i słyszeć.

Źródło: Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie