W tym artykule:
Problemy zdrowotne doprowadziły do wzrostu masy ciała
Pierwsze działania Tajner podjęła jesienią 2023 r. Jak opowiadała w rozmowie z Poradnikiem Zdrowie, w tamtym okresie jej organizm nie funkcjonował prawidłowo. - W tamtym czasie poważnie chorowałam, miałam problemy z układem hormonalnym, jelitami, a lekarze długo nie potrafili postawić właściwej diagnozy. To i inne problemy sprawiły, że bardzo przytyłam i ważyłam prawie 100 kg - mówiła.
Wzrost masy ciała wpłynął również na jej samopoczucie psychiczne. Tajner przyznała w wywiadzie dla Kozaczka, że zaczęła unikać ludzi. Przestała też regularnie publikować w mediach społecznościowych.
- Dużo ludzi mi zarzuca, że nigdy na pewno nie ważyłam 100 kg, a dlatego tak ludzie mówią, że mnie nikt nie widział, bo ja nie chciałam nigdzie wychodzić. Jak miałam wyjść z partnerem na imprezę, to mówiłam, że zostaję w hotelu na górze, a ty idź na imprezę. Nie chciałam, bo ja ani nie miałam ubrań, zresztą, co bym nie ubrała, to ja czułam się fatalnie, a jak czujesz się ze sobą źle, to z automatu też nie chce się z nikim rozmawiać. Myślę, że to już nawet zakrawało o stany depresyjne - wyznała.
Bez restrykcyjnej diety, ale z pomocą specjalisty
Jednym z elementów przemiany była konsultacja z dietetykiem. - Do tego doszła dieta, ale żadna rygorystyczna. Skorzystałam z porady dietetyka, który tylko rozpisał mi, ile powinnam przyjmować białka, węglowodanów i tłuszczy. Pod te uwagi zaczęłam sobie gotować, nie znaczy to jednak, że jak bardzo mam na coś ochotę, to sobie odmawiam - relacjonowała w programie "Mówię wam". Zaczęła być także aktywna fizycznie - ćwiczy od ośmiu do dziesięciu razy w tygodniu. Wybiera różne formy ruchu, w tym treningi sztuk walki.
Odpowiedziała na zarzuty dotyczące Ozempicu
Po tym, jak celebrytka pokazała efekty przemiany, w internecie pojawiły się komentarze sugerujące, że stosowała leki wykorzystywane w leczeniu cukrzycy i otyłości. Tajner stanowczo zaprzeczyła, że korzystała z Ozempicu. - Ja z nich nie korzystałam, ale absolutnie nie chciałam ich hejtować - podkreśliła w rozmowie z Kozaczkiem.
Zaznaczyła jednocześnie, że tego rodzaju preparaty mogą być potrzebne pacjentom, ale powinny być stosowane wyłącznie pod opieką lekarza. - To są leki, które musi podawać lekarz, odpowiednio muszą być nakierowane i prowadzone - dodała.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.