Ciemna strona leków na serce. Nowe badanie o beta-blokerach
Beta-blokery przez dekady były rutynowo przepisywane pacjentom po zawale serca. Uznawano je za jeden z filarów leczenia, który ma zmniejszać obciążenie serca i chronić przed groźnymi powikłaniami. Najnowsze wyniki dużego badania klinicznego REBOOT pokazują jednak, że u części chorych korzyści z takiej terapii mogą być znacznie mniejsze, niż dotąd sądzono.
W tym artykule:
Duże badanie z udziałem tysięcy pacjentów
Badanie objęło 8505 pacjentów ze 109 szpitali w Hiszpanii i we Włoszech. Uczestnicy przeszli niepowikłany zawał serca, a ich serce nadal pracowało prawidłowo. Po wypisie ze szpitala część z nich otrzymywała beta-blokery, a część nie. Następnie naukowcy obserwowali pacjentów średnio przez niemal cztery lata.
Ekspert: to może zmienić praktykę kliniczną
Wyniki okazały się zaskakujące. U osób z zachowaną funkcją serca beta-blokery nie zmniejszały istotnie ryzyka zgonu, kolejnego zawału ani hospitalizacji z powodu niewydolności serca. To ważna informacja, bo — jak podkreślają autorzy — obecnie ponad 80 proc. pacjentów po niepowikłanym zawale opuszcza szpital z zaleceniem przyjmowania tych leków. – To badanie zmieni międzynarodowe wytyczne kliniczne – ocenił główny badacz prof. Borja Ibáñez, dyrektor naukowy CNIC.
Zmienił się kontekst leczenia
Zdaniem ekspertów zmienił się kontekst leczenia. Dawniej beta-blokery znacząco zmniejszały śmiertelność, ale pacjenci nie mieli dostępu do tak szybkiego udrażniania tętnic i nowoczesnych terapii jak obecnie.
–Beta-blokery zostały wcześnie włączone do standardowego leczenia, ponieważ w tamtym czasie znacząco zmniejszały śmiertelność. (...) Jednak terapie się rozwinęły. Obecnie zamknięte tętnice wieńcowe są szybko i systematycznie udrażniane, co radykalnie obniża ryzyko poważnych powikłań, takich jak zaburzenia rytmu serca. W tej nowej sytuacji — gdy uszkodzenie serca jest mniejsze — potrzeba stosowania beta-blokerów staje się niejasna. Choć często testujemy nowe leki, znacznie rzadziej rygorystycznie analizujemy, czy starsze terapie nadal są konieczne – wyjaśnia dr Ibáñez.
Inne wyniki u kobiet i mężczyzn
Dodatkowa analiza badania REBOOT wskazała, że u kobiet po zawale serca z prawidłową funkcją serca beta-blokery mogły wiązać się z gorszymi wynikami niż brak takiego leczenia. W tej grupie odnotowano wyższe ryzyko zgonu w kilkuletniej obserwacji. Takiego efektu nie stwierdzono u mężczyzn ani u kobiet z lekko obniżoną funkcją serca. Autorzy podkreślają jednak, że pacjenci nie powinni samodzielnie odstawiać leków. Wyniki sugerują raczej potrzebę bardziej indywidualnego podejścia do leczenia po zawale.
Źródło: sciencedaily.com
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.