"Czarny tydzień" w szpitalach powiatowych. Co z leczeniem pacjentów?
Poniedziałek rozpoczął się ogólnopolskim protestem szpitali powiatowych, określanym jako "czarny tydzień". Organizatorzy podkreślają, że mimo akcji sytuacja pacjentów nie ulegnie pogorszeniu, a wszystkie świadczenia będą realizowane bez zakłóceń.
Protest głównie informacyjny
Akcja, zaplanowana do 24 kwietnia br., została zainicjowana przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych. Jej celem jest zwrócenie uwagi na pogarszającą się sytuację finansową placówek oraz zagrożenia dla całego systemu ochrony zdrowia.
Operacja krewnego senatora KO. "Nie chodzi tylko o jeden zabieg"
Prezes OZPSP Waldemar Malinowski zapewnił, że działania mają przede wszystkim charakter informacyjny. W szpitalach pojawią się plakaty, a personel będzie tłumaczył pacjentom przyczyny protestu. - Jesteśmy odpowiedzialnym stowarzyszeniem, więc pacjent nie będzie miał żadnych utrudnień. Będzie informowany przez personel, plakaty, jak wygląda sytuacja danego szpitala - zapewnił Malinowski w rozmowie z RMF24.
Przedstawiciele szpitali podkreślają, że mimo protestu leczenie będzie przebiegać normalnie. Pacjenci mają być na bieżąco informowani o sytuacji placówek, ale nie powinni odczuć żadnych ograniczeń w dostępie do świadczeń. W ramach akcji zaplanowano m.in. oflagowanie budynków, czarne stroje personelu oraz symboliczną minutę ciszy przed szpitalami.
System wymaga głębokich zmian
Zdaniem Malinowskiego obecne problemy mają charakter systemowy i nie da się ich rozwiązać bez długofalowej strategii. Wskazał na konieczność ponadpartyjnego porozumienia i stworzenia stabilnego planu reform na co najmniej dekadę. - Po pierwsze, wreszcie niech politycy pójdą po rozum do głowy, bo jeżeli nie będzie porozumienia ponad podziałami i dziesięcioletniej strategii, nietykalnej - przynajmniej dziesięciu punktów, to zapomnijmy, że coś się zmieni - powiedział.
Według szefa OZPSP konieczne jest uproszczenie przepisów i stworzenie nowych rozwiązań prawnych. Obecny model określa jako nadmiernie skomplikowany i trudny do funkcjonowania. - Jest przeregulowany, już teraz organizacyjnie nie do przejścia, za chwilę otoczenie prawne spowoduje, że prowadzenie działalności będzie niemożliwe - stwierdził.
Wcześniej Malinowski informował, że co najmniej 40 szpitali powiatowych zagrożonych jest upadłością, a liczba ta może wzrosnąć. Niepokój wobec kierunku zmian wyraziła także Polska Unia Szpitali Klinicznych. Jej przedstawiciele wskazują na ryzyko ograniczania wydatków kosztem zdrowia społeczeństwa.
- Obserwowane w ostatnich tygodniach działania Ministerstwa Zdrowia oraz Narodowego Funduszu Zdrowia powodują, że jako odpowiedzialni za zarządzanie szpitalami klinicznymi w Polsce wyrażamy swój niepokój i sprzeciw wobec szukania krótkowzrocznych oszczędności w systemie ochrony zdrowia przy jednoczesnym zaciąganiu gigantycznego długu zdrowotnego w społeczeństwie, którego nie da się odrobić bez skokowego zwiększenia za kilka lat nakładów finansowych na ochronę zdrowia - napisali przedstawiciele organizacji.
Źródło: PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.