Depresja a samobójstwo

Samobójstwo jest najpoważniejszym powikłaniem depresji. Jednak z badań wynika, że większość osób z depresją, które próbowały popełnić lub popełniły samobójstwo, nie było leczonych farmakologicznie i nie korzystało z pomocy psychologicznej. W Polsce liczba samobójstw sięga kilku tysięcy rocznie. W ostatnich latach obserwuje się rosnącą ich liczbę wśród młodzieży, choć ciągle najwyższy wskaźnik samobójstw jest wśród osób, które przekroczyły 45. rok życia.

1. Myśli samobójcze w depresji

Trzeba podkreślić, że myśli samobójcze są objawem choroby, a nie świadomą decyzją. Osoba chora na depresję może mieć zmieniony osąd siebie i rzeczywistości i to depresyjny sposób myślenia popycha ją do popełnienia samobójstwa. Jeśli do myśli samobójczych dołączą się tendencje samobójcze, taką osobę należy niezwłocznie skierować do szpitala psychiatrycznego celem zapewnienia opieki i zintensyfikowania leczenia.

Myśli samobójcze w depresji świadczą o jej krańcowym nasileniu. Zazwyczaj poprzedzane są wystąpieniem myśli rezygnacyjnych. Dla człowieka chorego na depresję myśli samobójcze są często naturalną konsekwencją braku nadziei, niewiary w możliwość rozwiązania trudnych problemów, są podpowiedzią rozwiązania owych problemów – to forma uwolnienia się od niemożliwie, wydawałoby się, ciężkiego życia.

Trudno jest wyeliminować takie myśli. Nie da się przekonać chorego na depresję, chcącego popełnić samobójstwo, że nie warto, że życie jest piękne itp. Wynika to z bezkrytycyzmu chorego – chory jest zdolny oceniać siebie, swoją przyszłość tylko z pozycji depresji.

Nie zawsze myśli samobójcze są objawem depresji. Takie myśli mogą pojawić się także u człowieka zdrowego, pod wpływem obciążających go trudności życiowych. Mogą one wystąpić jako reakcja na stres, którego poziom przekracza próg indywidualnej wytrzymałości człowieka. Różnica polega na tym, że u osoby zdrowej takie myśli nie trwają permanentnie, nie są czymś dla człowieka obciążającym na tyle, aby nie móc się od nich oderwać.

2. Próba samobójcza

Większość osób z myślami samobójczymi w depresji tak naprawdę nie chce umrzeć, ale jednocześnie bardzo chce się uwolnić od swojego cierpienia, bo nie są w stanie z nim żyć. A zatem próba samobójcza to raczej ucieczka od cierpienia, a nie od życia.

Należy wyróżnić trzy podstawowe pojęcia, które nie są zamienne:

  • myśli samobójcze – chory myśli o samobójstwie, planuje, odczuwa potrzebę zrobienia tego;
  • próba samobójcza – nie doprowadza do śmierci. W takiej sytuacji jest raczej manifestacją bezradności pacjenta i próbą wołania o pomoc. Zdarza się 15-krotnie częściej niż samobójstwa dokonane;
  • dokonane samobójstwo – doprowadzające do śmierci. Jest to jedna z najczęstszych przyczyn śmierci w populacjach cywilizowanych i druga przyczyna zgonów u młodzieży. Około 65% przypadków samobójstw wiąże się z chorobą psychiczną, przede wszystkim z depresją.

Z danych wynika, że próbę samobójczą częściej podejmują kobiety, ale to mężczyźni częściej popełniają samobójstwo (2-3 razy częściej). Można by powiedzieć, że mężczyźni są bardziej zdecydowani, by odebrać sobie życie i ich próby samobójcze, choć rzadsze niż u kobiet, są skuteczniejsze. Należy wiedzieć i pamiętać, że każda próba samobójcza zwiększa ryzyko popełnienia samobójstwa dokonanego. Wielu pacjentów w ciągu roku ponawia próby samobójcze, największe ryzyko przypada na pierwsze 3 miesiące. Stąd nie wolno lekceważyć żadnej takiej sytuacji.

Ryzyko próby samobójczej jest różne w zależności od etapu choroby. Największy stopień zagrożenia przypada na początek zachorowania na depresję (pierwszy epizod choroby, pierwsze wizyty u lekarza i konfrontacja z nową sytuacją), szczególnie niebezpieczny jest pierwszy rok choroby.

Duża ilość nawrotów depresji zwiększa pesymizm chorego, osłabia jego wiarę w możliwość uwolnienia się od choroby, co łącznie z narastającymi problemami rodzinnymi, wynikającymi z częstych hospitalizacji, może zwiększyć zagrożenie próbą samobójczą.

Szczególnej ostrożności wymaga również końcowy okres każdego epizodu depresji, ponieważ w trakcie następowania poprawy, objawy chorobowe znikają nierównocześnie i w związku z tym, prawidłowej już aktywności pacjenta może towarzyszyć ciągle obniżony nastrój. W takiej sytuacji zwiększona ruchliwość chorego ułatwia mu popełnienie samobójstwa.

W okresie remisji także mogą zaistnieć okoliczności predysponujące do popełnienia próby samobójczej. Chodzi tu głównie o przypadki remisji niepełnej, w której nadal utrzymuje się umiarkowane obniżenie nastroju, dolegliwości lękowe, bezsenność, połączone z poczuciem chorego, iż nie wróci on do swojej przedchorobowej sprawności.

3. Czynniki ryzyka samobójstwa

Bez względu na to, czy myśli samobójcze są częścią depresji, czy innego zaburzenia psychicznego, stanowią ryzyko popełnienia samobójstwa. Z dużym ryzykiem popełnienia samobójstwa związane są:

  • głębokie poczucie winy i beznadziejności;
  • przekonanie o znajdowaniu się w sytuacji bez wyjścia;
  • wysoki poziom lęku, szczególnie, jeśli wiąże się on z tzw. niepokojem psychoruchowym (stan, w którym pacjent z powodu lęku nie może znaleźć sobie miejsca, podejmuje wiele różnych bezcelowych czynności);
  • znaczny stopień zahamowania psychoruchowego, który może również okazać się groźny w związku z możliwością występowania nagłego, niespodziewanego odhamowania.

Poza chorobami psychicznymi i depresją, czynnikami zwiększającymi ryzyko popełnienia samobójstwa (często towarzyszącymi depresji) są:

4. Zaburzenie depresyjne a samobójstwo

Mówienie, że chorego do samobójstwa skłania poczucie beznadziejności, winy, niemożności uzyskania pomocy, uwolnienia się od swojego cierpienia, przekonanie o istnieniu sytuacji bez wyjścia, jest sporym uogólnieniem, ponieważ tak naprawdę opis ten stanowią cechy charakterystyczne dla przebiegu depresji, a mimo to nie każdy chory podejmuje próbę samobójczą. Wykazano, że ryzyko samobójstwa związane jest z dodatkowymi elementami:

  • wysokim poziomem lęku, niepokojem psychoruchowym, zaburzeniami snu,
  • poczuciem beznadziejności, sytuacji bez wyjścia, braku pomocy ze strony najbliższych oraz lekarzy, przekonaniem o ciężkiej, nieuleczalnej chorobie, czasem z urojeniami,
  • poczuciem winy, przekonaniem o popełnieniu ciężkich grzechów, przestępstw,
  • nastrojem dysforycznym (reagowaniem rozdrażnieniem, złością, agresją na błahe czynniki),
  • odczuwaniem przewlekłego bólu, występowaniem przewlekłych chorób somatycznych,
  • zaburzeniami snu, bezsennością.

Największe ryzyko samobójstwa w depresji istnieje na początku choroby, przy pierwszym jej epizodzie lub na początku kolejnych jej epizodów i w czasie ustępowania choroby. Początkowo, gdy chory nie jest jeszcze leczony, nie korzysta z pomocy psychiatry lub psychologa albo korzystał, ale samodzielnie przerwał branie leków, nasilenie objawów depresji jest bardzo mocne. Pierwsze wizyty u psychiatry, rozpoczęcie leczenia także stawiają pacjenta w trudnej sytuacji. Kolejny moment to ten, gdy rozpoczyna się farmakoterapię – jej pierwsze 2-3 tygodnie wiążą się z największym ryzykiem samobójstwa.

W bardzo nasilonych objawach depresji chory ma na tyle obniżoną aktywność, że nawet pomimo istnienia myśli samobójczych, nie jest w stanie ich zrealizować. Natomiast działanie leków pojawia się nierównomiernie, tzn. najszybciej polepsza się aktywność chorego, a dopiero po 2-3 tygodniach stałego leczenia poprawia się nastrój – w takiej sytuacji zwiększona „ruchliwość” chorego ułatwia mu popełnienie samobójstwa. Później konfrontacja chorego ze środowiskiem, powrót do normalnego życia codziennego, szczególnie w sytuacji niepełnego powrotu do zdrowia, obniżonego nastroju, wzmagają poczucie utraty czegoś z powodu depresji i niemożności powrotu do życia sprzed choroby. Ważne jest także, by wiedzieć, czy pacjent przyjmuje regularnie leki. Przerwanie ich stosowania może być bardzo groźne i wiąże się z nawrotem depresji.

W żadnej z tych chwil chory nie powinien być sam i samodzielnie sobie z tym radzić. Dlatego tak ważna jest rola rodziny w procesie leczenia depresji.

5. Sygnały zagrożenia samobójstwem

Naszą uwagę powinno zwrócić wiele zachowań chorego.

  • Plany samobójcze są bardzo często ujawniane przez chorych. Mówią o tym, że nie widzą sensu życia, że nie mogą tak żyć. Interesują się tematem śmierci.
  • Często zdarza się, że osoba zdecydowana na samobójstwo zaczyna porządkować wszystkie swoje sprawy: spłaca długi, odwiedza rodzinę, pisze testament, porządkuje rzeczy osobiste. Chce uporządkować swoje życie przed śmiercią.
  • Osoby z myślami samobójczymi często zgłaszają się do różnych lekarzy, do lekarza rodzinnego, psychiatry. Skarżą się na wiele dolegliwości, o nieznanym pochodzeniu i przyczynie.
  • Czasem bywa też inaczej – chory, który dotychczas skarżył się na wiele dolegliwości, nagle przestaje o nich mówić, jest spokojny, ma lepszy nastrój. Często taka zmiana wynika z podjęcia decyzji o samobójstwie, chory jest spokojny, że już niedługo „wszystko się rozwiąże”, uwolni się od cierpienia.

W przypadku podejrzeń lub obaw, że bliska osoba ma myśli samobójcze, należy poprosić o pomoc lekarza rodzinnego lub psychiatrę. Nie można zostawić takiej osoby samej – stale ktoś powinien przy niej być. Często nie chodzi tylko o bezpieczeństwo takich osób, lecz także o to, że potrzebują w takiej chwili czyjejś bliskości. Zaleca się usunięcie z domu wszystkich leków, środków chemicznych, ostrych przedmiotów, broni. Gdy istnieje duże ryzyko podjęcia próby samobójczej, chory powinien być hospitalizowany w szpitalu psychiatrycznym. W takiej sytuacji nie jest wymagana do tego jego zgoda, ponieważ ustawa o ochronie zdrowia psychicznego zezwala na umieszczenie pacjenta w szpitalu w sytuacji, gdy zagrożone jest jego lub innych osób życie.

Uzyskanie pomocy, wsparcia, poczucia bliskości i braku osamotnienia przy jednoczesnej farmakoterapii sprawia, że samopoczucie chorego się poprawia i wraca mu chęć do życia.

6. Samobójstwo rozszerzone

Oczywistym wydaje się fakt, że myśli samobójcze, szczególnie kiedy mają charakter uporczywy i nawracający, niosą ze sobą poważne zagrożenie życia człowieka. Współwystępowanie w obrazie chorobowym tzw. objawów wytwórczych (urojenia, omamy) wymaga natychmiastowej interwencji, zwłaszcza, że mogą one doprowadzić do tzw. samobójstwa rozszerzonego. Poprzez samobójstwo rozszerzone rozumie się sytuację, w której osoba chora na depresję psychotyczną podejmuje decyzję o zabiciu nie tylko siebie, ale również swoich najbliższych (dzieci, współmałżonka) w przekonaniu, iż w ten sposób uchroni ich przed nieuniknionym cierpieniem, karą czy prześladowaniem.

7. Problemy ze snem w depresji

Poważnym zagrożeniem dla człowieka z depresją są również problemy ze snem. Szczególnie niebezpieczne bywa przedwczesne budzenie się – chorujący na depresję, nie mogąc ponownie zasnąć, czuje się w środku nocy bezradny, bezczynny i osamotniony. Warto przy tym pamiętać, że wczesne godziny poranne wiążą się również z największym nasileniem objawów depresji. Można sobie wyobrazić osobę bardzo cierpiącą, pozbawioną nadziei, targaną lękiem, poczuciem winy, dramatycznym przewidywaniem czarnej przyszłości, która budzi się o 1-2 w nocy, wokół jest ciemno, wszyscy śpią, nie ma do kogo się odezwać, uzyskać pomocy. W takich chwilach jedynym wyjściem wydaje się zakończenie życia.

8. Mity o samobójstwie

  • „Osoba, która chce popełnić samobójstwo, nie mówi o tym. Jeśli ktoś mówi, to znaczy, że nie chce tego tak naprawdę zrobić, tylko straszy otoczenie.”

Nic bardziej mylnego. Aż 80% samobójców mówi wcześniej o swoich zamiarach bliskim lub lekarzowi. Pozostali sygnalizują to w mniej bezpośredni sposób – interesują się tematem śmierci, myślą o bezsensie życia, że nie są niezastąpieni, o uldze, jaką mogłaby im przynieść, np. śmiertelna choroba. Czasem są to koszmary senne, np. o pogrzebach, umieraniu.

  • „Osoba, która chce popełnić samobójstwo, stroni od towarzystwa, chce być sama.”

Czasem tak jest. Jednak częściej lęk związany z decyzją o odebraniu sobie życia i strach sprawia, że chorzy ci szukają kontaktu z bliskimi osobami, mają potrzebę bliskości. Częściej odwiedzają znajomych, chodzą do lekarzy, nawet jeśli wcześniej tego nie robili, zgłaszają różne dolegliwości. Poza „wygadaniem się” mają oni często potrzebę powiedzenia o swoich myślach, chęci odebrania sobie życia. Takich osób należy uważnie słuchać.

  • „Zapytanie chorego na depresję, czy ma myśli samobójcze, może skłonić go do popełnienia samobójstwa, a nawet jeśli ma myśli o odebraniu sobie życia, to nie powie nam prawdy.”

To, czy chory na depresję popełni samobójstwo, jest tylko jego decyzją i pytanie o to na pewno nie skłoni go do tego. Wielu chorych boi się o tym mówić, dlatego wręcz czekają, aż się ich o to zapyta, by mogli o tym powiedzieć. I nie musi tego robić lekarz. Może to być bliska osoba, która będzie mogła pomóc choremu w leczeniu i towarzyszyć mu w nim. Często boimy się o to pytać, bo nie wiemy, co powinniśmy zrobić, jak zareagować w sytuacji, gdy ktoś odpowie: „Tak, mam myśli samobójcze”.

  • „Samobójca zawsze chce odebrać sobie życie, więc może nie powinno się go ratować, bo i tak prędzej czy później znowu spróbuje sobie odebrać życie.”

Większość ludzi podejmujących próbę samobójczą czyni to z poczucia bezsilności i niemożności poradzenia sobie z własnym cierpieniem – w ten sposób woła o pomoc. Nawet jeśli ktoś przejawia silne chęci odebrania sobie życia, często jest to chwilowe, a odpowiednia pomoc i leczenie zmieniają takie nastawienie.

  • „Chory, który chciał popełnić samobójstwo, zaczyna zachowywać się spokojniej, ma lepszy nastrój, nie ma już myśli samobójczych.”

W takiej sytuacji może być wręcz odwrotnie. W przypadku bardzo ciężkiej, długotrwałej depresji i dodatkowych czynników ryzyka takie zachowanie może świadczyć o podjęciu decyzji o samobójstwie. Chory jest spokojny, bo wie, że niedługo skończy się jego cierpienie, ma plan, jak to zrobić. Gdy jego bliscy cieszą się, że lepiej się czuje, pod tą maską rozgrywa się dramat.

9. Czy samobójca mówi o swoich zamiarach?

Duża ilość prób samobójczych i związana z nimi wysoka śmiertelność wynika w znacznym stopniu z fałszywych przekonań na temat samobójstwa. Bardzo powszechna wydaje się być opinia, iż ludzie, którzy chcą popełnić samobójstwo, nikomu o tym nie mówią i w związku z tym, jeżeli ktoś „afiszuje się” z chęcią odebrania sobie życia, to na pewno nie chce tego naprawdę zrobić, a tylko pragnie wpłynąć na otoczenie. Nic bardziej mylnego! Aż 80% samobójców mówi jasno o swoich zamiarach najbliższym osobom lub lekarzowi. Z pozostałych 20% znaczna część sygnalizuje w różny, niebezpośredni sposób, iż ma zamiar odebrać sobie życie. Myśli samobójcze mogą w tych przypadkach przejawiać się rozważaniami o bezsensie życia, uldze, uwolnieniu od kłopotów, jakie może dać ulegnięcie wypadkowi czy zachorowanie na śmiertelną chorobę.

Ponadto, osoby z tendencjami samobójczymi często podkreślają, iż nie są niezastąpione i ani świat, ani rodzina nie ucierpią na tym zbytnio, gdyby ich nie było. Myśli samobójcze mogą się również ukrywać pod postacią koszmarnych snów o pogrzebie, umieraniu.

Lęk związany z podjęciem decyzji o odebraniu sobie życia często uniemożliwia mówienie wprost o samobójstwie, jednocześnie kiedy człowiek się boi i kiedy znajduje się w obliczu dramatycznej, ostatecznej sytuacji pojawia się naturalna potrzeba kontaktu z innymi, potrzeba bliskości. W takiej sytuacji osoby myślące o samobójstwie zaczynają częściej niż zwykle odwiedzać znajomych, zjawiają się u lekarza, zgłaszając różne niejasne dolegliwości, nie umiejąc wyjaśnić, jaka jest dokładnie przyczyna ich wizyty. Badania pokazują, że bardzo duża część ludzi, którzy popełnili samobójstwo odwiedza lekarza pierwszego kontaktu lub psychiatrę w ciągu miesiąca poprzedzającego próbę.

Wynika z tego ważny wniosek – powinniśmy uważnie oraz cierpliwie słuchać ludzi obarczonych zwiększonym ryzykiem samobójstwa i zawsze starać się dowiedzieć, czy poza zwykłą potrzebą „wygadania się” nie mają nam do przekazania jakiejś niepokojącej informacji.

Lekarz Anna Zielińska, psycholog Izabela Gieryszewska,

Polecane wideo:

Bibliografia

  • Dudek D., Zięba A., Depresja – wiedzieć, aby pomóc, Krakowskie Wydawnictwo Medyczne, Kraków 2002, ISBN 83-88614-05-3.
  • Heitzman J., (red.), DEPRESJA – odpowiedzi na pytania, Urban & Partner, Wrocław 2007, ISBN 83-60290-22-4.
  • Jarema M., Rabe-Jabłońska J., Psychiatria, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2011, ISBN 978-83-200-4180-4.
  • Stukan J., Toksyczna psychologia i psychiatria. Depresja a samobójstwo, Prometeusz, Polska 2010, ISBN 978-83-915222-5-7.
  • Święcicki Ł., Depresja – zwykła choroba?, Urban & Partner, Wrocław 2010, ISBN 978-83-7609-276-8.

Depresja

Komentarze (106)
~przyszły...
~przyszły...

Wiele osób napisało tu swoje przeżycia. Bardzo dużo osób potępia osoby które zamierzają popełnić samobójstwo. Już kilka razy zamierzałem dokonać tego kroku. Boję się tylko że mi się nie uda i zostanę kaleką albo mnie odratują. Moje życie to ciąg porażek. Jedyne co mi się udało to syn, który mieszka z moją byłą żoną. Wiem, przemawia przeze mnie egoizm ale już nie daję rady. Korzystałem z pomocy psychiatry ale po tabletkach czuję się jeszcze gorzej. Mam nadzieję że nie będzie to trwało długo.

Odpowiedz
~orsu
~orsu

czytam dziś coś co powinnam przeczytać 3 m-ce temu...choć nie wiem czy coś by to zmieniło...nasza koleżanka zachorowała, była w szpitalu, mówiła o śmierci, wczoraj wyszła ze szpitala, dziś odprowadziła dzieci do szkoły a kilka godzin później nie żyła...lepsze samopoczucie to była tylko "przykrywka"...szkoda,że zapomniała o dzieciach- tak bardzo o nie walczyła, rozwiodła się, poukładała sprawy majątkowe, zadbała o swoje zdrowie a potem pyk! i Kasia się posypala...teraz już nie ma co zbierać, najchętniej napisałabym do niej smsa " Katrina! coś ty najlepszego zrobiła kobieto!!! " tak strasznie mi żal...:/nie wiem co mam myśleć...

Odpowiedz
~Ann
~Ann

@~jack: To co piszesz to faktycznie tak właśnie jest. Złapałeś kontakt sam ze sobą. Zamiast użalać się ty stawiasz czoło problemom . To ogromny sukces i tylko twoja zasługa. Czujesz swoją wartość i walczysz. Jesteś na właściwej drodze w życiu. To jest potęgą umysłu do jakiej udało się Tobie dotrzeć. Można odebrać człowiekowi wszystko ale nie własnego "ja". Pozdrawiam Ania.

Odpowiedz
~krzychu1908
~krzychu1908

Mam 32 lat odeszla ode mnie narzeczona i zabrala ze soba nasza mala coreczke...wiem ze ma kogos innego i nie potrafie sobie z tym poradzic.nasze rozstanie to w duzej mierze moja wina...kupilem juz dwie butle z helem i planuje to zrobic w ciagu kilku nastepnych dni wiem ze rozczaruje tym wielu ale czuje ze nie przejde przez ta sytuacje...

Odpowiedz
~jack
~jack

Szybko i na temat: tuż przed skokiem, jeszcze raz przeanalizowałem sobie życie, ostatnie tchnienie racjonalnego myślenia, co się stanie jeżeli wszystkich zawiodę…. i "uwolniłem" się z jarzma władzy osób bliskich, bo cóż mogli mi NAJWYŻEJ zrobić? Wyrzucić mnie z domu?haha, kurwa, hahaah, kurwa,haha, ja chcę się zabić a co oni mogą mi kurwa zrobić, wyrzucić tylko z domu. haahahah, kurwa, hahah. Kurwa, hahaahah!!!! I wtedy początek zmian, uczucia mną kurwa rzuciły o ścianę, były strzaskane, bo kurwa zrozumiałem, że chciałem właśnie popełnić samobójstwo!!! przez jakieś pierdoły, czyjeś oczekiwania!!! Płakałem, płakałem, płakałem bo byłem kiedyś wrażliwym, uśmiechniętym dzieckiem, a życie zrobiło ze mnie wraka człowieka, płakałem bo byłem wkurwiony, płakałem, płakałem bo w końcu! mogłem, mogłem zapłakać i pokazać swoją niedoskonałość przed samym sobą, nie musiałem się wstydzić, płakałem bo kurwa zobaczyłem zmanipulowaną przeszłość. Płakałem, bo kurwa dawno nie pamiętałem już co to znaczy być szczęśliwym. A właśnie tego doświadczyłem. Był to POCZĄTEK zmian, z mniejszymi wahaniami i powrotami depresji (bardziej już niepewnością niż depresją) zrozumieniem siebie, przebaczeniem, przebaczeniem, zrozumieniu, że możesz wybrać wlasną ścieżkę życia, możesz nawet „kopać rowy”, bo cóż w tym złego? Łataniem ran emocjonalnych, a co za tym poszło wyleczeniu objawów somatycznych. Bo w zdrowym duchu ciało się podnosi. Zajęło to ładnych z 5 lat. Nigdy nie byłem u lekarza z moim problemem, bo w Polsce bywa. Ja kto ty? Udało się, dziwię, że bez psychoanalizy. Miałem szczęście. Mam dużo jeszcze pracy przed sobą, głównie chodzi o motywacje, co chcesz w tym nowym życiu robić. Każdy przypadek jest inny, zaraz ktoś powie, że nie wiesz czy wygrałeś, bez leczenia się nie da itd. Bo z tym się nie wygrywa, już nie będę tą samą osobą, ciemność pozostawiła w nas rysę, ALE przetrwaliśmy, spotkaliśmy ją na drodze naszego życia, dostaliśmy wpierdol, żyjemy, jak się już obudziliśmy jej nie było, poszła bić następnych, jesteśmy teraz silniejsi, wiemy jak sobie radzić z lękiem i bólem duszy. Teraz jak doświadczam spadku nastroju, to sam się śmieje, haha, bo w porównaniu do cierpienia, które doświadczyłem, to tylko spadek i sam do siebie gadam co ty odpierdalasz. I nastrój wraca. Prowadzę jakiś tam wewnętrzny dialog z Bogiem, ale odnosi się bardziej wyborów moralnych niż problemów, chociaż nie tylko. Zobaczymy co życie przyniesie.

Odpowiedz
~gosc
~gosc

Witam, jestem Ania, mam 13 i od pewnego czasu miewam myśli samobójcze. Nie chce żyć, bo czuje się nikim. Jestem zamknięta w sobie, boje się mówić innym jaka jestem, co czuję. Boję się, że mnie wyśmieją. Prawie dwa lata temu zmarł mój dziadek, bardzo za nim tęsknię. Chciałabym do niego dołączyć. Chcę popełnić samobójstwo (albo chociaż próbę samobójczą), ale boję się, że jak moja rodzina (która, w przeciwieństwie do mnie, jest całkiem fajna) się o tym dowie, albo mi nie wyjdzie, zamknie mnie w psychiatryku. Daję im wyrażne sygnały, ale (tak chyba jest w każdym przypadku, nie tylko moim) oni zachowują się, jakbym żartowała. Interesuję się śmiercią, wierzę w życie pozagrobowe. Co do religii, to muszę przyznać, że jestem zagubiona. Wierzę zarówno w Boga (chrześcijańskiego) jak i w bogów greckich. (Szukam). Proszę nie osądzajcie mnie po tym, po prostu potrzebuję podzielić się tym co czuję z kimś kto mnie słyszy. Chciałabym zobaczyć jak wygląda niebo/Elizjum (mam wielką nadzieję, że tam trafię). Trochę boję się umrzeć, bo rodzina (jakby zobaczyło w końcu, że ja nie żartuję) pewnie by za mną tęskniła. Poza tym obiecałam Oldze (mojej najlepszej przyjaciółce), że nie będę próbować. Ale ja nie widzę dla siebie przyszłości!!! Proszę udzielcie mi jakiejś rady (może być np. Jak bezboleśnie popełnić samobójstwo?). Błagam! PS. Jakbyście chcieli wiedzieć o mnie więcej to napiszcie. Chętnie "porozmawiam" z kimś kto umie słuchać chorych psychicznie. ;)

Odpowiedz
zapytaj lekarza

za darmo

  • Odpowiedź w 24 godziny
  • Bez żadnych opłat
  • Lekarze, psychologowie, dietetycy

lekarzy jest teraz online

0/500

Depresja
najnowsze pytania

Dyskusje na forum

Artykuły Depresja
Depresja

Zaburzenia depresyjne

(...) przybierać różne formy. W zależności od przypadku depresja może objawiać się bardziej somatycznie (czyli za pomocą dolegliwości ... , a nie smutek czy utrata sensu życia, uważane za typowe objawy depresji. Rodzaje zaburzeń depresyjnych Depresja może mieć ... objawom depresji. Biorąc pod uwagę przyczynę zaburzeń depresyjnych, wyróżniamy poniższe rodzaje depresji: depresja psychogenna ... nerwicowymi; depresja endogenna - depresja wywołana zaburzonym funkcjonowaniem mózgu; jej objawy to brak energii, zaburzenia...

Depresja

Zespół depresyjny

Zaburzenia depresyjne są najczęściej diagnozowanym i spotykanym problemem psychicznym. Depresja to nie tylko patologiczny ... żałoby, łagodne i głębokie. Depresja występuje na całym świcie, we wszystkich kulturach. W ostatnim czasie coraz częściej mówi się ... w treści, co w formie, zespołów depresyjnych. Na czym polega zespół depresyjny? Czym depresja różni się od zespołu depresyjnego ... zamiennie z określeniem „depresja prosta". Zespół depresyjny nie ogranicza się jednak do zaburzeń nastroju (afektywnych), do...

Depresja

Mało znane przyczyny depresji

Mało znane przyczyny depresji

(...) na stres spowodowany szybkim tempem życia i to może zapoczątkować problemy takie jak depresja. Rzucenie palenia Rzucenie palenia wiąże się z wieloma objawami odstawiennymi, a jednym z nich jest właśnie depresja. Jest to spowodowane tym, że palenie ma wpływ ... zmianami nastroju i depresją. Pora roku Nie jest tajemnicą, że wiele osób jest przygnębionych zimą w związku z...

Depresja

Kobiety walczą z depresją

Depresja w ujęciu naukowym jest zaburzeniem nastroju, które objawia się ogólnym spadkiem aktywności oraz utratą ... poziom noradrenaliny i serotoniny, które pełnią w mózgu rolę neuroprzekaźników. Depresja może być chorobą przewlekłą (dystymia) lub też występować w określonych warunkach (np. depresja sezonowa – związana z okresowym niskim natężeniem światła słonecznego w cyklu rocznym w danym regionie geograficznym) i sytuacjach życiowych (np. depresja poporodowa). Kobiety a...

Depresja

Depresja a praca

(...) dwukrotnie bardziej na nią narażony niż twoi dziadkowie. Po drugie, depresja znacznie częściej dotyczy nastolatków. W latach ... każdy z nas cierpiał na depresję, przynajmniej w jej łagodnej formie. Depresja różni się od smutku tym, że człowiek przekracza ... a depresja W cywilizacji Zachodu praca odgrywa bardzo ważną rolę w życiu jednostki. W zamian za włożony w wykonywanie czynności trud ... z aktywnego życia. Konflikty z współpracownikami a depresja Ludzkie relacje mają duży wpływ na funkcjonowanie i...

Depresja

Depresja a szkoła

Zgodnie z obserwacjami klinicznymi ostatnich lat depresja dziecięca i depresja młodzieńcza stanowią coraz bardziej znaczącą część psychopatologii dziecięcej. Depresja u dzieci dotyka bezpośrednio uczuciowości i jej przejawów, ma związek ze sferą ... ma oparcie w rodzicach w dalszym życiu będzie sprawniej radzić sobie z trudnościami niż dziecko, które tej opieki nie ma. Depresja u dzieci jest wywoływana przede wszystkim przez czynniki zewnętrzne i ma inne podłoże niż depresja u osób dorosłych.

Depresja

Depresja u młodzieży

(...) cztery postacie depresji młodzieńczej: 1. depresja młodzieńcza czysta - w jej obrazie dominują: obniżenie nastroju oraz napędu psychoruchowego, nieokreślone dolegliwości lękowe, nadmierna troska o przyszłość; 2. depresja młodzieńcza ... ; 3. depresja młodzieńcza z niepokojem - obok objawów depresji czystej występują: zmienność nastroju, autodestrukcyjne zaburzenia zachowania (np. okaleczanie się, odmawianie przyjmowania posiłków etc.); 4. depresja młodzieńcza...

Depresja

Pomoc w depresji

Depresja jest bardzo poważną chorobą psychiczną. Nieleczona może doprowadzić do poważnych konsekwencji dla chorego ... czy depresja? Depresja to choroba, która dotyka coraz większą liczbę osób. W diagnostyce i leczeniu depresji bardzo ważne ... w depresji. Jak odróżnić smutek od depresji? Różnice między normalnym smutkiem a depresją mogą dotyczyć zarówno nasilenia, czasu ... i tak będzie zawsze beznadziejne. Depresja a seks Stany depresyjne powodują obniżenie się potrzeb seksualnych lub nawet...

Depresja

Depresja a choroby przewlekłe

(...) (stwardnienie rozsiane, choroba Parkinsona, guzy mózgu, otępienie), chorobę nowotworową, chorobę Alzheimera itp. Depresja ... . O ile uczucie przygnębienia i frustracji spowodowane przewlekłą chorobą może wydawać się naturalne, to depresja ... przyszłych możliwości. Depresja w schorzeniach somatycznych Depresja może towarzyszyć niemal każdej chorobie somatycznej ... dolegliwości i bóle, uporczywe myśli o śmierci i samobójstwie, zaburzenia pamięci. Stany depresyjne a choroby...