Dotyczy już co czwartego pacjenta. Zaczyna się od zębów, ale to dopiero początek problemów

Stomatolodzy alarmują, że bruksizm dotyczy już co czwartego pacjenta, a konsekwencje tej dolegliwości mogą być dramatyczne. Dochodzi do przeciążenia zębów, a potem - nawet ich obumarcia - ostrzega stomatolog. To jednak nie koniec, bo chociaż problem dotyczy zębów, to może doprowadzić do bólu szyi, pleców, a nawet trwałych wad postawy.

Bruksizm ma negatywny wpływ nie tylko na zębyBruksizm ma negatywny wpływ nie tylko na zęby
Źródło zdjęć: © Getty Images
Katarzyna Prus

"Problem cywilizacyjny"

Bruksizm zwany potocznie ''zgrzytaniem zębami'' to zaburzenie, które polega między innymi na mimowolnym skurczu mięśni żucia.

- Można śmiało powiedzieć, że bruksizm stał się już problemem cywilizacyjnym. Z roku na rok pacjentów przybywa, przy czym większość nie zdaje sobie z tego sprawy, aż do momentu, kiedy pojawią się bolesne efekty - zaznacza Paweł Barucha, stomatolog i wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Ekspert zwraca uwagę, że osoby, które zmagają się z bruksizmem nie mają świadomości przyczyn i objawów, ale też konsekwencji, które mogą być bardzo poważne i dotyczyć nie tylko zębów i szczęki, ale całego kręgosłupa, przyczyniając się między innymi do trwałych wad postawy czy bólu szyi, barku i pleców.

- Jedną z głównych przyczyn tego zaburzenia jest stres. Początkowo zaciskamy i zgrzytamy zębami w sytuacjach napięcia nerwowego. Z czasem staje się to jednak tak naturalne, jak oddychanie. Robimy to mimowolnie i coraz częściej, nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a to tylko pogarsza problem - tłumaczy stomatolog.

Proces destrukcyjny może trwać latami

Dlaczego zgrzytamy zębami? Oprócz stresu, który jest jedną z głównych przyczyn, bruksizm może wywołać między innymi: nadmierne żucie gumy, obgryzanie paznokci, nieleczone wady zgryzu czy niezdiagnozowane dysfunkcje stawów skroniowo-żuchwowych.

Do mniej oczywistych należą m.in. wady postawy, zaburzenia snu czy choroba refluksowa.

- Bruksizm wpływa negatywnie na zęby, stawy skroniowo-żuchwowe i mięśnie szyi. Pacjent orientuje się, że coś jest nie tak, dopiero wtedy, kiedy zaczyna odczuwać silny ból. Dochodzi do przeciążenia zębów, a w konsekwencji - nawet ich obumarcia, przez co mimo braku ubytków, konieczne jest leczenie kanałowe - zaznacza stomatolog.

- Tymczasem niezauważony proces destrukcyjny trwa nawet latami. Najpierw ściera się szkliwo, potem zębina i dochodzi do kruszenia zębów. To powoduje, że zaczynają boleć zęby, a także mięśnie, stawy i ścięgna - wyjaśnia ekspert

- Próbując je nieporadnie rozluźnić poprzez szerokie otwieranie ust czy skrzywienie głowy w stronę bólu, możemy doprowadzić do przykurczu mięśni karku i szyi, a to z kolei będzie miało wpływ na kręgosłup. To efekt domina - podkreśla.

Może dojść także do pogłębienia już istniejących dolegliwości, np. wad zgryzu.

Mylące objawy

By nie dopuścić do tak poważnych konsekwencji, niezbędna jest regularna kontrola.

- Stomatolog może wykryć pewne zmiany jeszcze na etapie, który jest dla pacjenta praktycznie niezauważalny. Może na przykład wyłapać patologiczne starcia zębów czy rozrost mięśni żucia - zaznacza wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

- Nawet 70-80 proc. pacjentów zmagających się z bruksizmem, wymaga konsultacji fizjoterapeuty. To często osoby, które wcześniej trafiły już do innych specjalistów, sądząc, że mają na przykład problem laryngologiczny czy neurologiczny - zwraca uwagę Justyna Walczewska, fizjoterapeutka stomatologiczna z Medicover.

- Tymczasem bruksizm to zaburzenie, które może dawać bardzo nietypowe objawy. Ludzie w ogóle nie łączą ich z zębami czy jamą ustną - dodaje.

Pacjenci zgłaszają się do niej z silnymi bólami głowy przypominającymi migrenę, bólem karku, pleców, a także z bezsennością czy chorobą refluksową. Mogą też pojawić się piski lub szumy uszne.

- Trzeba mieć świadomość, że bruksizm nie jest chorobą, tylko parafunkcją, która może występować zarówno w dzień, jak i w nocy. Trzeba ją jednak potraktować całościowo. Główną przyczyną jest stres. Często pacjenci wymagają dodatkowo konsultacji psychologa czy psychiatry, bo kompletnie nie radzą sobie ze swoimi emocjami - zaznacza Walczewska.

- Potrzebna okazuje się też pomoc logopedy, bo ich język nie pracuje tak, jak powinien i dochodzi do zbyt częstego łączenia zębów. Zęby powinny się łączyć tylko podczas jedzenia, a niektórzy pacjenci zaciskają je przez cały dzień, robiąc to odruchowo - dodaje.

Katarzyna Prus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Uruchamia "tryb alarmowy". Stąd prosta droga do cukrzycy
Uruchamia "tryb alarmowy". Stąd prosta droga do cukrzycy
Zmarła influencerka Bianca Dias. Dostała zatoru po zabiegu
Zmarła influencerka Bianca Dias. Dostała zatoru po zabiegu
Helena Norowicz imponuje sprawnością. Zdradza, czego w ogóle nie je
Helena Norowicz imponuje sprawnością. Zdradza, czego w ogóle nie je
Lubisz jeść cebulę? Gastroenterolog mówi, jakie są skutki
Lubisz jeść cebulę? Gastroenterolog mówi, jakie są skutki
Popularny środek do odkażania ran wycofany. GIS: Nietypowy powód
Popularny środek do odkażania ran wycofany. GIS: Nietypowy powód
GIS wycofuje jajka. Wykryto bakterie Salmonelli
GIS wycofuje jajka. Wykryto bakterie Salmonelli
Powstanie pełnomocnik ds. seniorów. To odpowiedź na starzejące się społeczeństwo
Powstanie pełnomocnik ds. seniorów. To odpowiedź na starzejące się społeczeństwo
Ryż, makaron, kasza? Dietetyk radzi, co wybrać
Ryż, makaron, kasza? Dietetyk radzi, co wybrać
NIL podpisuje porozumienie. Lekarze mają mieć większe kompetencje
NIL podpisuje porozumienie. Lekarze mają mieć większe kompetencje
Nos robi się lodowaty. Naukowcy wyjaśniają, co to oznacza
Nos robi się lodowaty. Naukowcy wyjaśniają, co to oznacza
Przywrócili akcję serca po 11 godz. Lekarze z Łodzi wygrali z głęboką hipotermią
Przywrócili akcję serca po 11 godz. Lekarze z Łodzi wygrali z głęboką hipotermią
Kardiochirurg ostrzega. Znak, że serce potrzebuje pomocy
Kardiochirurg ostrzega. Znak, że serce potrzebuje pomocy