Kardiolożka ostrzega. Uchodzi za zdrowe, może szkodzić sercu

Koktajle białkowe, granola i olej kokosowy często kojarzą się ze zdrową dietą. Kardiolożka z Mayo Clinic zwraca jednak uwagę, że ich skład może niekorzystnie wpływać na serce.

kokosOlej kokosowy może negatywnie wpływać na zdrowie
Źródło zdjęć: © Getty Images
Marta Słupska

"Nie chodzi o demonizowanie jedzenia"

Codzienne wybory żywieniowe mają duże znaczenie dla zdrowia układu krążenia. To, co regularnie trafia na talerz, może wpływać na poziom cholesterolu, ciśnienie tętnicze i ryzyko zawału serca czy udaru mózgu. Dr Kyla Lara-Breitinger, kardiolożka z Mayo Clinic i współautorka poradnika "Mayo Clinic Guide to a Healthy, Happy Heart", podkreśla, że wiele zależy od nawyków budowanych latami.

- Masz większą kontrolę nad zdrowiem serca, niż myślisz – powiedziała w rozmowie z Business Insider. – Te drobne codzienne wybory, jeśli myślimy długofalowo, mogą znacząco zmienić ryzyko przełomowych zdarzeń, które mogą zabić.

Ekspertka zaznacza, że nie chodzi o całkowite wykluczanie ulubionych produktów. Problem pojawia się wtedy, gdy jedzenie reklamowane jako zdrowe jest spożywane często, a w rzeczywistości zawiera dużo cukru, tłuszczów nasyconych lub dodatków typowych dla żywności wysoko przetworzonej.

- Dla mnie i dla mojej rodziny nie chodzi o demonizowanie jedzenia – podkreśliła Lara-Breitinger. – Jeśli przez większość czasu jedzą zdrowo i wybierają prawdziwe jedzenie, zwykle nie robię z tego aż tak dużej sprawy.

Koktajle białkowe pod lupą

Produkty wysokobiałkowe są dziś dostępne niemal wszędzie. Dodatkowe białko pojawia się w napojach, batonach, jogurtach, deserach, a nawet przekąskach. Kardiolożka ostrzega jednak, że wysoka zawartość białka może odwracać uwagę od mniej korzystnego składu.

Gotowe koktajle proteinowe, smoothie czy jogurty bywają wygodne, ale często są mocno przetworzone. Część z nich zawiera ponad 20 gramów cukru w jednej porcji, czyli ilość porównywalną ze słodzonym napojem lub batonem. Produkty o obniżonej zawartości cukru także warto sprawdzać, bo ich smak bywa poprawiany sztucznymi substancjami słodzącymi.

Zdaniem lekarki lepiej dostarczać białko z jak najmniej przetworzonych produktów. Szczególnie korzystne mogą być rośliny strączkowe.

- Dostarczają błonnik, polifenole, antyoksydanty – wylicza kardiolożka.

Jako prostą przekąskę wskazała fasolkę edamame z odrobiną soli morskiej. Taka porcja może dostarczyć około 20-30 gramów białka, a jednocześnie nie przypomina składem słodzonego napoju.

Granola nie zawsze jest dobrym wyborem

Drugim produktem, na który warto uważać, jest granola, zwłaszcza ta z dodatkiem białka. Dla wielu osób to zdrowe śniadanie lub przekąska, ale gotowe mieszanki mogą zawierać sporo cukru i tłuszczu. Zdarza się też, że w procesie produkcji tracą część błonnika obecnego w pełnych ziarnach.

To istotne, bo składniki takie jak owies, gryka czy proso są wartościowe głównie wtedy, gdy zachowują swoje naturalne właściwości. Błonnik wspiera serce, pomaga kontrolować cholesterol, ciśnienie i stan zapalny.

- Trzeba patrzeć na tył etykiety i szukać prawdziwego jedzenia – zaznaczyła Lara-Breitinger.

Lepszym wyborem może być mieszanka orzechów i owoców albo domowa granola, w której łatwiej ograniczyć ilość cukru i tłuszczu.

Olej kokosowy a cholesterol

Trzecim produktem jest olej kokosowy. Choć ma opinię "naturalnego" i często pojawia się w kuchni roślinnej, zawiera bardzo dużo tłuszczów nasyconych. Jest ich w nim więcej niż w maśle, smalcu czy łoju wołowym.

- Kiedy ludzie jedzą wyjątkowo zdrowo, a ja zastanawiam się, dlaczego ich cholesterol jest tak wysoki, okazuje się, że gotują wszystko na oleju kokosowym – powiedziała kardiolożka.

Olej kokosowy można znaleźć m.in. w batonach energetycznych, wypiekach, chipsach i popcornie. Dlatego nawet produkty z "naturalnym" składem warto oceniać uważnie.

Lara-Breitinger zwraca też uwagę na częste sięganie po słone przekąski. Według niej organizm czasem sygnalizuje w ten sposób nie głód, lecz zbyt małe nawodnienie.

- Przez większość czasu ludzie są niedostatecznie nawodnieni, więc mają ochotę na sól. Podniebienie szuka soli, zamiast powiedzieć: "Chce mi się pić", dlatego po pierwsze upewnij się, że w ciągu dnia jesteś odpowiednio nawodniony – wyjaśniła.

Źródło: businessinsider.com

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie