Trwa ładowanie...

Kobieta wsadziła czosnek do pochwy. Dr Strus ostrzega przed konsekwencjami domowego leczenia infekcji intymnych

Młoda kobieta uskarżała się na swędzenie pochwy i zastosowała w tym celu domową metodę zaradczą - umieściła tam czosnek. Kiedy zaczęła odczuwać bolesne konsekwencje, zgłosiła się do ginekologa. Ten nie krył zdziwienia.

Zobacz film: "Na te nowotwory młodzi chorują coraz częściej"

1. Swędzenie pochwy. Czosnek nie pomoże

Dr Michał Strus znany w sieci jako @dr_strus podzielił się historią ze swojego dyżuru. Opisał przypadek młodej kobiety, która zmagała się ze swędzeniem pochwy i nie wiedziała jak sobie poradzić z przykrą dolegliwością. Jedna z internetowych porad głosiła, że należy pomóc sobie czosnkiem. Dziewczyna niewiele myśląc, postanowiła zaaplikować ząbek do pochwy. W konsekwencji konieczna okazała się wizyta na izbie przyjęć.

"Ból jest tak ogromny, że ledwo chodzę, mogę też zapomnieć o siedzeniu. I chyba... on tam dalej jest. Próbowałam go usunąć irygacjami... i nic" - opisywała pacjentka.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Ta historia wydarzyła się naprawdę. Aż mnie wzdryga na samą myśl. Dziękuję @dr_strus za podzielenie się anegdotką z dyżuru ginekologicznego. Publikujemy ją oczywiście ku przestrodze licząc, że uchroni ona kogoś przed bezrefleksyjnym stosowaniem niesprawdzonych internetowych porad. . „W nocy do izby przyjęć zgłasza sie młoda, około 20 letnia Pacjentka. Proszą mnie do dyżurki, w badalniku stoi przestraszona dziewczyna. Zaczyna opowiadać: - Jakieś dwa tygodnie temu pierwszy raz w życiu miałam ogromne swędzenie w pochwie. Nigdy nie byłam u ginekologa, więc postanowiłam zastosować domowe sposoby opisane w internecie. - Co więc Pani zrobiła? - Założyłam sobie ząbek czosnku do pochwy... - Słucham? Jak to ząbek czosnku?! Zapadła głucha cisza. - Dlaczego się Pani teraz zgłasza? - Ból jest tak ogromny, że ledwo chodzę, mogę też zapomnieć o siedzeniu. I chyba... on tam dalej jest. Próbowałam go usunąć irygacjami... i nic. - No dobrze, zobaczymy. - Tylko Doktorze, ja nigdy nie byłam badana ginekologicznie. Nie rozpoczęłam też współżycia. Wyjaśniłem, że musimy założyć wziernik ginekologiczny, by mieć szansę usunąć ten czosnek. W trakcie procedury może dojść do przerwania błony dziewiczej i krwawienia. Nigdy nie widziałem tak poparzonych dróg rodnych. Pacjentka cierpiała, ale udało nam się usunąć ten ząbek w całości. Wiele tygodni dochodziła do siebie. Pochwa nie jest najlepszym miejscem do gojenia.” . Widziałam rany poczosnkowe, w które człowiek wkładał sobie cieciorkę i owijał ją kapustą, by rzekomo pozbyć się raka. Aplikowanie czosnku do pochwy, by wyleczyć kandydozę i ominąć specjalistę też mnie bardzo zaskoczyło. I niestety, ale wciąż podobne porady wesoło wiszą na różnych portalach i forach. Serio, szkoda zdrowia. . Na następnym zdjęciu sprawca całego zamieszania. . Udostępniajcie, proszę, tego posta, by dotarł on do większej ilości osób i przestrzegł przed podobnymi praktykami! . #ginekologia #czosnek #nieróbtegowdomu

Post udostępniony przez Będąc Młodym Farmaceutą (@mlodyfarmaceuta)

Okazało się, że czosnek doprowadził do poparzenia dróg rodnych i powstania głębokich ran. Szczęśliwie czosnek udało się usunąć.

2. Ginekolog ostrzega

Dr Michał Stus, ginekolog, który opisał powyższy przypadek, w rozmowie z WP abcZdrowie odniósł się do radzenia sobie z bólem za pomocą domowych sposobów i ostrzegł przed poważnymi konsekwencjami, które się z nimi wiążą.

- Leczenie infekcji intymnych domowymi sposobami może mieć bardzo poważne konsekwencje dla zdrowia. Nie mamy żadnej kontroli nad metodami domowymi, nie wiemy jakie substancje lub związki chemiczne mogą być produkowane po zastosowaniu miejscowym danej metody. Przykładem takiego niebezpiecznego sposobu leczenia jest stosowanie ząbka czosnku dopochwowo w przypadku wystąpienia objawów infekcji dróg rodnych - wyjaśnił lekarz.

Dr Strus szczególną uwagę zwrócił na właściwości czosnku, który zastosowany w podobny sposób może wywołać wiele szkód i utrudnić leczenie.

- Czosnek w ciepłym, wilgotnym miejscu wydziela związki siarki, które w wysokim stężeniu mogą prowadzić do chemicznych oparzeń ścian pochwy. Leczenie takich oparzeń jest bardzo trudne, głównie ze względu na ich lokalizację. Warto przed zastosowaniem jakiejkolwiek domowej metody skorzystać z wiedzy lekarzy, farmaceutów czy położnych, nie ufać wszystkim poradom, jakie znajdziemy w internecie - przestrzega ginekolog.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Ssanie… najpierw muszę tu coś zobaczyć pomyślałem… od momentu gdy w dłoniach trzymałem grasper i ssanie czułem się zdecydowanie pewniej… lata spędzone przed konsolą nie poszły na marne, choć nie sądzę żebym o 5 nad ranem dzwonił do mojej Mamy by triumfalnie jej to obwieścić. W ogóle jak by się dowiedziała, co robię to by tydzień nie spała… „tylko nie ginekologia, najbardziej roszczeniowa…” do tej pory jej słowa dźwięczą mi w uszach… zna mnie, zawsze byłem uparty i jak osiołek gdy wszyscy szli w jedną stronę ja ciągnąłem zupełnie w przeciwna. Pewne rzeczy w tym zawodzie trzeba pozostawić tylko dla siebie. Chwilę to trwało zanim cała krew z brzucha znalazła się w ssaku a nam ukazał się krajobraz jak po bitwie. Jajowód rozerwany w środkowej części cały czas obficie krwawił, nic z niego nie będzie… muszę usunąć. Pierwszy dyżurny nie protestował, wiedział, że pewnie podobnie musiał wyglądać port w Bejrucie. Lepiej dla mnie, wiem co mam robić, względnie panuje nad sytuacją. Odpalam jajowód przy jajniku następnie przy macicy, odcinam i kończymy. Pacjentce przetaczano drugi worek krwi, chciałem zapytać o „gazówke”, ale dałem sobie spokój, jak by pacjentka była „trzy ćwierci do śmierci” to na pewno ktoś by mi powiedział, każdy ma swoją robotę. Doktorze proszę przetrzeć kamerę nic nie widzę, i jak by doktor mógł trzymać to jakoś równiej… Uh ugryzłem się w język a mój wewnętrzny głos od razu to skomentował „Chyba Ci się michasiu coś po*myliło” Skąd ja znam te teksty… przecież to zawsze ja stoję po drugiej stronie. Najpierw doceniać potem poprawiać. Przepraszam doktorze, nerwy wszystko jest super. No ja myślę, a po jego oczach widać było, że się uśmiecha. Palenie… nie za blisko macicy bo będzie krwawić, idealnie, nożyczki, palenie i tak na zmianę… aż do odcięcia. Koniec 3.05,nie tak źle pochwaliłem się w duchu, zaszyłem skórę pomogłem przenieść pacjentkę i wolnym krokiem powędrowałem w stronę dyżurki. Do rana się już nie położyłem, adrenalina wymieszana z euforią trzyma jak najlepszy energetyk. Przed wyjściem byłem u pacjentki, jeszcze spała, ale pikacze pikały miarowo a ona sama nabrała wreszcie kolorów. Są takie dyżury które po prostu będziesz pamiętać… zawsze 🙂

Post udostępniony przez Michał Strus (@dr_strus)

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także:

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.