Kolacja o 11 rano. Nietypowe zasady człowieka, który chce żyć wiecznie

Amerykanin Bryan Johnson od lat walczy o zachowanie długowieczności. Teraz podzielił się w mediach społecznościowych nietypowymi nawykami, których trzyma się na co dzień, by spowolnić procesy starzenia.

Zdj. eksperta: IG @bryanjohnson_Bryan Johnson od lat walczy, by żyć jak najdłużej
Źródło zdjęć: © Getty Images
Magdalena Pietras

Młodość jak najdłużej

Bryan Johnson to amerykański przedsiębiorca technologiczny i biohacker, który zdobył rozpoznawalność dzięki projektowi na długowieczność Blueprint. Polega on na regularnym monitorowaniu parametrów organizmu i na tej podstawie dobieraniu diety, aktywności fizycznej, snu oraz innych elementów codziennego życia. Wszystko po to, by jak najdłużej zachować młodość i dobry stan zdrowia. Według medialnych doniesień na badania, procedury i działania mające wspierać te działania miał przeznaczać nawet 2 mln dolarów rocznie.

W jednym z ostatnich postów opublikowanych w mediach społecznościowych podzielił się kilkoma czynnościami, które wprowadził w życie.

Sen i jedzenie

Przedsiębiorca przyznaje w publikacji, że nie śpi razem ze swoją partnerką ani w tym samym łóżku, ani nawet w tym samym domu. – Badania naukowe sugerują, że niektórzy ludzie śpią lepiej z partnerem, a inni nie. Sen jest najpotężniejszym dostępnym lekiem. Zbudowałem wokół niego całe swoje życie – tłumaczy Johnson.

Jeszcze bardziej może zaskakiwać zakres godzinowy okienka żywieniowego. – Jem kolację o godz. 11 rano – przyznał. Johnson planuje wszystkie posiłki między godz. 6 a 11. Twierdzi, że przez długi czas testował różne warianty i właśnie taki rozkład dnia najlepiej wpływa na jego sen.

"Planuję swoje kłótnie"

Johnson równie dużą wagę przywiązuje do wieczornego wyciszenia. Dlatego stara się unikać sytuacji, które mogłyby nadmiernie go pobudzać. Przyjął zasadę, że po godz. 17 nie wdaje się w konflikty, ponieważ silne emocje mogą podnosić tętno i utrudniać zasypianie. – Planuję swoje kłótnie – wyjaśnia.

Ochrona skóry

Na liście znalazła się również zasada dotycząca ekspozycji na promieniowanie UV. Jak wyjaśnił, bierze pod uwagę zarówno korzyści wynikające z przebywania na świeżym powietrzu, jak i wpływ promieniowania UV na starzenie skóry oraz ryzyko nowotworów skóry. Deklaruje, że na bezpośrednie działanie słońca wystawia się przede wszystkim wtedy, gdy indeks UV jest niższy niż 3. – Codziennie używam parasola – zaznaczył Johnson.

"Jestem przeciwnikiem podróbek przyjemności"

Johnson we wpisie zauważył, że wiele osób zarzuca mu, że tak bardzo zajął się uniknięciem śmierci, że zapomniał, jak się żyje. Odpowiadając na oskarżenia, podkreśla, że jego celem nie jest rezygnacja z przyjemności, lecz unikanie tego, co uważa za jej pozorną, krótkotrwałą formę. – Ludzie nie rozumieją celu. Nie jestem przeciwnikiem przyjemności. Jestem przeciwnikiem jej podróbek – tłumaczy.

Jak dodaje, świadomie rezygnuje z "krótkotrwałych skoków dopaminy", stawiając na dobrą kondycję fizyczną, jasność myślenia i równowagę emocjonalną. – Nie zamierzam żyć trochę. Zamierzam żyć pełniej niż jakikolwiek człowiek przede mną – podsumował.

Źródła:

  • Instagram @bryanjohnson_
  • WP abcZdrowie

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie