Resort chce określić maksymalne poziomy wynagrodzeń
Ministerstwo Zdrowia zapowiada kolejne zmiany dotyczące finansowania szpitali i wynagrodzeń personelu medycznego. Chodzi przede wszystkim o przeciwdziałanie tzw. kominom płacowym oraz wprowadzenie bardziej przejrzystych zasad wydawania pieniędzy przekazywanych placówkom przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Podczas środowej konferencji prasowej minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda poinformowała, że resort pracuje nad rozwiązaniami, które mają objąć zarówno maksymalne poziomy wynagrodzeń indywidualnych, jak i limity wydatków na płace w budżetach szpitali. Jak podkreśliła, pierwszy krok w tej sprawie został już wykonany.
Minister przypomniała, że ustawa umożliwiająca gromadzenie danych na podstawie numeru PESEL lub numeru prawa wykonywania zawodu czeka obecnie na podpis prezydenta. Takie rozwiązanie ma pozwolić państwu lepiej monitorować wynagrodzenia w ochronie zdrowia i analizować skalę problemu.
Jolanta Sobierańska-Grenda zapowiedziała, że Ministerstwo Zdrowia chce wprowadzić konkretne mechanizmy ograniczające nadmierne wydatki na wynagrodzenia w szpitalach.
- Wprowadzimy również maksymalne poziomy wynagrodzeń, zarówno indywidualnych, jak również tych maksymalnych wydatków, których spodziewamy się, czy rekomendujemy w ramach budżetów szpitali ze środków, które przekazujemy z Narodowego Funduszu Zdrowia - powiedziała minister zdrowia.
Z wypowiedzi szefowej resortu wynika, że zmiany mają dotyczyć pieniędzy publicznych, które trafiają do szpitali z NFZ. Celem ma być nie tylko ograniczenie najbardziej skrajnych przypadków wysokich wynagrodzeń, ale też wskazanie dyrektorom placówek, jaka struktura kosztów może być uznana za racjonalną.
Według danych przytoczonych przez minister zdrowia, obecnie maksymalny udział kosztów wynagrodzeń w budżetach szpitali finansowanych ze środków NFZ wynosi średnio 81,3 proc. To oznacza, że w wielu placówkach pensje i kontrakty pochłaniają zdecydowaną większość pieniędzy przeznaczonych na działalność szpitala.
Rekomendacje mają być gotowe do końca sierpnia
Ministerstwo Zdrowia czeka teraz na rekomendacje Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Mają one pomóc w określeniu, jak powinny wyglądać limity i zalecenia dla różnych typów placówek.
- Rekomendacje od AOTMiT, których oczekuję do końca sierpnia, powinny uwzględniać 7 poziomów szpitali, które dzisiaj mamy ze względu na ich specyfikę dotyczącą personelu, zabiegowych, bądź niezabiegowych świadczeń, szpitali monoprofilowych - zaznaczyła Jolanta Sobierańska-Grenda.
Oznacza to, że resort nie chce stosować jednego prostego limitu dla wszystkich szpitali. Inne potrzeby kadrowe i kosztowe mają bowiem szpitale wielospecjalistyczne, inne placówki monoprofilowe, a jeszcze inne jednostki wykonujące głównie świadczenia zabiegowe lub niezabiegowe.
Po przygotowaniu rekomendacji Ministerstwo Zdrowia zamierza przedstawić je dyrektorom szpitali oraz właścicielom podmiotów leczniczych. Według minister zdrowia takie wytyczne są oczekiwane przez same placówki.
- Oczywiście z tymi rekomendacjami będziemy w stanie wyjść do dyrektorów szpitali, do właścicieli podmiotów leczniczych, którzy często pytają, jak właściwie powinna wyglądać struktura naszych kosztów, jakie są rekomendacje w tej sprawie - powiedziała minister.
Zapowiadane zmiany wpisują się w szerszą dyskusję o finansowaniu ochrony zdrowia, zadłużeniu szpitali i rosnących kosztach pracy. Resort przekonuje, że nowe narzędzia mają pomóc w większej kontroli nad publicznymi pieniędzmi i ograniczyć sytuacje, w których wynagrodzenia pojedynczych osób budzą szczególne kontrowersje.
Źródło: PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.