Koniec z truciem Polaków od 7 czerwca? Wchodzą w życie zaostrzone przepisy
Polska zaostrza przepisy dotyczące pozostałości pestycydów w żywności. To odpowiedź na obawy związane z ich wpływem na organizm. Zmiany zaczną obowiązywać już 7 czerwca. O zagrożeniach związanych z tymi substancjami mówi prof. dr hab. Ewelina Hallmann ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.
Nowe przepisy dla żywności na polskim rynku
W Dzienniku Ustaw ogłoszono rozporządzenie zaostrzające wymagania dotyczące pozostałości środków ochrony roślin w żywności. Nowe przepisy, przygotowane przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ministerstwo Zdrowia, wprowadzają zasadę braku wykrywalnych pozostałości m.in. tiofanatu metylowego, karbendazymu, benomylu i glufosynatu, czyli substancji niedopuszczonych do stosowania w Unii Europejskiej.
Regulacje mają ograniczyć ryzyko, że na polski rynek trafi importowana żywność zawierająca pestycydy zakazane w UE, a jednocześnie wyrównać warunki konkurencji dla polskich rolników. Jak podkreślił minister rolnictwa Stefan Krajewski, rozwiązanie to ma "zwiększać bezpieczeństwo żywności i wzmacniać ochronę konsumentów".
Nowe regulacje, opublikowane już w Dzienniku Ustaw, zaczną obowiązywać od 7 czerwca 2026 r. Na razie mają charakter tymczasowy – pozostaną w mocy przez 12 miesięcy albo do czasu wprowadzenia wspólnych przepisów unijnych dotyczących tych substancji.
Dlaczego jednak wymienione pestycydy zostały uznane za niebezpieczne dla konsumentów? Jak te środki wpływają na zdrowie i czy można samodzielnie zmniejszyć ekspozycję na nie? O to zapytaliśmy prof. dr hab. Ewelinę Hallmann z Katedry Żywności Funkcjonalnej i Ekologicznej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.
Pestycydy a ich wpływ na zdrowie
Prof. Hallmann zwraca uwagę, że substancje objęte nowymi przepisami budzą poważne zastrzeżenia toksykologiczne. Zacznijmy od tiofanatu metylowego, czyli fungicydu z grupy benzimidazoli. - Preparat ten wykazuje potencjalne działanie genotoksyczne i rakotwórcze - tłumaczy profesor w rozmowie z WP abcZdrowie. - Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) wskazał, że jednym z głównych problemów podczas oceny tiofanatu metylowego były dane dotyczące mutagenności i rakotwórczości, szczególnie związane z jego metabolitem - karbendazymem - dodaje.
Karbendazym, drugi spośród pestycydów, które znalazły się na cenzurowanym, od wielu lat budzi poważne obawy. - Jest jednym z najlepiej przebadanych pestycydów pod kątem wpływu na układ rozrodczy. Ma negatywny wpływ na przebieg procesu spermatogenezy, prowadzi do uszkodzeń jąder oraz wpływa na gospodarkę hormonalną samców - przestrzega prof. Hallmann. Dodatkowo, jak podkreśla, może działać jako związek zaburzający gospodarkę hormonalną, wykazuje działanie embriotoksyczne i teratogenne (szkodliwy wpływ na zarodek oraz ryzyko wystąpienia wad płodu, tj. rozszczepu podniebienia, wady serca, uszkodzenia narządów), może powodować uszkodzenia chromosomów i materiału genetycznego, wreszcie nasila stres oksydacyjny.
Benomyl z kolei po wchłonięciu szybko przekształca się w karbendazym. To właśnie ten metabolit odpowiada za znaczną część jego toksycznego działania. Badania wskazywały w tym przypadku m.in. na zmniejszenie liczby plemników, degenerację kanalików nasiennych, obniżenie masy jąder i zaburzenia spermatogenezy. Związek ma też negatywnie wpływać na układ nerwowy, może prowadzić do stresu oksydacyjnego, uszkodzeń DNA oraz obumierania komórek nerwowych. - Część badań epidemiologicznych sugerowała możliwy związek zawodowej ekspozycji na benomyl z rozwojem choroby Parkinsona, choć mechanizm ten nadal wymaga dalszych badań - dodaje naukowczyni.
- Na podstawie badań naukowych dostępnych w literaturze najwięcej benzymidazoli wykrywano w owocach jagodowych (borówki i truskawki), szpinaku, jarmużu, ogórkach, papryce oraz fasoli szparagowej - wymienia.
Glufosynat, o którym również była mowa, to herbicyd, który według badań może oddziaływać przede wszystkim na układ nerwowy. - Preparat ten wykazuje działanie neurotoksyczne - zaznacza naukowczyni. Substancja może zaburzać rozwój komórek nerwowych, nasilać stres oksydacyjny i prowadzić do ich obumierania. Literatura naukowa sugeruje ponadto, że przy wysokich dawkach glufosynat może utrudniać prawidłową implantację zarodka, wpływać na wczesne etapy rozwoju płodu oraz powodować uszkodzenia DNA i niestabilność materiału genetycznego.
"Najgorsze" i "najlepsze" pestycydy
Lista potencjalnych skutków przyjmowania pestycydów wraz z żywnością może przerazić. Czy są jednak jeszcze groźniejsze środki? Prof. Hallmann podkreśla, że takie pytanie wymaga doprecyzowania. W toksykologii nie istnieje jeden "najgorszy pestycyd", ponieważ zagrożenie zależy od wielu czynników. Znaczenie ma nie tylko sama toksyczność substancji, ale też dawka, czas ekspozycji, droga narażenia, czyli to, czy substancja trafia do organizmu z żywnością, wodą, przez skórę lub drogi oddechowe, a także zdolność do kumulacji w organizmie. Ważna jest również szczególna wrażliwość niektórych grup na te związki: dzieci, kobiety w ciąży, osoby starsze i przewlekle chore.
Profesor zaznacza jednocześnie, że istnieją pestycydy uznawane za mniej groźne dla zdrowia człowieka. Należą do nich m.in. niektóre fungicydy biologiczne oparte na mikroorganizmach, np. bakteriach z rodzaju Bacillus, a także preparaty siarkowe, które są stosowane od wielu lat i charakteryzują się stosunkowo niską toksycznością dla ludzi. - W rolnictwie ekologicznym dopuszczone są też preparaty miedziowe, choć przy nadmiernym stosowaniu mogą być obciążeniem dla środowiska - tłumaczy.
Jak pozbyć się pestycydów z warzyw? Badaczka ma prostą radę
Pozbycie się pestycydów z powierzchni owoców czy warzyw jest prostsze niż mogłoby się wydawać. - Najprostszą i najskuteczniejszą metodą jest mycie pod bieżącą wodą przez 15-30 sekund - mówi profesor. Dodaje, że taki zabieg pozwala usunąć zanieczyszczenia powierzchniowe i zmniejszyć ilość wielu pestycydów kontaktowych. Redukcja może wynosić od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu procent, w zależności od rodzaju substancji. - Nie ma potrzeby stosowania detergentów ani specjalnych preparatów do mycia żywności - podkreśla.
W przypadku produktów, w których najwięcej pozostałości może znajdować się na skórce, pomocne bywa obieranie. Trzeba jednak pamiętać, że wraz ze skórką usuwa się również część błonnika i składników odżywczych. Dlatego nie zawsze powinno być to pierwszym wyborem, ale może mieć znaczenie przy produktach pochodzących z mniej pewnych źródeł. Warto więc wybierać te sprawdzone.
- Kupuj żywność ekologiczną tam, gdzie ma to największe znaczenie. Badania pokazują, że żywność ekologiczna zwykle zawiera mniej wykrywalnych pozostałości syntetycznych pestycydów - apeluje prof. Hallmann.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.