Kontrola umów medyków. Nowe uprawnienia PIP budzą sprzeciw szpitali

Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna" pracodawcy z sektora ochrony zdrowia ostrzegają, że planowane rozszerzenie uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy może przynieść skutki, które odczują pacjenci. Chodzi o projekt przepisów, w ramach których inspektorzy PIP mogliby administracyjnie przekształcać umowy cywilnoprawne, w tym kontrakty B2B, w umowy o pracę, jeśli uznają, że praca jest wykonywana w warunkach charakterystycznych dla etatu.

Szpitale alarmują. Nowe uprawnienia PIP mogą utrudnić pracę placówekSzpitale alarmują. Nowe uprawnienia PIP mogą utrudnić pracę placówek
Źródło zdjęć: © Getty
Dominika Najda

Nowe uprawnienia PIP mogą uderzyć w szpitale

Rozwiązanie ma ograniczać nadużycia i fikcyjne samozatrudnienie, ale budzi szczególne emocje w ochronie zdrowia, gdzie kontrakty są powszechne – zwłaszcza wśród lekarzy specjalistów. Według danych aż 74 proc. lekarzy specjalistów wykonuje obowiązki na podstawie umów B2B lub działalności gospodarczej.

Zdaniem części pracodawców odgórne przekształcanie tych umów mogłoby oznaczać konieczność zastosowania w pełnym zakresie norm kodeksowych, w tym limitów nadgodzin oraz obowiązkowego odpoczynku dobowego, co przełożyłoby się na mniejszą liczbę świadczeń i problemy z obsadą dyżurów.

Jednym z najmocniejszych głosów po stronie pracodawców jest wypowiedź Tomasza Kopca, dyrektora Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego im. Orłowskiego w Warszawie. Wskazuje on, że zastąpienie kontraktów etatami w obecnych warunkach kadrowych jest nierealne i może skończyć się odpływem specjalistów do sektora prywatnego.

Ukraińcy leczą w Polsce. Dyrektor o nowozatrudnionych

- Nie widzę szans na to, żeby można było zastąpić kontrakty umowami o pracę. To jest chybiony pomysł na te czasy – na sytuację niedoboru lekarzy. Około jedną czwartą personelu mamy zatrudnioną na różnego rodzaju umowach cywilnoprawnych i nie wyobrażam sobie odgórnego narzucania im etatów. Na umowie o pracę lekarze nie będą mogli otrzymywać takich wynagrodzeń, jakie mają obecnie. Niektórzy specjaliści z dnia na dzień odeszliby do podmiotów prywatnych, czyli tam, gdzie nie byłoby takich ograniczeń - podkreśla w rozmowie z DGP.

W ocenie dyrektora szczególnie problematyczne byłyby zmiany w specjalizacjach, gdzie praca ma często charakter "wieloplacówkowy" i częściowo zdalny, jak radiologia czy kardiologia.

Związkowcy: kontrakty omijają zasady etatu i normy czasu pracy

Zupełnie inaczej sytuację opisują związkowcy, którzy od dawna krytykują kontrakty jako rozwiązanie umożliwiające obchodzenie ograniczeń czasu pracy. Piotr Watoła, wiceprzewodniczący OZZL, przekonuje, że w praktyce wiele kontraktów spełnia cechy stosunku pracy.

- Prawie każda z umów zawieranych z lekarzami spełnia warunki umowy o pracę. Pracują w danym miejscu, pod czyimś kierownictwem, w odpowiednim czasie, z urlopem. Gdzie tu jest zadaniowość? - twierdzi.

Watoła twierdzi też, że lekarze nierzadko nie mają realnego wyboru formy zatrudnienia, bo model narzucają placówki. Jego zdaniem problem dotyczy nie tylko interesu pracowników, ale także bezpieczeństwa pacjentów, jeśli lekarz może pracować wiele dni z rzędu bez efektywnej kontroli.

- Jeśli dyrektor wymyśli, że będą w szpitalu kontrakty, to ci, którzy się nie zgadzają, mogą odejść, nie mają wyboru. Uważamy, że system kontraktów jest działaniem na szkodę lekarzy, i z olbrzymią niekorzyścią dla pacjentów. Taki lekarz może pracować X dni z rzędu, bez praktycznie żadnej kontroli - uważa.

Szpitale ostrzegają przed kosztami i chaosem

Pracodawcy zwracają uwagę, że masowe przekształcanie kontraktów w etaty może oznaczać wzrost kosztów, m.in. z powodu składek i świadczeń pracowniczych, oraz pogorszenie płynności finansowej, zwłaszcza w szpitalach powiatowych.

Pojawia się też argument dotyczący ewentualnego rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji PIP, co mogłoby wymuszać szybkie zmiany grafików dyżurów w warunkach niedoboru personelu.

DGP przytacza także stanowisko Ministerstwa Zdrowia, z którego wynika, że resort nie planuje specjalnych rozwiązań chroniących sektor ochrony zdrowia przed odgórnymi decyzjami PIP. Argumentem ma być realizacja kamieni milowych KPO.

Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. Dziennika Gazeta Prawna

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: WP abcZdrowie
Wybrane dla Ciebie
Ból tylko jednej nogi? To może być sygnał alarmowy
Ból tylko jednej nogi? To może być sygnał alarmowy
FDA zatwierdziła Optune Pax. Przełom w leczeniu raka trzustki
FDA zatwierdziła Optune Pax. Przełom w leczeniu raka trzustki
Przez lata są źle diagnozowani. Krew w stolcu to jeden z objawów
Przez lata są źle diagnozowani. Krew w stolcu to jeden z objawów
Jak wspierać kości? Nie tylko witamina D
Jak wspierać kości? Nie tylko witamina D
Wymiata cholesterol i trójglicerydy. Kardiolożka zaleca minimum 30 g
Wymiata cholesterol i trójglicerydy. Kardiolożka zaleca minimum 30 g
Prof. Demkow adoptowała dziecko. Mówi, co usłyszała od dyrektora placówki
Prof. Demkow adoptowała dziecko. Mówi, co usłyszała od dyrektora placówki
KE zatwierdziła większą dawkę Wegowy. Tyle średnio chudli pacjenci
KE zatwierdziła większą dawkę Wegowy. Tyle średnio chudli pacjenci
Pogotowie protestacyjne od 23 lutego. Związkowcy: MZ to likwidator
Pogotowie protestacyjne od 23 lutego. Związkowcy: MZ to likwidator
Magnez i witamina D. Eksperci ostrzegają przed błędami w suplementacji
Magnez i witamina D. Eksperci ostrzegają przed błędami w suplementacji
Seria zatruć Polaków w Norwegii. Ustalono przyczynę
Seria zatruć Polaków w Norwegii. Ustalono przyczynę
Zarabiają po 100 tys. miesięcznie. "Problemem nie są zarobki, ale system"
Zarabiają po 100 tys. miesięcznie. "Problemem nie są zarobki, ale system"
Depresja to nie tylko brak serotoniny. Psychiatra z UJ wyjaśnia
Depresja to nie tylko brak serotoniny. Psychiatra z UJ wyjaśnia