Leczenie otyłości szyte na miarę. "Pacjent nie jest przypadkiem z tabeli"

Otyłość u każdego pacjenta może przebiegać inaczej, dlatego nie istnieje jeden schemat leczenia, który sprawdzi się u wszystkich. Znaczenie mają nie tylko masa ciała czy BMI, ale też choroby współistniejące, codzienne funkcjonowanie i potrzeby chorego. Coraz większy nacisk kładzie się więc na terapię dopasowaną do konkretnej osoby.

Nie ma jednej uniwersalnej drogi do leczenia otyłościNie ma jednej uniwersalnej drogi do leczenia otyłości
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

Ta sama diagnoza, inne potrzeby

Otyłość jest przewlekłą, nawracającą i złożoną chorobą. U jednej osoby może wiązać się przede wszystkim z zaburzeniami metabolicznymi, u innej z chorobami sercowo-naczyniowymi, bólem stawów, bezdechem sennym czy pogorszeniem sprawności. Część pacjentów mierzy się również z trudnościami emocjonalnymi i wycofaniem z życia społecznego.

Różne są także wcześniejsze doświadczenia związane z odchudzaniem i leczeniem, styl życia, motywacja czy oczekiwania wobec terapii. Z tego powodu współczesne podejście do leczenia otyłości nie ogranicza się do oceny liczby kilogramów.

Lekarz powinien brać pod uwagę m.in. ogólny stan zdrowia pacjenta, rozmieszczenie tkanki tłuszczowej, ryzyko powikłań oraz już istniejące choroby. Celem terapii nie jest wyłącznie spadek masy ciała, ale przede wszystkim poprawa zdrowia i jakości życia. – Kompleksowe leczenie otyłości nie oznacza zastosowania wszystkich dostępnych metod u każdego pacjenta. Oznacza właściwe rozpoznanie choroby, ocenę jej zaawansowania i dobranie takich elementów terapii, które odpowiadają aktualnym potrzebom konkretnej osoby – podkreśla prof. dr hab. n. med. Paweł Bogdański.

Jak wyjaśnia ekspert, u jednego chorego podstawą może być farmakoterapia, u innego leczenie chirurgiczne, a czasem połączenie obu metod. Niezależnie od tego ważną częścią terapii pozostają odpowiednio zbilansowana dieta i aktywność fizyczna dopasowana do możliwości pacjenta. – Plan powinien być skuteczny medycznie, bezpieczny i możliwy do kontynuowania w codziennym życiu – zaznacza prof. Bogdański.

Leczenie to nie rewolucja

Terapia nie musi oznaczać jednoczesnego wprowadzenia wielu radykalnych zmian. W wielu przypadkach lepiej sprawdza się metoda małych kroków, która pozwala stopniowo budować nowe nawyki i zwiększa szansę na ich utrzymanie. W zależności od sytuacji pacjenta leczenie może obejmować zmianę sposobu odżywiania, stopniowe zwiększanie aktywności fizycznej, wsparcie psychologiczne, farmakoterapię lub leczenie chirurgiczne. O tym, które rozwiązania zostaną wykorzystane i w jakiej kolejności, powinny decydować diagnoza, cele pacjenta i wspólne ustalenia z lekarzem.

Podstawą indywidualnego podejścia jest kilka zasad:

  • dokładne poznanie sytuacji pacjenta – jego zdrowia, stylu życia, wcześniejszych prób leczenia, obaw i oczekiwań,
  • dobranie terapii do konkretnych potrzeb – nie każdy chory wymaga takich samych interwencji,
  • wspólne podejmowanie decyzji – lekarz dysponuje wiedzą medyczną, a pacjent najlepiej zna swoje możliwości i codzienne ograniczenia,
  • elastyczność planu – leczenie powinno być regularnie oceniane i w razie potrzeby modyfikowane.

Dobry plan musi pasować do codziennego życia

Nawet prawidłowe z medycznego punktu widzenia zalecenia mogą nie przynieść oczekiwanych efektów, jeśli nie da się ich pogodzić z pracą, obowiązkami rodzinnymi, stanem zdrowia czy dotychczasowymi doświadczeniami pacjenta. Rozmowa o takich ograniczeniach nie powinna być traktowana jak szukanie wymówek. Przeciwnie – jest istotnym elementem tworzenia planu, który będzie możliwy do realizacji przez dłuższy czas.

– Aby leczenie miało szansę być skuteczne, chory musi uwierzyć, że może ono zwrócić mu zdrowie i radość z życia. Nadzieja na odzyskanie lekkości życia, rozumianej jako większa sprawczość, energia i powrót do planów, marzeń oraz pasji, buduje się na solidnych fundamentach – podkreśla Asia Przenicka-Malek, ambasadorka kampanii "Odzyskaj lekkość życia".

Jak dodaje, ważne są zrozumienie istoty choroby oraz zaufanie do lekarza i zespołu specjalistów prowadzących terapię.

"Pacjent nie jest przypadkiem z tabeli"

Wiele osób z otyłością zgłasza się do specjalisty dopiero po latach nieskutecznych prób redukcji masy ciała. Nierzadko towarzyszy temu poczucie bycia ocenianym i obwinianym za chorobę. – Pacjenci z chorobą otyłościową bardzo często przychodzą po pomoc po latach nieskutecznych prób i oceniania. Nie potrzebują kolejnego komunikatu: "weź się w garść", lecz diagnozy, wysłuchania i planu, który uwzględnia ich stan zdrowia oraz realne życie – mówi Ewa Godlewska, założycielka i prezes FLO – Fundacji na rzecz Leczenia Otyłości. – Indywidualizacja daje pacjentowi poczucie, że nie jest przypadkiem z tabeli, ale partnerem w leczeniu. Dzięki temu odzyskuje swoją podmiotowość, a powrót do lekkości życia staje się realną wizją – dodaje.

Dla każdego "lekkość życia" oznacza coś innego

Efekt skutecznego leczenia nie dla każdego musi oznaczać tę samą liczbę kilogramów. Dla jednej osoby sukcesem będzie wejście po schodach bez zadyszki, dla innej poprawa wyników badań, lepszy sen czy możliwość zabawy z wnukami. "Odzyskanie lekkości" może też oznaczać powrót do pracy, podróży, spotkań z bliskimi albo aktywności, z których pacjent wcześniej zrezygnował z powodu choroby.

Temu podejściu poświęcona jest kampania edukacyjna "Odzyskaj lekkość życia", która ma zwiększać wiedzę na temat choroby otyłościowej i przeciwdziałać stygmatyzacji osób nią dotkniętych.

W ramach kampanii przygotowano m.in. materiały dla rodziców i opiekunów dzieci i młodzieży z nadmierną masą ciała, zestaw pytań pomocnych podczas pierwszej wizyty u lekarza, mapę specjalistów zajmujących się leczeniem otyłości, a także podcasty i webinary poświęcone doświadczeniom pacjentów i dostępnym metodom terapii.

Źródło: Materiały prasowe

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie