Ma ją co dziesiąty człowiek. Tajemnicza choroba jelit
Nawracający ból brzucha, zmiany rytmu wypróżnień, biegunki i zaparcia – to objawy zespołu jelita drażliwego (IBS). Niestety, chorzy bardzo rzadko otrzymują właściwą diagnozę.
– Zespół jelita nadwrażliwego (nazywany też zespołem jelita drażliwego – przyp. red.) to choroba o złożonym podłożu – nie ma jednej przyczyny, która tłumaczyłaby wszystkie objawy. Coraz więcej wiemy o tzw. osi jelito–mózg, czyli połączeniu między jelitami, układem nerwowym i mikrobiotą jelitową – tłumaczy w rozmowie z portalem poradnikzdrowie.pl prof. dr hab. n. med. Barbara Skrzydło-Radomańska.
Trzy czwarte bez diagnozy
Choć IBS dotyczy nawet co dziesiątej osoby na świecie, plasując się w czołówce najczęstszych zaburzeń przewodu pokarmowego, to paradoksalnie pozostaje jedną z najtrudniej rozpoznawalnych przypadłości.
Zatrucie pokarmowe. Te grupy osób są szczególnie narażone na niebezpieczeństwo
Szacuje się, że nawet trzy czwarte chorych może latami funkcjonować bez właściwej diagnozy, co wynika z unikalnej i nieuchwytnej natury tej choroby. IBS nie pozostawia bowiem żadnych widocznych śladów w standardowej morfologii, badaniach biochemicznych czy inwazyjnej endoskopii, co często prowadzi do frustrującego stwierdzenia, że pacjent jest zdrowy, mimo odczuwanego przez niego ogromnego dyskomfortu.
Oś jelita–mózg
Współczesna medycyna nie traktuje już IBS jedynie jako problemu trawiennego, lecz jako zaburzenie na linii jelito–mózg.
Jelita, nazywane często drugim mózgiem, dysponują własnym, niezwykle rozbudowanym układem nerwowym. Ten komunikuje się z mózgiem poprzez skomplikowaną sieć sygnałów hormonalnych i immunologicznych. Gdy ta precyzyjna komunikacja zostaje zakłócona, pojawiają się bolesne skurcze, zmiany rytmu wypróżnień oraz nadwrażliwość na bodźce wewnętrzne, które u zdrowego człowieka nie wywoływałyby żadnej reakcji.
Przyczyną mogą być m.in. przewlekły stres, chroniczny niedobór snu czy gwałtowne zmiany w stylu życia. To właśnie dlatego przebieg choroby jest tak nieprzewidywalny – u tej samej osoby objawy mogą się zaostrzać lub wyciszać w zależności od aktualnej sytuacji życiowej, tworząc błędne koło napięcia i bólu.
W samym centrum tego układu znajduje się mikrobiota jelitowa, czyli miliardy mikroorganizmów, których zaburzony skład może prowadzić do zwiększonej przepuszczalności bariery jelitowej i stanów zapalnych o niskim nasileniu. To odkrycie otworzyło drzwi do nowoczesnych metod wsparcia pacjentów, w tym stosowania celowanych probiotyków oraz psychobiotyków, czyli szczepów bakterii realnie wpływających na funkcjonowanie układu nerwowego. Jednak, jak zaznaczają eksperci, skuteczność takich preparatów jest ściśle zależna od konkretnego szczepu i indywidualnego profilu objawów pacjenta.
Holistyczne podejście do IBS
Największą barierą wciąż pozostaje czas potrzebny na postawienie diagnozy. Wiele osób wpada w pułapkę błędnego koła, szukając przyczyn w zatruciach czy chwilowej niestrawności, podczas gdy ich problem ma charakter przewlekły i wymaga systemowego podejścia. Zrozumienie, że stres pogarsza stan jelit nie dlatego, że choroba jest "wymyślona", ale z powodu fizycznego zaburzenia przesyłu sygnałów nerwowych, pozwala chorym na bardziej świadome i skuteczne podejście do leczenia. Holistyczne spojrzenie, łączące dbałość o dietę, higienę psychiczną oraz wsparcie mikrobiomu, staje się dziś jedynym skutecznym standardem w walce z tą niewidzialną chorobą.
Źródło: poradnikzdrowie.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.