Ma zdeformowane nogi i czeka na amputację. Lekarze twierdzili, że ból jest tylko w jej głowie

Megan Dixon ma zdeformowane nogi i nie może chodzić. Obecnie jedyną szansą na życie z mniejszym bólem jest amputacja kończyn. Wcześniej jednak lekarze twierdzili, że ból "jest w jej głowie".

Megan cierpi z powodu deformacji nógMegan cierpi z powodu deformacji nóg
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Magdalena Pietras

Pierwsze objawy pojawiły się w dzieciństwie

Pierwsze problemy zdrowotne Megan pojawiły się, gdy miała 13 lat. Po krztuścu i mononukleozie zakaźnej jej stan zaczął się pogarszać. Początkowo lekarze rozpoznali u niej encefalomielitis mięśniowo-rdzeniowe, jednak z czasem dolegliwości stawały się coraz dotkliwsze. — Od tamtego momentu było coraz gorzej. Zaczęłam wpadać w stan przypominający śpiączkę. Gdy miałam 16 lat, przestałam samodzielnie siedzieć i zaczęłam tracić zdolność mówienia — relacjonowała Megan.

Nastolatka trafiła do szpitala w Bristolu. Wspomina, że straciła tam mowę, możliwość poruszania się, siłę, a także wzrok. Najtrudniejszy był jednak ból nóg, który — jak podkreśla — przez długi czas był bagatelizowany.

— Czułam, jak kości w nogach ocierają się o siebie, ale wciąż mówiono mi, że ból jest tylko w mojej głowie i nie jest prawdziwy. W środku krzyczałam przez 24 godziny na dobę — powiedziała.

Nogi unieruchomione przez lata

U Megan ostatecznie rozpoznano funkcjonalne zaburzenie neurologiczne, czyli FND. Choroba może powodować m.in. problemy z poruszaniem się, silny ból, osłabienie organizmu oraz napady przypominające padaczkę. U 21-latki objawy były wyjątkowo ciężkie.

Kobieta wspominała, że jej nogi przez lata pozostawały całkowicie zablokowane. Lekarze nie byli w stanie zgiąć jej kolan nawet wtedy, gdy była pod narkozą. — Kiedy wpadałam w stan przypominający śpiączkę, nie miałam pojęcia, co się dzieje. Nikt nie mógł mnie obudzić. Moje nogi były całkowicie zablokowane w wyprostowanej pozycji i nawet pod narkozą nie dało się zgiąć moich kolan — wspominała.

W najtrudniejszym okresie Megan miała nawet do 50 napadów dziennie. Trafiła później do specjalistycznego ośrodka neurologicznego, gdzie zaczęła stopniowo odzyskiwać część utraconych funkcji.

Kolana trwale uszkodzone

Mimo leczenia stan nóg nadal się pogarszał. Megan przyznała, że zanim znalazła chirurga gotowego jej pomóc, kilku specjalistów odmówiło przeprowadzenia zabiegu. W końcu jednak trafiła do lekarza, który podjął się leczenia, ale zmian nie dało się cofnąć.

— Gdy w końcu znalazłam chirurga, który chciał mi pomóc, minęło tyle czasu, że uszkodzenia w moich kolanach były nieodwracalne — powiedziała.

Lewe kolano 21-latki jest obecnie wygięte pod kątem 45 stopni. Prawe zaczyna deformować się w podobny sposób. Megan porusza się na wózku albo przesuwa po podłodze. Nawet najprostsze czynności, takie jak skorzystanie z toalety czy przeniesienie się na łóżko, sprawiają jej ogromny ból. — Moja jedyna opcja to amputacja — przyznała.

Zabieg szansą na większą samodzielność

Lekarze uznali, że amputacja obu nóg jest obecnie najlepszym i jedynym rozwiązaniem. Operację zaplanowano na sierpień. Megan zbiera obecnie środki na specjalistyczny wózek, dalsze leczenie i codzienne potrzeby związane z chorobą.

21-latka nie ukrywa przy tym, że decyzja o amputacji jest dla niej bardzo trudna. Wierzy jednak, że zabieg może zmniejszyć ból i pozwolić jej odzyskać choć część niezależności. — Jeśli stoisz przed amputacją, chcę być szczera — nie ma słów, które mogłyby to naprawdę ułatwić. To druzgocące doświadczenie, które zmienia życie i którego nikomu bym nie życzyła — mówiła.

Choroba nie odbiera prawa do miłości

Megan opisuje swoją codzienność w mediach społecznościowych. Chce w ten sposób wspierać osoby, które mierzą się z bólem, chorobą i niepełnosprawnością. Niedawno zaręczyła się też ze swoim partnerem. Jak podkreśliła, "niepełnosprawność nie oznacza, że nie można być kochanym".

Kobieta stara się też przypominać, że nawet w najtrudniejszych chwilach warto szukać drobnych powodów do nadziei. — Walczcie o życie, które przyjdzie później — powiedziała.

Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródło: People

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie