Marzyła o dziecku i zdecydowała się na in vitro. Kilka tygodni później nadeszła szokująca wiadomość

Michele Dynia zdecydowała się podzielić swoją historią. Jej celem jest nie tylko ostrzeżenie innych kobiet, ale również edukowanie ich na temat ryzyka związanego z procedurą in vitro. Pragnie, aby jej historia dotarła do jak największej liczby osób, aby mogły one uczyć się na jej doświadczeniach.

Wyniki wykazały, że istnieje 93 proc. szans, że dziecko będzie miało zespół DownaWyniki wykazały, że istnieje 93 proc. szans, że dziecko będzie miało zespół Downa
Źródło zdjęć: © Instagram

Marzenia o zostaniu mamą

Michele Dynia, 40-latka pochodząca z Ohio otwarcie przyznaje, że od zawsze marzyła o posiadaniu własnej rodziny. Mimo wielu prób nie udało jej się jednak znaleźć odpowiedniego partnera, który mógłby stać się ojcem jej przyszłego dziecka i wspólnie z nią stworzyć szczęśliwy związek.

W miarę upływu lat, poczucie samotności stawało się coraz bardziej dotkliwe. W końcu, po długim zastanowieniu, postanowiła skorzystać z procedury in vitro, decydując się na nasienie anonimowego dawcy.

"Zawsze żartowałam z rodziną, że gdybym skończyła 35 lat i nadal była singielką, spróbowałabym sztucznego zapłodnienia. Potem 35. urodziny przyszły i odeszły, a ja pomyślałam, na co ja czekam w tym momencie? Nie chcę przegapić okazji do posiadania dzieci" – wspomina w poście kobieta.

Jednak pomimo swojego pragnienia bycia matką, Michele miała wiele obaw. Wiedziała, że po 35. roku życia ryzyko urodzenia dziecka z wadą genetyczną, taką jak zespół Downa, zespół Edwardsa czy zespół Patau, znacznie wzrasta.

Wstrząsająca wiadomość

"Mimo to 10 listopada 2020 roku przeszłam sztuczne zapłodnienie. Korzystałam z banku nasienia, więc dawca był zupełnie obcy mężczyzna" – relacjonuje.

W 12. tygodniu ciąży Michele poddała się badaniom prenatalnym. Spodziewała się, że dowiedzie się z nich głównie o płci swojego dziecka. Nie przypuszczała, że będzie musiała zmierzyć się z trudną diagnozą. Prawdziwy szok przeżyła, gdy otrzymała telefon ze szpitala.

Radość z możliwości zostania matką została nagle zakłócona przez wiadomość o poważnej wadzie genetycznej. Ta nieoczekiwana informacja była dla niej ogromnym ciosem.

"Wyniki wykazały, że istnieje 93 proc. szans, że moje dziecko będzie miało zespół Downa. Kiedy dostałam ten telefon, cały mój świat zaczął wirować" – pisze.

Pragnie edukować społeczeństwo

Lekarze zapytali ją, co chce zrobić. Michele zrozumiała, że to ona musi podjąć decyzję - czy urodzić chore dziecko, czy zdecydować się na aborcję. Na wizycie towarzyszył jej ojciec, który jako pierwszy zareagował, mówiąc, że "kochają to dziecko bez względu na wszystko".

"Jest największym błogosławieństwem, na jakie mogłam liczyć. Potrzebowałam każdej jej rzeczy, każdego dodatkowego chromosomu – po prostu o tym nie wiedziałam" – deklaruje.

Michele chce zwiększać świadomość na temat zespołu Downa. Chce, aby nie tylko rodzice, ale całe społeczeństwo lepiej rozumiało ten problem oraz dzieci dotknięte tą wadą. Dlatego postanowiła dzielić się swoją codziennością i doświadczeniami z córką za pośrednictwem mediów społecznościowych. Jak pisze, chce "wspierać, edukować i przełamywać stereotypy".

"Chcę, żeby ludzie akceptowali dzieci z zespołem Downa. Martwię się o prześladowanie. Dostałam kilka negatywnych komentarzy na Instagramie i po prostu przeraża mnie prawdziwy świat" - dodaje.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Sfałszowany preparat w aptekach. GIF wycofuje i ostrzega
Sfałszowany preparat w aptekach. GIF wycofuje i ostrzega
GIS wycofuje jajka. Wykryto bakterie Salmonelli
GIS wycofuje jajka. Wykryto bakterie Salmonelli
Ryż, makaron, kasza? Dietetyk radzi, co wybrać
Ryż, makaron, kasza? Dietetyk radzi, co wybrać
NIL podpisuje porozumienie. Lekarze mają mieć większe kompetencje
NIL podpisuje porozumienie. Lekarze mają mieć większe kompetencje
Nos robi się lodowaty. Naukowcy wyjaśniają, co to oznacza
Nos robi się lodowaty. Naukowcy wyjaśniają, co to oznacza
Przywrócili akcję serca po 11 godz. Lekarze z Łodzi wygrali z głęboką hipotermią
Przywrócili akcję serca po 11 godz. Lekarze z Łodzi wygrali z głęboką hipotermią
Kardiochirurg ostrzega. Znak, że serce potrzebuje pomocy
Kardiochirurg ostrzega. Znak, że serce potrzebuje pomocy
Neurolog radzi. Codzienne czynności, które źle wpływają na mózg
Neurolog radzi. Codzienne czynności, które źle wpływają na mózg
Zaczęło się od bólu biodra i wzdęć. Usłyszała, że zostało jej 2 lata życia
Zaczęło się od bólu biodra i wzdęć. Usłyszała, że zostało jej 2 lata życia
Karmi mikrobiom. Co jeść, by ustrzec się przed rakiem?
Karmi mikrobiom. Co jeść, by ustrzec się przed rakiem?
Jedli różne rodzaje mięs, potem ich zbadano. Takie były wyniki
Jedli różne rodzaje mięs, potem ich zbadano. Takie były wyniki
Co jeść, by żyć dłużej? Naukowcy mówią o różnicach między płciami
Co jeść, by żyć dłużej? Naukowcy mówią o różnicach między płciami