Miliony osób robią to pod prysznicem. Lekarka radzi, by jak najszybciej przestać

Wydaje się wygodne i nieszkodliwe, ale może kształtować reakcje organizmu w niekorzystny sposób. Specjalistka wyjaśnia, co dzieje się z pęcherzem, gdy robimy to regularnie.

mTen nawyk może mieć szkodliwe konsekwencje
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Wstydliwy, ale powszechny nawyk

To jeden z tematów, o których rzadko mówi się głośno, a jednak dotyczy zaskakująco wielu osób. Niewinny nawyk, będący dla jednych przyzwyczajeniem, dla innych wygodą, a dla jeszcze innych sposobem na oszczędność czasu, może nieść konsekwencje, które łatwo przeoczyć. O co chodzi? Mimo że nie jest to łatwe do przyznania, wiele osób oddaje mocz pod prysznicem. Badanie przeprowadzone w 2020 roku przez Showers to You wykazało, że aż 76 proc. ludzi pozwala sobie na to podczas kąpieli. Dlaczego ten pozornie nieszkodliwy nawyk budzi zastrzeżenia specjalistów?

Jak wyjaśnia terapeutka dna miednicy, dr Alicia Jeffrey-Thomas, prysznic nie jest odpowiednim miejscem na załatwianie potrzeb fizjologicznych i ma na to konkretne, zdrowotne argumenty. Specjalistka, posiadająca doktorat z fizjoterapii, wyjaśniła swoim 400 tysiącom obserwujących na TikToku, że istnieją dwa główne powody, dla których oddawanie moczu pod prysznicem nie jest dobrym pomysłem.

Wysiłkowe nietrzymanie moczu - czym jest i jak sobie z tym poradzić?

Jak uczysz swój pęcherz złych nawyków?

Pierwszy z powodów, o których mówi ekspertka, dotyczy właściwie każdego z nas i to niezależnie od wieku czy stanu zdrowia. Co ważne, nie chodzi tu o jednorazowy nawyk, ale o mechanizm, który z czasem może się utrwalać i działać automatycznie.

Dr Alicia Jeffrey-Thomas odwołała się do słynnego eksperymentu "psa Pawłowa", w którym psy uczono kojarzyć określone bodźce z jedzeniem i to do tego stopnia, że zaczynały się ślinić już na sam dźwięk lub widok tych bodźców, nawet bez obecności pokarmu.

Jak wyjaśnia dr Jeffrey-Thomas: my, ludzie, w bardzo podobny sposób możemy "wytrenować" swój organizm. Jeśli regularnie oddajemy mocz pod prysznicem, mózg zaczyna łączyć dźwięk płynącej wody (a nawet już samo wejście pod prysznic) z potrzebą skorzystania z toalety.

Ryzyko dla osób z problemami dna miednicy

W przypadku osób z zaburzeniami funkcji dna miednicy, czyli trudnościami w kontrolowaniu pęcherza, może to prowadzić do mimowolnego popuszczania moczu wywołanego samym odgłosem bieżącej wody.

- Pęcherz opiera się zarówno na sygnałach wynikających z rozciągania jego ścian podczas napełniania, jak i na sygnałach z mózgu, które informują go, kiedy powinien się skurczyć, by oddać mocz. Chcemy unikać trenowania pęcherza do kojarzenia określonych bodźców z potrzebą oddania moczu. W tym przypadku oddawanie moczu pod prysznicem sprawia, że dźwięk bieżącej wody lub samo zanurzenie w wodzie zaczyna być z tym kojarzone.

Z czasem reakcja ta może przenieść się także na inne sytuacje, jak na przykład na odkręcanie kranu podczas mycia rąk, naczyń, albo przebywanie w zbiornikach wodnych - tłumaczyła w rozmowie z BuzzFeed dr Jeffrey-Thomas. 

Ekspertka dodała, że dla niektórych będzie to jedynie drobna niedogodność, ale u osób z zaburzeniami dna miednicy może to się przyczyniać do tzw. nietrzymania moczu z parcia (czyli wycieku moczu przy nagłej potrzebie skorzystania z toalety).

Dlaczego pozycja ma znaczenie?

Wpływ dźwięku wody na nasz organizm to tylko jeden z elementów. Równie istotna okazuje się sama pozycja ciała podczas oddawania moczu.

Drugi powód, o którym mówi specjalistka, dotyczy głównie osób przypisanych przy urodzeniu do płci żeńskiej. U osób z pochwą mięśnie dna miednicy nie są w stanie w pełni się rozluźnić w pozycji stojącej (nawet przy uniesionej nodze, tzw. pozycji "kapitana Morgana"). W efekcie konieczne jest "przełamanie" naturalnego napięcia mięśni, by oddać mocz, co w dłuższej perspektywie może prowadzić do problemów.

- Z punktu widzenia dna miednicy pozycja przyjmowana podczas oddawania moczu pod prysznicem nie sprzyja jego rozluźnieniu. Ciała mężczyzn mają prostatę, która wspiera pęcherz, dzięki czemu oddawanie moczu na stojąco jest dla nich bezpieczne. Natomiast kobiety, a także osoby po operacjach afirmujących płeć, nie mają takiego samego wsparcia dla pęcherza - mówi terapeutka dna miednicy.

W pozycji stojącej mięśnie dna miednicy pozostają napięte, by utrzymać kontrolę nad pęcherzem. Oddawanie moczu w takiej pozycji wymaga przełamania tych naturalnych mechanizmów, co przy długotrwałym utrwalaniu nawyku może prowadzić do problemów.

Nawyki, które mogą zaszkodzić

Dr Jeffrey-Thomas zwróciła także uwagę na inne nawyki, które mogą mieć podobne konsekwencje, jak oddawanie moczu "na zapas", czy unoszenie się nad deską sedesową zamiast siadania. Regularne oddawanie moczu "na wszelki wypadek" sprawia, że pęcherz przyzwyczaja się do opróżniania przy znacznie mniejszym wypełnieniu, niż jest to fizjologicznie potrzebne.

Z kolei unoszenie się nad toaletą, podobnie jak stanie pod prysznicem, uniemożliwia pełne rozluźnienie mięśni i zaburza naturalne mechanizmy kontroli.

Drobne błędy, poważne konsekwencje

Na pierwszy rzut oka mogą to być drobne, codzienne przyzwyczajenia, jednak specjalistka podkreśla, że ich skutki mogą narastać stopniowo i przez długi czas pozostawać niezauważone. To właśnie powtarzalność tych zachowań sprawia, że organizm zaczyna się do nich adaptować. Niestety, nie zawsze w korzystny sposób.

Jak przyznała dr Jeffrey-Thomas, w swojej praktyce pracuje z wieloma osobami zmagającymi się z problemami nietrzymania moczu, które często wynikają z pozornie niewinnych nawyków, utrwalanych przez lata. W wielu przypadkach pacjenci dopiero z perspektywy czasu dostrzegają, jak duży wpływ miały codzienne przyzwyczajenia na funkcjonowanie ich organizmu.

- Gdyby wiedziały wcześniej, jak zapobiec wstydowi i frustracji z tym związanymi, bez wahania zmieniłyby swoje nawyki - podsumowała.

Ekspertka zwraca uwagę, że profilaktyka w tym przypadku nie wymaga skomplikowanych działań - często wystarczy większa świadomość i drobna zmiana rutyny, by uniknąć problemów w przyszłości.

Źródło:

Newsweek.com, https://www.newsweek.com/tiktok-dr-alicia-jeffrey-thomas-peeing-shower-warning-1619719

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: Dagmara Dąbek
Wybrane dla Ciebie
Słodkie, ale jelita je uwielbiają. Lekarz: Jem trzy sztuki dziennie
Słodkie, ale jelita je uwielbiają. Lekarz: Jem trzy sztuki dziennie
Przyczyna zakrzepicy. Ekspert mówi, co "zapobiega zaleganiu krwi"
Przyczyna zakrzepicy. Ekspert mówi, co "zapobiega zaleganiu krwi"
Nastolatkę bolał brzuch. Oto co lekarze z Katowic znaleźli w jej ciele
Nastolatkę bolał brzuch. Oto co lekarze z Katowic znaleźli w jej ciele
Croissant i bagietka na cenzurowanym. Eksperci: te substancje mogą powodować raka
Croissant i bagietka na cenzurowanym. Eksperci: te substancje mogą powodować raka
Nadciśnienie a zasiłek pielęgnacyjny. Kiedy można się ubiegać?
Nadciśnienie a zasiłek pielęgnacyjny. Kiedy można się ubiegać?
Choroba, której sprzyjają zmiany klimatu. Lekarze wskazują jedyny ratunek
Choroba, której sprzyjają zmiany klimatu. Lekarze wskazują jedyny ratunek
Te owoce mają najwięcej błonnika. Lekarka mówi, dlaczego to ważne
Te owoce mają najwięcej błonnika. Lekarka mówi, dlaczego to ważne
Nowy wariant COVID-19. "Cicada" rozprzestrzenia się w USA
Nowy wariant COVID-19. "Cicada" rozprzestrzenia się w USA
"Długowieczność zaczyna się od zdrowia". Nowe otwarcie portalu abcZdrowie
"Długowieczność zaczyna się od zdrowia". Nowe otwarcie portalu abcZdrowie
Alternatywa dla Ozempicu? Nowy lek doustny ma być skuteczniejszy
Alternatywa dla Ozempicu? Nowy lek doustny ma być skuteczniejszy
Gwałtowny wzrost zakażeń w Anglii. Bakteria jest oporna na antybiotyki
Gwałtowny wzrost zakażeń w Anglii. Bakteria jest oporna na antybiotyki
Dieta Victorii Beckham. Ma jedną zasadę, a co na to badania?
Dieta Victorii Beckham. Ma jedną zasadę, a co na to badania?