Robią porządek w tętnicach. Dosłownie wymiatają cholesterol
Statyny kojarzą się głównie z walką z wysokim cholesterolem, ale ich działanie jest znacznie szersze. Leki te nie tylko obniżają poziom LDL, lecz także stabilizują blaszkę miażdżycową i zmniejszają ryzyko zawału serca czy udaru. Jak dokładnie działają i dlaczego nie warto traktować ich wyłącznie jako "tabletki na wynik"?
Tak zatykają się tętnice
Tętnice można porównać do rur, które z czasem zaczynają zarastać osadem. W organizmie takim "osadem" jest blaszka miażdżycowa, zbudowana m.in. z cholesterolu, tłuszczów i innych substancji odkładających się na ścianach naczyń krwionośnych. Gdy robi się jej coraz więcej, światło tętnicy się zwęża, a przepływ krwi zostaje utrudniony. To właśnie dlatego miażdżyca zwiększa ryzyko tak groźnych zdarzeń jak zawał serca i udar mózgu.
W tym procesie szczególnie niebezpieczny okazuje się cholesterol LDL, nazywany "złym" cholesterolem. Choć sam cholesterol jest organizmowi potrzebny, m.in. do produkcji hormonów i żółci, jego nadmiar przestaje być neutralny. Kluczowe znaczenie ma więc utrzymanie właściwej równowagi.
Jak działają statyny?
Statyny ograniczają produkcję cholesterolu w wątrobie. Dzieje się tak dlatego, że blokują aktywność enzymu uczestniczącego w jego wytwarzaniu. Jak wyjaśnia kardiolożka dr Tamanna Singh, "enzym reduktazy HMG-CoA odgrywa bardzo ważną rolę w produkcji cholesterolu w wątrobie". Dodaje też, że "jeśli zablokujemy tę rolę, możemy naprawdę zmniejszyć produkcję cholesterolu, aby ograniczyć ryzyko".
To jednak dopiero pierwszy etap. Gdy wątroba zaczyna produkować mniej cholesterolu, uruchamia dodatkowy mechanizm: zwiększa liczbę receptorów na swojej powierzchni, które wychwytują LDL krążący we krwi. Dzięki temu "zły" cholesterol jest usuwany z krwiobiegu i trafia do wątroby, gdzie może zostać wykorzystany albo wydalony z organizmu.
Dr Singh podkreśla, że "receptory zasadniczo oczyszczają krew i eliminują cholesterol LDL, który mógłby powodować problemy". W praktyce oznacza to mniejsze tempo narastania zmian miażdżycowych.
Statyny wpływają też na samą blaszkę miażdżycową
Korzyści z terapii nie kończą się na poprawie lipidogramu. Statyny oddziałują również na samą blaszkę miażdżycową, a to ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa pacjenta. Zmniejszają stan zapalny, który sprzyja niestabilności blaszki i zwiększa ryzyko jej pęknięcia. To właśnie taki moment może uruchomić proces prowadzący do powstania skrzepu i nagłego zamknięcia tętnicy.
Leki te wzmacniają także włóknistą "czapeczkę" otaczającą blaszkę, dzięki czemu staje się ona mniej podatna na uszkodzenie. Co więcej, z czasem mogą zmniejszać ilość tłuszczu i cholesterolu nagromadzonych w jej wnętrzu. Efekt? Mniejsza blaszka, lepszy przepływ krwi i niższe ryzyko groźnych powikłań.
Według dr Singh agresywne obniżanie LDL ma realne znaczenie kliniczne.
- Jeśli obniżysz poziom LDL poniżej 70, możesz potencjalnie zaobserwować regresję płytki miażdżycowej nawet o 24 proc. – zaznacza ekspertka.
Które statyny działają najmocniej?
Za najsilniejsze uznaje się atorwastatynę i rosuwastatynę. To właśnie te preparaty należą do najczęściej przepisywanych, gdy celem jest wyraźne obniżenie LDL i zahamowanie postępu miażdżycy. Jak mówi lekarka, "statyny o umiarkowanej do wysokiej mocy dają największe korzyści". Podkreśla też, że "leki te są skuteczne, dobrze tolerowane i przynoszą stosunkowo szybkie rezultaty".
Nie oznacza to jednak, że jedna tabletka rozwiązuje wszystko. Odpowiedź na leczenie może być indywidualna, a dobór preparatu i dawki powinien zawsze należeć do lekarza.
Sam lek nie wystarczy
Choć statyny odgrywają bardzo ważną rolę w profilaktyce sercowo-naczyniowej, najlepsze efekty daje połączenie farmakoterapii ze zmianą stylu życia. Dieta śródziemnomorska, większa ilość warzyw, błonnika i zdrowych tłuszczów, a także regularna aktywność fizyczna pomagają obniżać LDL i poprawiać ogólną kondycję układu krążenia.
- Staram się zachęcać ludzi do kontrolowania tego, co można kontrolować – tego, co wkłada się do ust i jak porusza się ciało – mówi dr Singh. - Wprowadzanie zdrowych zmian w stylu życia z pewnością może zmniejszyć ryzyko.
Źródła:
- health.clevelandclinic.org,
- mayoclinic.org.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.