NIK przyjrzał się działaniu Narodowego Funduszu Zdrowia. Miażdżące wyniki raportu

Jest gorzej. Tak można podsumować wnioski z kontroli NIK w Narodowym Funduszu Zdrowia. Czekamy dłużej na diagnozę i leczenie, występują dysproporcje w dostępie do pomocy między województwami, a urzędnicy niedostatecznie monitorują potrzeby pacjentów.

NIK wziłął pod lupę działania NFZNIK wziłął pod lupę działania NFZ
Źródło zdjęć: © Adobe.stock
Magdalena Pietras

Po co kontrola?

Celem prac Najwyższej Izby Kontroli była ocena wywiązywania się Funduszu z zobowiązań wobec płacących składki pacjentów.

"Kontrola NIK miała ustalić, czy sytuacja finansowa Funduszu zapewniła realizację jego zadań w sposób umożliwiający poprawę dostępu uprawnionych do świadczeń zdrowotnych, czy te zadania były realizowane prawidłowo i rzetelnie, jak opracowano i wykonywano plan finansowy i plan pracy Funduszu oraz jak oddziały wojewódzkie opracowały i realizowały plan zakupu świadczeń" - czytamy w oficjalnym komunikacie.

Kontrolę przeprowadzono w latach 2021 – 2024 w Centrali oraz w 3 oddziałach wojewódzkich NFZ: opolskim, warmińsko-mazurskim i wielkopolskim.

Wnioski nie napawają optymizmem.

Finanse Funduszu

Choć wpływy do NFZ w latach objętych kontrolą wzrosły o 8,3 proc. realnie – po uwzględnieniu inflacji – zmalały, koszty zaś wzrosły o ponad 30 proc. Przychody z tytułu składek były zawsze niższe niż koszty świadczeń. Daje nam to prosty rachunek - wpływy nie pokrywały wydatków na świadczenia medyczne. Wskaźnik pokrycia kosztów wyniósł od 90 do 96,2 proc.

Pomimo zastrzyku finansowego w postaci sprzedaży obligacji Skarbu Państwa na kwotę ponad 3,3 mld złotych, a także podwyżek składki ubezpieczeniowej (zwłaszcza wśród osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą), sytuacja Funduszu nie uległa poprawie.

NIK upatruje przyczyn w obciążeniu NFZ dodatkowymi zadaniami, jak finansowanie podwyżek wynagrodzeń personelu medycznego, świadczeń wysokospecjalistycznych, zakup szczepionek do szczepień obowiązkowych.

"Białe plamy"

Raport podejmuje temat tzw. "białych plam", czyli miejsc, gdzie nie zabezpieczono dostępu do świadczeń NFZ lub były one niewystarczające. Niekiedy takie plamy utrzymywały się przez lata.

NIK zarzuca prezesowi NFZ, że nie monitorował na bieżąco dostępności świadczeń. Nie analizowano skali "białych plam" ani ich długotrwałego utrzymywania się. Nadzór i kontrola zarządcza były niewystarczające.

"W ocenie Izby brak mechanizmów bieżącego monitorowania zabezpieczenia dostępu do świadczeń narusza przepisy ustawy o świadczeniach, zobowiązujące Prezesa NFZ do nadzoru nad funkcjonowaniem oddziałów wojewódzkich i wskazuje na niewypełnianie obowiązków związanych z kontrolą zarządczą. Nie można bowiem zarządzać ryzykiem, nie znając jego skali" - czytamy w raporcie.

Plany pracy, finansów i zakupów

Plany finansowe były sporządzane terminowo, ale NIK zwraca uwagę na przekroczenie planów finansowych oraz wykorzystywanie rezerw niezgodnie z przepisami. Niewłaściwe było rozwiązywanie rezerwy migracyjnej przed rozpoczęciem roku, mimo że ustawa dopuszcza to tylko w razie nieprzewidzianych okoliczności.

Plany zakupu świadczeń wykonywano zasadniczo prawidłowo. Jednak Prezes NFZ nie zapewnił spójności i porównywalności danych w planach, co utrudniało ich analizę i ocenę. Postępowania konkursowe były zgodne z przepisami, ale zdarzały się uchybienia proceduralne jak niepublikowanie wyników konkursów.

NIK ocenił negatywnie rzetelność przygotowania ocen ryzyka. Chociaż przygotowane terminowo, to zabrakło właściwej oceny ryzyka przez Prezesa Funduszu. Kontrola wykazała też brak dokumentacji analizy ryzyka w odniesieniu do celów strategicznych, korzystanie wyłącznie z uproszczonego katalogu ryzyk oraz nieumieszczenie zadań z planów zarządzania ryzykiem w planach pracy jednostek.

Krzywdzące dysproporcje

Najtrudniejsze i najbardziej odczuwalne dla pacjenta NFZ jest oczekiwanie na wizytę u specjalisty. NIK potwierdza, że w tym obszarze opieki medycznej jest jeszcze wiele do zrobienia.

W analizowanym okresie wydłużył się czas oczekiwania na świadczenia medyczne. W "przypadkach stabilnych" – czas oczekiwania wzrósł w 66,7 proc. placówek. W "przypadkach pilnych" – pogorszenie odnotowano w 37,5 proc. jednostek. Zwiększyła się liczba osób oczekujących na diagnostykę i leczenie.

NIK zwraca przy tym uwagę na dysproporcje w oczekiwaniu na usługę pomiędzy województwami.

"Dla przykładu – na wizytę w poradni endokrynologicznej pacjent w przypadku stabilnym czeka nawet 318 dni (woj. opolskie), a w przypadku pilnym 154 dni (woj. zachodniopomorskie). Jeszcze większe różnice występują w zestawieniu dotyczącym liczby osób oczekujących na diagnozę i leczenie. W przypadku stabilnym w kolejce do endokrynologa czeka 18 tys. osób (woj. śląskie), a w pilnym ponad 4,5 tys. (woj. mazowieckie)" - wyjaśniają autorzy raportu.

Różnice są zauważalne nie tylko w czasie oczekiwania na wizytę, ale również w kosztach usług.

"Średni koszt leczenia pacjentów również był zróżnicowany i w 2021 r. wynosił od 2,03 tys. zł w wielkopolskim oddziale NFZ do 2,42 tys. zł w śląskim, a w 2023 r. od 3,59 tys. zł w oddziale lubuskim do 4,31 tys. zł na Podlasiu" - czytamy w informacji od NIK.

Urząd zwraca uwagę, że w okresie objętym kontrolą te dysproporcje rosły, co pokazuje "pogłębienie regionalnego zróżnicowania w dostępie do usług medycznych finansowanych ze środków publicznych".

Dalsze działania

Lista niedopatrzeń zawartych w raporcie NIK wydaje się nie kończyć. Sytuacja finansowa, dostęp do specjalistów i badań, równość w możliwości korzystania z usług - to tematy, nad którymi należy pracować.

Autorzy raportu apelują do MInistra Zdrowia, Prezesa NFZ oraz dyrektorów Oddziałów Wojewódzkich NFZ o podjęcie działań - przygotowanie konkretnych mechanizmów uzdrawiających system ochrony zdrowia w Polsce.

Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła: NIK

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Bubble tea jak deser w płynie. Kolorowe kulki szkodzą nerkom i jelitom
Bubble tea jak deser w płynie. Kolorowe kulki szkodzą nerkom i jelitom
Masz włoski na brodzie? Mogą być objawem choroby
Masz włoski na brodzie? Mogą być objawem choroby
Odstaw natychmiast. "Tylko dwa produkty zwiększają ryzyko raka"
Odstaw natychmiast. "Tylko dwa produkty zwiększają ryzyko raka"
Bezpłatne leki po 65. roku życia. O czym należy pamiętać przed wizytą w aptece?
Bezpłatne leki po 65. roku życia. O czym należy pamiętać przed wizytą w aptece?
Dietetyczka codziennie jadła banany. Takie zmiany zauważyła po tygodniu
Dietetyczka codziennie jadła banany. Takie zmiany zauważyła po tygodniu
Looksmaxxing. Groźny trend wśród młodych mężczyzn
Looksmaxxing. Groźny trend wśród młodych mężczyzn
Pojawia się przy tętniakach mózgu. "To może być ostrzeżenie"
Pojawia się przy tętniakach mózgu. "To może być ostrzeżenie"
Cofa stłuszczenie wątroby. Może zatrzymać marskość i raka
Cofa stłuszczenie wątroby. Może zatrzymać marskość i raka
Magnez w tabletkach. Eksperci ostrzegają przed częstym błędem
Magnez w tabletkach. Eksperci ostrzegają przed częstym błędem
Ich cholesterol spadł. Zdecydowała popularna przekąska?
Ich cholesterol spadł. Zdecydowała popularna przekąska?
Pogoda daje się we znaki. Objawy może mieć nawet 80 proc. Polaków
Pogoda daje się we znaki. Objawy może mieć nawet 80 proc. Polaków
ZUS zwiększył kontrole ciężarnych. Polki ruszyły do sądu
ZUS zwiększył kontrole ciężarnych. Polki ruszyły do sądu