Nocne wstawanie do toalety. Ekspert podpowiada rozwiązanie
Nocne pobudki z poczuciem, że trzeba iść do toalety, to częsty problem – ale nie zawsze oznacza realną potrzebę oddania moczu. Dr Michael Breus tłumaczy, że czasem winna jest pozycja snu, a prosty test może pomóc ocenić sytuację bez wstawania z łóżka.
W tym artykule:
Wiele osób budzi się w nocy z wrażeniem, że musi iść do toalety. Dr Michael Breus, znany w mediach społecznościowych jako "Sleep Doctor", zwraca uwagę, że czasem może to wynikać z pozycji snu, a nie z realnej potrzeby oddania moczu. W rozmowie w podcaście "Diary of the CEO" wyjaśniał, że większość ludzi śpi na boku, co może zwiększać nacisk na pęcherz i nasilać uczucie parcia.
Dlaczego wiele osób budzi się między 1:00 a 3:00?
Breus zaznacza, że nocne pobudki są częste, szczególnie w okolicach 1:00-3:00. Łączy to z fizjologią snu i zmianami temperatury wewnętrznej ciała. - Często ludzie budzą się w środku nocy i nie mogą zasnąć ponownie, a nie są pewni dlaczego. Po pierwsze, w grę wchodzi biologia – temperatura wewnętrzna ciała rośnie, rośnie, a kiedy osiąga szczyt, spada. (...) To spadanie trwa, trwa, aż w pewnym momencie dochodzi do przegrzania – i zgadnij, o której to jest porze? Między pierwszą a trzecią w nocy. Większość osób odbeknie, przekręci się na drugi bok, ułoży wygodnie i zaśnie z powrotem w 30 sekund. Ale jest pewna grupa ludzi – i to są zwykle moi pacjenci – którzy tak nie mają, i tu zaczyna się problem - stwierdził.
Sprawdź, czy naprawdę musisz iść do toalety
Ekspert proponuje prosty sposób, który ma pomóc ocenić sytuację bez wstawania z łóżka. Jak mówi, po przebudzeniu warto spróbować ułożyć się na plecach i odczekać około 25 sekund, sprawdzając, czy potrzeba skorzystania z toalety nadal jest tak samo silna. - Jeśli nie musisz – zostań w łóżku i utrzymuj niskie tętno. Jeśli musisz – proszę, idź. A jeśli idziesz do łazienki, miej po drodze strategicznie ustawioną lampkę nocną, żeby nie musieć zapalać światła w toalecie, bo jeśli to zrobisz, dasz mózgowi sygnał, że jest rano, i przestanie produkować melatoninę - podkreślił.
Nie sięgaj po telefon i nie patrz na zegar
Breus radzi też, by po przebudzeniu nie sięgać po telefon i nie sprawdzać godziny, bo to często uruchamia liczenie, ile snu jeszcze zostało, co może zwiększać napięcie. - W całej historii świata nikt nie był w stanie zmusić mózgu do snu. Bo tętno idzie w złą stronę – powinno spadać. Więc jeśli możesz, nie patrz na zegar - zalecił. Jeśli mimo wszystko trudno wrócić do spania, jako jedną z opcji wymienia technikę oddechową 4-7-8 (wdech przez 4 sekundy, zatrzymanie na 7 i wydech przez 8), powtarzaną w 20 cyklach.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.