Opłakane skutki witaminy D. W nadmiarze uderza w mózg
Opłakane skutki witaminy D. W nadmiarze uderza w mózg
Witamina D jest niezbędna organizmowi, ale jej suplementowanie "na wszelki wypadek" nie zawsze jest korzystne. Jedno z ostatnich badań sugeruje, że u starszych osób, które miały prawidłowy poziom witaminy D, stosowanie suplementów wiązało się z szybszym spadkiem funkcji poznawczych.
Witamina D jest potrzebna do prawidłowego funkcjonowania organizmu, a jej szczególne znaczenie wiąże się z gospodarką wapniowo-fosforanową. Organizm może wytwarzać ją w skórze pod wpływem promieniowania słonecznego, dlatego często mówi się o niej jako o "witaminie słońca". Jest rozpuszczalna w tłuszczach, dzięki czemu może być magazynowana w organizmie.
Jednym z jej najważniejszych zadań jest wspieranie prawidłowego wchłaniania wapnia oraz utrzymanie odpowiedniej mineralizacji kości. Witamina D uczestniczy również w prawidłowej pracy mięśni i układu odpornościowego. Jej receptory znajdują się także w komórkach układu nerwowego, dlatego naukowcy od lat badają jej potencjalny związek z funkcjonowaniem mózgu i procesami zachodzącymi w układzie nerwowym.
WIDEO
Tego nie wiesz o witaminie D
To jednak nie oznacza, że większa ilość witaminy D automatycznie przynosi dodatkowe korzyści. W przypadku osób, które mają jej prawidłowy poziom, suplementacja w wysokich dawkach nie poprawia wcale funkcjonowania organizmu, a najnowsze badania sugerują, że warto zachować ostrożność także w kontekście zdrowia mózgu.
Czy suplementacja witaminą D wpływa na pamięć?
To właśnie sprawdzili naukowcy, analizując przez sześć lat dane dotyczące ponad 5 tys. starszych osób. Badanie opublikowane w 2026 r. w czasopiśmie "BMJ Open" objęło dokładnie 5065 uczestników. Badacze przyjrzeli się m.in. stosowaniu suplementów witaminy D oraz zmianom w zakresie funkcji poznawczych.
W badanej grupie 39,6 proc. uczestników deklarowało stosowanie suplementów witaminy D. Analiza wykazała, że osoby przyjmujące suplementy doświadczały szybszego spadku globalnych funkcji poznawczych oraz funkcji wykonawczych niż osoby, które ich nie stosowały.
Szczególnie interesujący okazał się jednak poziom witaminy D na początku obserwacji. Zależność między suplementacją a szybszym spadkiem funkcji poznawczych była widoczna przede wszystkim u osób, które miały prawidłowe stężenie 25(OH)D. Nie zaobserwowano jej natomiast w grupie osób z niedoborem lub niewystarczającym poziomem witaminy D.
Czy witamina D może pogarszać pamięć?
Wyników tego badania nie należy interpretować jako dowodu na to, że suplementy witaminy D powodują pogorszenie pamięci. Badanie miało charakter obserwacyjny, a jego celem było wykrycie zależności między określonymi czynnikami, a nie udowodnienie związku przyczynowo-skutkowego.
Nie można wykluczyć, że za część zaobserwowanych różnic odpowiadały inne czynniki. Możliwa jest także tzw. odwrotna przyczynowość, czyli sytuacja, w której pogarszający się stan zdrowia lub funkcje poznawcze wpływały na decyzję o rozpoczęciu suplementacji.
Istotnym ograniczeniem było również to, że uczestnicy nie przekazywali dokładnych informacji dotyczących dawek witaminy D. Nie wiadomo więc, czy zaobserwowany związek był różny w zależności od ilości przyjmowanego suplementu.
Czy witamina D może chronić mózg?
Witamina D od dawna jest przedmiotem badań dotyczących zdrowia mózgu. Wyniki dotychczasowych badań nie są jednak jednoznaczne – nie potwierdzają bowiem, że suplementowanie jej w większych dawkach chroni przed pogorszeniem pamięci czy demencją.
W jednym z badań dodatkowych przeprowadzonych w ramach dużego randomizowanego badania VITAL uczestnicy przyjmowali 2000 IU witaminy D dziennie. Suplementacja nie spowolniła istotnie pogorszenia funkcji poznawczych u większości badanych osób.
Podobne wnioski przyniosło opublikowane w 2025 r. fińskie badanie dotyczące demencji. U zdrowych starszych osób przyjmowanie 1600 lub 3200 IU witaminy D3 dziennie nie wpłynęło na ryzyko rozpoznania demencji w porównaniu z grupą kontrolną.
Ile witaminy D potrzebujemy?
Zapotrzebowanie na witaminę D zmienia się wraz z wiekiem:
U zdrowych osób w wieku 11–65 lat zalecana dawka suplementacji wynosi zwykle 1000–2000 IU dziennie, jeśli nie ma odpowiedniej ekspozycji na słońce.
W grupie 65–75 lat rekomendowana dawka pozostaje na poziomie 1000–2000 IU dziennie, natomiast
po 75. roku życia zaleca się zazwyczaj 2000–4000 IU dziennie.
Dawka powinna być dobierana m.in. do masy ciała oraz podaży witaminy D z dietą.
W przypadku młodszych dzieci zalecenia są niższe: niemowlęta do 6. miesiąca życia powinny otrzymywać 400 IU dziennie, a dzieci w wieku 1–3 lat – 600 IU dziennie. U dzieci w wieku 4–10 lat zalecana dawka wynosi 600–1000 IU dziennie, jeśli nie jest zapewniona odpowiednia ekspozycja na słońce.
Warto pamiętać, że są to dawki profilaktyczne, a nie schematy leczenia niedoboru. U osób z nadwagą lub otyłością zapotrzebowanie na suplementację może być większe i zgodnie z polskimi wytycznymi często stosuje się dawki około dwukrotnie wyższe niż u osób o prawidłowej masie ciała.
Nie należy też utożsamiać zalecanej dawki z maksymalną bezpieczną ilością. 4000 IU dziennie to górny tolerowany poziom spożycia dla zdrowych dorosłych, a nie dawka, którą należy rutynowo przyjmować. Warto mieć świadomość, że nadmiar witaminy D może prowadzić do zbyt wysokiego stężenia wapnia we krwi. W konsekwencji mogą pojawić się m.in. nudności, wymioty, osłabienie, zwiększone pragnienie, częstsze oddawanie moczu czy problemy z nerkami.
Suplementacja nie zawsze jest potrzebna
Nowe badanie nie podważa znaczenia witaminy D, ale pokazuje, że więcej nie zawsze znaczy lepiej. Jeśli jej poziom jest prawidłowy, dodatkowa suplementacja nie musi przynosić korzyści.
Wniosek? Nie warto przyjmować witaminy D na zapas ani traktować jej jako sposobu na poprawę pamięci. Jeśli podejrzewasz niedobór, warto sprawdzić poziom 25(OH)D i na tej podstawie dobrać odpowiednią dawkę suplementu.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.