Przejdź na WP

"Orgazm osiągam tylko ze sobą". Kobiety frustrują się podczas seksu

- Wszystko jest między nami dobrze, on koncentruje się na mnie w łóżku. Czasami mam wrażenie, że jestem już o krok od orgazmu, ale nic się nie dzieje. To okropnie frustrujące - opowiada Joasia. Nie jest jedyna. Wiele kobiet ma problem z osiągnięciem orgazmu podczas seksu.

Zobacz film: "Seks obniża ciśnienie tak jak leki"

1. Kobiecy orgazm

Na filmach porno aktorki osiągają po kilkanaście orgazmów w minutę po rozpoczęciu penetracji, a ty… ani jednego nawet w godzinę?

Poniekąd pornografia sprawiła, że na kobiety wywierana jest presja przeżywania szczytowania przy każdym stosunku. Im więcej, tym lepiej. W końcu w filmach kobiety potrafią szczytować kilkukrotnie. Przez to orgazm zamiast być przyjemnością zaczął trochę grać rolę łóżkowej powinności. Pytanie wobec kogo…

- Często widzę, że kobiety nakładają na siebie presję dotyczącą przeżywania orgazmu. Orgazm ma być, żeby było miło partnerowi, żeby wpasować się w ogólnie lansowany nurt, czy żeby czuć się pełnowartościową kobietą - mówi Natalia Przybyłek-Król, psychoterapeuta, seksuolog.

Dodaje, że orgazm staje się wtedy celem samym w sobie, trochę takim zadaniem do wykonania. Kiedy go nie ma, u kobiet często pojawia się zdenerwowanie i napięcie, bo mają poczucie, że coś z nimi nie tak. Niektóre boją się, że będą postrzegane jako oziębłe. Jak orgazmu nie ma, to jeszcze bardziej chcą go osiągnąć, myślą o tym podczas seksu, generują w sobie napięcie, co zamiast przybliżać do celu, oddala.

- Często zachęcam kobiety, żeby do seksu podeszły mniej zadaniowo, a bardziej, jak do zabawy, budowania bliskości oraz wzajemnej nauki ciała i jego reakcji. Właśnie po to, aby zdjąć z seksu tę część związaną z presją i zadaniowością, a pozwolić sobie na odczuwanie przyjemności – nie tylko w formie orgazmu - mówi Natalia Przybyłek-Król.

Gdy twój facet unika seksu
Gdy twój facet unika seksu [9 zdjęć]

Uważa się, że mężczyźni ciągle myślą o seksie, według badaczy w ich głowach pojawia się średnio co 7...

zobacz galerię

- Mój mąż naprawdę mi się podoba. To mój drugi facet w życiu. Niestety ani z tym pierwszym, ani z mężem nigdy nie miałam orgazmu. Uprawiamy seks dosyć często, pewnie dwa razy w tygodniu. Wszystko jest między nami dobrze, on w łóżku się na mnie koncentruje, jest bardzo czuły. Czasami mam wrażenie, że jestem już o krok od orgazmu, ale nic się nie dzieje. To okropnie frustrujące - opowiada Joasia. - Za to podczas masturbacji za każdym razem osiągam orgazm, ale to nie to samo, co z ukochanym mężczyzną. Próbowaliśmy różnych rzeczy, nawet włączyliśmy film porno, ale przy nim tak bardzo wstydziłam się oglądać, że wyłączyłam. Nie wiem, od czego to zależy, ale brakuje mi tylko tego jednego puzzla do pełni szczęścia...

Na osiągnięcie orgazmu u kobiet wpływa wiele czynników. Począwszy od samej relacji z partnerem, która jest bardzo ważna, poprzez rodzaj stymulacji, warunki panujące podczas zbliżenia i stan psychiczny w danym momencie.

Trudno oczekiwać, że orgazm pojawi się, kiedy jesteśmy rozproszone sprawami pozornie niezwiązanymi z seksem, jak np. spięcia w pracy albo zadania czekające na odhaczenie.

Wtedy nie jesteśmy w stanie skoncentrować się na seksie ani odczuciach płynących z ciała, a to w nich jest sedno sprawy. Orgazm w znaczącym stopniu jest w głowie - w mózgu, a nie w ciele.

Ważna jest też atrakcyjność seksualna partnera w oczach kobiety, na którą składają się nie tylko wygląd fizyczny, ale także sposób funkcjonowania i traktowania kobiety. Niestety, nawet jeżeli dobrze się dogadujemy, ale nie ma pożądania, trudno oczekiwać fajerwerków podczas seksu.

- Zarówno podczas współżycia z drugim człowiekiem jak i masturbacji, orgazm może raz się pojawić, a raz nie. Podczas masturbacji może być łatwiejszy do osiągnięcia, ponieważ znamy swoje ciało, wiemy dobrze czego mu potrzeba i jak sprawić sobie przyjemność. Wiemy, jaki rodzaj stymulacji jest odpowiedni i czego potrzebujemy w otoczeniu. Koncentrujemy się tylko na sobie, odpada czynnik związany z przyjemnością drugiej osoby oraz czynnik związany z bliskością psychofizyczną i niekiedy związanymi z nią trudnymi wspomnieniami - wyjaśnia seksuolog.

Część kobiet zamiast porozmawiać z partnerem o problemie, decyduje się na udawanie orgazmu, którego brak później rekompensuje sobie masturbacją. Dlaczego tak trudno nam szczerze porozmawiać z tak bliską osobą, jaką jest partner lub mąż, a łatwiej przychodzi nam kłamstwo?

- Kobiety decydują się na udawanie orgazmu i unikanie szczerej rozmowy z partnerem z różnych względów. Często mówią, że nie chcą sprawić przykrości partnerowi, trudno im skonfrontować się z nim w tej kwestii, ponieważ boją się konfliktu. Mam wrażenie, że główną przyczyną jest nieumiejętność mówienia o swoich potrzebach, zwłaszcza seksualnych - wyjaśnia ekspert.

- Czasami kobiety same nie wiedzą, co sprawiłoby im przyjemność w seksie, ponieważ nie znają swojego ciała, nie uczyły się go podczas masturbacji, więc nie wiedzą, co mogłyby powiedzieć partnerowi. Kulturowo jesteśmy wychowywani w taki sposób, że o własnych potrzebach mówi się niewiele, rzadko się o nie wprost "upomina”, dlatego kobietom może być trudno mówić o tym, że nie mają orgazmu i że warto coś we współżyciu zmienić, żeby było dla nich przyjemniejsze - dodaje.

- Mój poprzedni związek rozpadł się przez mój brak orgazmu. To znaczy nie bezpośrednio przez to, bo on o tym nie wiedział. Po prostu ja miałam dosyć udawania. Mój były miał bardzo duże potrzeby, właściwie mógłby codziennie. Ja też mam potrzeby, ale nie z mężczyzną. Często mam ochotę na seks, ale wybieram ten ze sobą. Wtedy niekiedy mam orgazm, który dosłownie zwala z nóg. A z facetem? Nic! - zwierza się Agata.

- Miałam kilku partnerów seksualnych i tylko z dwoma pierwszymi miałam orgazmy. Później to zanikło. Zauważyłam też, że czuję jakiś stres, że muszę szybko dojść. Wtedy zaczynam się denerwować i udaję. Później się masturbuję. Nie mogę się w pełni wyluzować - mówi Karolina.

Przyczyny braku orgazmu
Przyczyny braku orgazmu (123rf)

- Jeżeli sytuacja powtarza się od dawna, a szczególnie jeśli ten schemat powielany jest w relacjach z różnymi partnerami, to warto skonsultować się ze specjalistą seksuologiem lub psychologiem-seksuologiem. Taka trudność może mieć źródło w relacji partnerskiej, lęku, trudności w budowaniu bliskości w związku, przekonaniach dotyczących seksualności, czy uwarunkowaniu na bodźce płynące z masturbacji. Przyczyn może być naprawdę wiele, dlatego jeżeli czujemy taką potrzebę, warto skonsultować się ze specjalistą - radzi Natalia Przybyłek-Król.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Ważne tematy