Otyłość to choroba przewlekła. Tak powinno wyglądać prawidłowe leczenie
Otyłość coraz częściej traktuje się dziś jak chorobę przewlekłą, a nie "problem z silną wolą". W praktyce oznacza to, że sama dieta i ruch – choć ważne – nie zawsze wystarczają, by uzyskać trwały efekt. O tym, kiedy i dlaczego w leczeniu bywa potrzebna farmakoterapia, mówiła prof. Lucyna Ostrowska, prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości.
W tym artykule:
- Otyłość to choroba, nie chwilowy kryzys
- Dlaczego "mniej jeść i więcej się ruszać" nie zawsze działa?
- Źródło choroby
- Farmakoterapia jako "pomost" do pracy nad nawykami
- "Cudowne diety" dają efekt, ale często krótkotrwały
- Kiedy rozważa się leczenie lekami?
- Cele leczenia: mniej tkanki tłuszczowej, mniej powikłań
- Jak ocenia się skuteczność i jak długo trwa terapia?
Otyłość to choroba, nie chwilowy kryzys
Zdaniem prof. Lucyny Ostrowskiej nie istnieje jedna "cudowna dieta", która długoterminowo zapewni sukces w leczeniu otyłości. Ekspertka podkreśliła, że otyłość należy rozumieć jako chorobę wymagającą opieki i leczenia prowadzonego konsekwentnie przez dłuższy czas – często z wykorzystaniem kilku metod jednocześnie, w tym leków.
– Otyłość to choroba przewlekła, bez tendencji do samoistnego ustępowania, wymaga zaopiekowania i skutecznego leczenia długoterminowego – wyjaśniła specjalistka, kierująca m.in. Ośrodkiem Leczenia Otyłości w Białymstoku.
Zobacz także: Otyłość zwiększa ryzyko nawet o kilkadziesiąt procent. "Mamy lawinowy wzrost nowotworów"
Dlaczego "mniej jeść i więcej się ruszać" nie zawsze działa?
Podczas konferencji "Choroba otyłościowa 2025" prof. Ostrowska zaznaczyła, że proste zalecenie ograniczenia kalorii i zwiększenia ruchu u wielu osób nie przynosi trwałego rezultatu, co potwierdzają badania. Jej zdaniem zmiana stylu życia ma ogromne znaczenie w profilaktyce, natomiast leczenie otyłości zwykle wymaga podejścia kompleksowego.
– Terapia żywieniowa i zwiększona aktywność to przede wszystkim zapobieganie chorobie otyłościowej. Samo leczenie polega na zastosowaniu terapii behawioralnej, żywieniowej, ruchowej, psychoterapii, a u większości pacjentów konieczna jest też farmakoterapia – przekonywała.
Źródło choroby
Ekspertka zwróciła uwagę, że otyłość rzadko ma jedno źródło. W grę mogą wchodzić m.in. uwarunkowania genetyczne, czynniki środowiskowe i behawioralne, ale też mechanizmy hormonalne, metaboliczne oraz psychologiczne.
Coraz częściej te elementy działają jednocześnie. W tle są także zaburzenia neurohormonalne dotyczące regulacji głodu i sytości oraz procesy metaboliczne – dlatego tak istotne może być dobranie właściwej terapii farmakologicznej.
Farmakoterapia jako "pomost" do pracy nad nawykami
Prof. Ostrowska podkreśliła, że u części pacjentów dopiero włączenie leków pozwala realnie rozpocząć pracę nad zmianą zachowań. Farmakoterapia może częściowo "odblokować" możliwość skutecznego działania – poprawić kontrolę łaknienia i ograniczyć mechanizmy, które utrudniają utrzymanie zaleceń.
– Wielu moich pacjentów nie jest w stanie pracować nad metodami behawioralnymi, zanim nie włączy farmakoterapii, ponieważ pozwala ona przywrócić częściowo fizjologię sygnalizacji w ośrodkach sytości i głodu oraz nagrody. Dopiero wtedy pacjent jest w stanie pracować nad terapią żywieniową, zwiększa aktywność ruchową i poprawia własną samoocenę – wyjaśniła.
"Cudowne diety" dają efekt, ale często krótkotrwały
Ekspertka odwołała się do danych naukowych pokazujących, że choć różne diety mogą przynieść początkowe spadki masy ciała, to w dłuższej perspektywie wyniki często są trudne do utrzymania. Powodem mają być m.in. mechanizmy adaptacyjne organizmu, które utrudniają utrzymanie efektów.
- Oczywiście są pierwsze sukcesy stosowaniu różnego typu diet, na ogół jednak są one krótkotrwałe, ponieważ włączają się mechanizmy adaptacyjne i pacjent nie jest w stanie ich kontrolować – zauważyła.
Kiedy rozważa się leczenie lekami?
Według prof. Ostrowskiej same metody niefarmakologiczne u osób chorujących na otyłość mogą prowadzić do ok. 3–5 proc. redukcji masy ciała, ale utrzymanie takiego wyniku bywa bardzo trudne. Stąd wniosek, że farmakoterapia jest jednym z filarów strategii leczenia, a nie „dodatkiem dla wybranych”. – Farmakoterapia jest zatem częścią kompleksowej strategii leczenia choroby otyłościowej – przekonywała.
Jednocześnie wskazała, że – podobnie jak w innych chorobach przewlekłych – brak skuteczności działań niefarmakologicznych powinien być sygnałem do wdrożenia leków, aby nie dopuścić do narastania powikłań.
– Podobnie jak w innych chorobach przewlekłych, nieskuteczność postępowania niefarmakologicznego powinna być wskazaniem do wdrożenia farmakoterapii. Nie można się biernie przyglądać rozwojowi kolejnych powikłań – zaznaczyła.
Farmakoterapię rozważa się m.in. wtedy, gdy nie udaje się uzyskać efektów mimo działań niefarmakologicznych, szczególnie przy otyłości III stopnia (BMI > 40). Leki mogą być potrzebne także przy niższym BMI (np. około 30), jeśli występują już choroby współistniejące, zwiększające ryzyko sercowo-naczyniowe – w tym zawału serca czy udaru.
Cele leczenia: mniej tkanki tłuszczowej, mniej powikłań
Jak wyjaśniono, celem farmakoterapii jest trwałe zmniejszenie masy tkanki tłuszczowej bez istotnej utraty masy mięśniowej. Równie ważne jest ograniczanie powikłań otyłości – najlepiej ich zahamowanie, a jeśli to możliwe także częściowe cofnięcie.
Mówimy tu m.in. o zmniejszeniu ryzyka sercowo-naczyniowego, poprawie jakości życia oraz wydłużeniu jego trwania, bo otyłość może skracać życie o kilka, a nawet kilkanaście lat.
Jak ocenia się skuteczność i jak długo trwa terapia?
Specjalistka zaznaczyła, że do dyspozycji jest wiele leków o różnym mechanizmie działania, które można dopasować do pacjenta. Efekt terapii powinien być widoczny po ok. 12 tygodniach leczenia (w połączeniu ze zmianą stylu życia) – oczekuje się wtedy co najmniej 5 proc. spadku masy ciała. Jeśli to nie następuje, konieczna może być modyfikacja dawki lub zmiana preparatu.
Jednocześnie podkreślono, że leczenie nie jest "krótkim kursem". Powinno być prowadzone długotrwale, co najmniej przez 12 miesięcy, i dostosowane do potrzeb konkretnej osoby.
– Farmakoterapię należy stosować tak długo, jak tylko jest potrzebna, gdyż – co należy podkreślić po raz kolejny – otyłość jest chorobą przewlekłą, bez tendencji do samoistnego ustępowania, za to z tendencjami do nawrotów – podsumowała prof. Ostrowska.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła
- Polska Agencja Prasowa
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.