Pierwszy sygnał pojawił się w kościele. 35-latek nie mógł wydobyć z siebie głosu
Źródło zdjęć: © Facebook
Gdy Mathew Mahoney nagle stracił zdolność mówienia, a później czucie po prawej stronie ciała, nie wierzył, że może mieć udar. Objawy tłumaczył stresem i zmęczeniem. Do szpitala trafił po namowach ojca i reakcjach osób z pracy. Zamiast świętować pierwsze urodziny dziecka, musiał poddać się leczeniu.