Pospolita bakteria może sprzyjać rakowi jelita. Nowe badanie

Zakażenie tą bakterią może przez lata nie powodować żadnych dolegliwości. Naukowcy od dawna wiedzą, że zwiększa ono ryzyko raka żołądka. Najnowsza analiza danych pochodzących od 48 mln osób wskazuje jednak, że jego konsekwencje mogą być znacznie szersze i dotyczyć także jednego z najczęściej diagnozowanych nowotworów.

Helicobacter pylori Helicobacter pylori
Źródło zdjęć: © Getty Images • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Marta Słupska

Bakteria zwiększa ryzyko raka jelita grubego?

Zakażenie Helicobacter pylori jest znanym czynnikiem ryzyka raka żołądka. Jego możliwy związek z rakiem jelita grubego od lat budzi jednak wątpliwości naukowców. Więcej informacji przyniosła międzynarodowa analiza przeprowadzona przez badaczy z Uniwersytetu Hongkońskiego oraz Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego.

Autorzy uwzględnili wyniki 43 wcześniejszych badań, które łącznie obejmowały dane około 48 mln osób. Jak wykazano, kontakt z H. pylori wiązał się z 1,59-krotnie wyższym ryzykiem zachorowania na raka jelita grubego. Wyniki opublikowano na łamach czasopisma "eGastroenterology".

"Przy założeniu związku przyczynowego ekspozycja na H. pylori może mieć związek z około 22 proc. wszystkich przypadków raka jelita grubego na świecie" – napisali autorzy badania.

Oznacza to, że zakażenie mogłoby odpowiadać nawet za mniej więcej jedną piątą zachorowań. Naukowcy zachowują jednak ostrożność. Sama zależność statystyczna nie jest jeszcze dowodem, że bakteria bezpośrednio wywołuje nowotwór.

Zakażenie może nie dawać objawów

Helicobacter pylori to bakteria zasiedlająca błonę śluzową żołądka. Do zakażenia może dojść przez kontakt ze śliną, wymiocinami lub kałem osoby, która jest jej nosicielem. Infekcja często zaczyna się już w dzieciństwie i może utrzymywać się przez wiele lat.

U większości zakażonych osób nie występują żadne dolegliwości. U części bakteria prowadzi jednak do przewlekłego zapalenia błony śluzowej żołądka albo choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy. Mogą wówczas pojawić się ból lub pieczenie w nadbrzuszu, nudności, wzdęcia, odbijanie, utrata apetytu czy niezamierzone chudnięcie.

Długotrwałe zakażenie jest również uznanym czynnikiem ryzyka raka żołądka. Mechanizm, który mógłby odpowiadać za jego powiązanie z nowotworem jelita grubego, nadal wymaga dokładnego wyjaśnienia. Naukowcy biorą pod uwagę m.in. przewlekły stan zapalny oraz zmiany zachodzące w składzie mikrobiomu przewodu pokarmowego.

Leczenie może przynieść efekt po latach

W czterech badaniach uwzględnionych w analizie sprawdzano, czy eradykacja, czyli usunięcie bakterii za pomocą odpowiednio dobranych antybiotyków i innych leków, wpływa na późniejsze ryzyko raka jelita grubego. Wyniki sugerowały, że jego zmniejszenie może być widoczne dopiero po około 10 latach.

Badacze zauważyli ponadto, że odsetek nowotworów jelita grubego potencjalnie związanych z H. pylori był wyższy wśród osób urodzonych w późniejszych dekadach, m.in. w latach 60. i 70. XX wieku. Nie oznacza to jednak, że każda osoba zakażona zachoruje na raka.

Objawami, które wymagają konsultacji lekarskiej, są m.in.

  • obecność krwi w stolcu,
  • utrzymująca się zmiana rytmu wypróżnień,
  • ból brzucha,
  • niedokrwistość,
  • niewyjaśniona utrata masy ciała.
Zakażenie H. pylori można wykryć m.in. za pomocą testu oddechowego, badania antygenu w kale lub podczas gastroskopii. O konieczności diagnostyki i sposobie leczenia zawsze powinien zdecydować lekarz.

Źródło: express.co.uk

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie