Proces rozpoczął się w czerwcu 2023 roku i jest efektem akcji prokuratury oraz policji z kwietnia 2019 roku, kiedy to zabezpieczono towary w magazynach firmy powiązanej z Jerzym Ziębą.
Nano i mumio
Postępowanie wszczęto na wniosek Rzecznika Praw Pacjenta. Zarzuty dotyczą internetowej sprzedaży preparatów takich jak CBD, nanosrebro, nanozłoto czy wyciągi z trawy jęczmiennej i pszenicznej bez wymaganych pozwoleń. Inne zarzuty dotyczą sprzedaży beta-karotenu oraz substancji znanej jako mumio – w tych przypadkach śledczy wskazują na potencjalne zagrożenie dla zdrowia z uwagi na zalecane dawki lub zanieczyszczenia zawarte w sprzedawanym jako lek produkcie.
WIDEOJerzy Zięba w Pałacu Prezydenckim – kto naprawdę doradza w sprawie Lex Szarlatan?
Czy to suplement czy lek?
Podczas rozprawy, która odbyła się 25 sierpnia zeznawał wyznaczony jako świadek lekarz. Większość pytań, które zadano podczas rozprawy dotyczyło właśnie mumio – organiczno-mineralnej substancji powstającej w warunkach wysokogórskich (np. w Kirgistanie czy Indiach) w wyniku naturalnego rozkładu materii roślinnej.
Przesłuchiwany medyk wyjaśnił, że skład chemiczny mumio różni się w zależności od miejsca jego pozyskania. Określił tę substancję jako produkt stojący na granicy między suplementem diety a żywnością specjalnego przeznaczenia, przypominając, że w Unii Europejskiej mumio jest formalnie zakwalifikowane jako suplement diety. Lekarz podkreślił przy tym zasadniczą różnicę prawną i medyczną: leki wymagają rygorystycznych badań klinicznych, natomiast suplementy nie. Zaznaczył jednak, że przyjmowanie mumio zgodnie z zaleceniami nie powinno stwarzać zagrożenia dla zdrowia.
Obrona Zięby
W trakcie rozprawy do sprawy odniósł się również sam Jerzy Zięba (wyraził zgodę na publikację danych). – Mówimy cały czas o substancjach śladowych, podczas gdy prokuratura używa określenia "metale ciężkie". Obowiązujące przepisy nie nakazują wymieniania śladowych ilości na etykiecie ani ich usuwania. Mumio w takich dawkach jest przyjmowane przez miliony ludzi na całym świecie – przekonywał oskarżony autor "Ukrytych terapii".
Kolejna rozprawa ma się odbyć 9 października.
Tło sprawy i kontekst legislacyjny
Jerzy Zięba od lat promuje niesprawdzone metody leczenia m.in. tzw. lewoskrętną witaminą C czy wodą strukturyzowaną. W marcu 2023 roku został prawomocnie skazany za znieważenie i zniesławienie poznańskich lekarzy we wpisie internetowym, w którym padło sformułowanie o "bezlitosnych lekarskich mózgach z licencją na zabijanie".
Ostatnio o działalności Zięby znów zrobiło się głośno w kontekście prac nad tzw. lex szarlatan – rządową nowelizacją Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, mającą ukrócić działalność pseudomedyków zarabiających na desperacji chorych ludzi i ich rodzin.
Prezydent Karol Nawrocki skierował rządowy projekt do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, co wstrzymało wejście przepisów w życie. Jednocześnie Prezydent skierował do Sejmu własny projekt nowelizacji Kodeksu karnego, zakładający kary pozbawienia wolności za nakłanianie do niekonwencjonalnych metod leczenia, jeśli skutkuje to narażeniem życia lub zdrowia pacjenta (z najwyższą karą do 15 lat więzienia w przypadku śmierci). Zięba brał udział w spotkaniach w Kancelarii Prezydenta RP jako przedstawiciel środowisk sprzeciwiających się rządowym obostrzeniom.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.