Ustawa znana jako "lex szarlatan" została przygotowana przez Ministerstwo Zdrowia we współpracy z Rzecznikiem Praw Pacjenta. Ma umożliwić szybszą reakcję na działania zagrażające zdrowiu lub życiu. Chodzi m.in. o oferowanie niesprawdzonych metod leczenia, podszywanie się pod specjalistów oraz nakłanianie pacjentów do rezygnacji z diagnostyki, chemioterapii, radioterapii czy innych terapii o udowodnionej skuteczności.
Pomimo apeli m.in. onkologów prezydent Nawrocki podjął decyzję, by ustawę skierować do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Zapowiedział też własną inicjatywę legislacyjną.
Ani podpis, ani weto
W oficjalnej informacji na stronie Kancelarii Prezydenta RP poinformowano, że Karol Nawrocki przedstawi własną inicjatywę legislacyjną przeciw szarlatanom – projekt nowelizacji Kodeksu karnego, który ma być realnym, skutecznym i przede wszystkim bezpiecznym dla demokracji rozwiązaniem problemu szarlatanów.
WIDEOPrezydent podpisze lex Szarlatan? Jest odpowiedź jego rzecznika
– Niestety spodziewałam się, że prezydent nie zajmie jasnego stanowiska w tej sprawie. Ma do tego prawo, ale to jest nic innego jak umywanie rąk, a sprawa jest bardzo paląca. To pierwszy dokument, który uregulowałby sprawę szarlatanów i pseudomedycyny w Polsce. Pilnie go potrzebujemy, a skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego przedłuża ten proces. Nie wiadomo, kiedy Trybunał Konstytucyjny zajmie stanowisko w tej sprawie – komentuje w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska, immunolożka, mikrobiolożka i wirusolożka.
– Wszystko po to, aby utrudnić pracę rządowi i przypodobać się tej części społeczeństwa, która powszechnie obowiązującą w cywilizowanym świecie wiedzę oraz zdrowie Polaków traktuje niepoważnie – dodaje w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Krzysztof Adam Simon, specjalista chorób zakaźnych i internista.
Farmakolog kliniczny: To jest skandal
Jeszcze ostrzej o decyzji prezydenta mówi dr Leszek Borkowski, wykładowca WUM oraz Uniwersytetu w Heidelbergu, farmakolog kliniczny ze Szpitala Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Wołominie.
– To jest skandal, bo prawnicy nie powinni się wypowiadać o metodach zapobiegania i leczenia chorób w naszym kraju – komentuje decyzję prezydenta. – Leczenie to nie jest zabawa, tylko to jest poważna rzecz i różne gierki partyjne nie mogą wpływać na bezpieczeństwo pacjentów, Polek i Polaków – podkreśla dr Borkowski.
Jego zdaniem decyzja prezydenta świadczy o tym, że tak ważną ustawę uczynił elementem gry politycznej.
– O ustawie mówi się od pięciu lat. Naprawdę wydaje mi się, że jesteśmy na tyle ogarniętym narodem, że można by ten niezwykle skomplikowany proces zabawy, gierek i różnych sztuczek skrócić do sześciu miesięcy zamiast pięciu lat. To jest pierwsza rzecz. Osoby, które nie rozumieją, co tak zwana medycyna niekonwencjonalna, naturalna robi złego, to ja zapraszam do szpitala w Wołominie, gdzie pracuję jako farmakolog, chętnie pokażę różne rzeczy – mówi oburzony farmakolog. – Nie wolno dopuszczać do wykorzystywania nadziei ciężko chorych ludzi przez bezwzględnych szarlatanów, żerujących na ludzkiej krzywdzie - dodaje.
"Przyjmujemy decyzję prezydenta z rozczarowaniem"
Oficjalne oświadczenie po decyzji prezydenta wydał też Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej (ORL) w Warszawie dr n. med. Artur Drobniak.
"Przyjmujemy decyzję prezydenta z rozczarowaniem. Odnotowujemy jednak fakt, że problem szarlatanerii i pseudomedycyny został uznany za wymagający pilnej i zdecydowanej reakcji państwa. To ważny sygnał" – czytamy w oświadczeniu prezesa.
Dr n. med. Drobniak podkreślił też, że jeżeli prezydent zapowiada własną inicjatywę ustawodawczą, która ma skutecznie i zgodnie z Konstytucją chronić pacjentów przed takimi praktykami, to on i inni lekarze oczekują, że będzie to inicjatywa skonsultowana ze środowiskiem medycznym, konkretna i szybko procedowana.
"Nie potrzebujemy kolejnych miesięcy debaty, tylko skutecznych narzędzi prawnych. Dla środowiska lekarskiego istotne jest również to, aby nowe przepisy jasno określały odpowiedzialność osób, które podważają konieczność leczenia albo przedstawiają pseudoterapie jako skuteczne metody medyczne" – napisał dr Drobniak.
Podkreślił też, że członkowie warszawskiej ORL są gotowi uczestniczyć w dalszych pracach nad zgodnymi z Konstytucją rozwiązaniami, które rzeczywiście zwiększą bezpieczeństwo pacjentów.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.