Trwa ładowanie...

Rak prostaty. Nowotwór, który rozwija się po cichu

Rak prostaty to jeden z najczęściej występujących nowotworów u mężczyzn. Niestety objawy często bywają lekceważone, a tylko wczesne rozpoznanie daje szansę na wyleczenie. Z rakiem prostaty zmagało się wiele znanych osób, m.in. Józef Oleksy, Krzysztof Krauze, Maciej Damięcki. - Choroba jest powszechna – może dotkąć każdego mężczyznę, każdy jest w grupie ryzyka. Każdy powinien się badać - apeluje urolog, dr Paweł Salwa. I ostrzega. - Często pierwszym objawem, z jakim zgłasza się zwłaszcza w Polsce pacjent, jest ból kości, wynikający już z przerzutów. A to sytuacja, w której absolutnie mamy sprawę przegraną.

Zobacz film: "5 objawów raka prostaty, których nie należy ignorować. Nie są oczywiste"

Artykuł jest częścią akcji "Pomyśl o sobie – sprawdzamy zdrowie Polaków w pandemii". Wypełnij TEST i dowiedz się, czego tak naprawdę potrzebuje twój organizm.

spis treści

1. Przyczyny raka prostaty

Listopad to miesiąc, w którym szczególnie dużo mówi się o "męskich" nowotworach - raku jąder i raku prostaty. Niestety wciąż brak kampanii, które uświadamiałyby, jak ogromny jest to problem zwłaszcza w naszym kraju.

Prostata to gruczoł krokowy nazywany również sterczem, który należy do męskich narządów płciowych. Jest położona blisko pęcherza moczowego i otacza odcinek cewki moczowej, dlatego dolegliwości związane z rakiem prostaty dotyczą często oddawania moczu.

- W potocznym rozumieniu mówi się o kimś, kto często biega do toalety, że "ma prostatę" w znaczeniu jakiejś choroby. Tymczasem prostata jest gruczołem, który posiada każdy mężczyzna - tłumaczy w rozmowie z WP abcZdrowie dr n. med. Paweł Salwa, urolog, ordynator Kliniki Urologii w Medicover w Warszawie.

- Zlokalizowany jest pod pęcherzem, a jego funkcje są związane z reprodukcją – z produkowaniem składników nasienia potrzebnych do zapłodnienia. Przy okazji, z racji położenia, gdy prostata się rozrasta, powoduje ucisk na pęcherz, a co za tym idzie – utrudnione oddawanie moczu. To jest to, co mężczyźni czują i na co mogą się uskarżać - dodaje ekspert.

Istnieją trzy typy chorób prostaty: zapalenie ostre lub przewlekłe, łagodny rozrost i nowotwór złośliwy prostaty.

Dr Salwa zwraca uwagę, że dwie najczęstsze choroby dotykające prostatę to rozrost gruczołu oraz właśnie nowotwór.

- Bardzo ważny niuans, na który staram się zawsze zwracać uwagę, to jest to, że w prostacie mogą występować dwie zupełnie niezależne od siebie choroby. Jedna to ten tzw. łagodny rozrost prostaty, powodujący takie dolegliwości jak: trudne czy częste oddawanie moczu, wstawanie w nocy. To choroba łagodna – uciążliwa, ale nie jest śmiertelna.

Zupełnie inaczej jest z rakiem prostaty - to najczęstszy z nowotworów złośliwych u mężczyzn.

Nowotwór prostaty najczęściej pojawia się u mężczyzn, u których krewni pierwszego stopnia (ojciec lub brat) cierpieli na ten typ raka. Ryzyko wzrasta w zależności od liczby krewnych chorujących na raka prostaty.

- Jeśli w naszej rodzinie jakiś mężczyzna miał raka prostaty, to nasze ryzyko rośnie około pięciokrotnie. Dodatkowo nie ma sposobu zapobiegnięcia rakowi prostaty, jak w przypadku raka płuc, że można zmniejszyć ryzyko np. rzucając palenie. Tutaj pozostaje tylko regularne badanie się, aby chorobę wykryć na wczesnym etapie, gdy jest prawie w 100 proc. wyleczalna – nie możemy zrobić nic innego, żaden zdrowy styl życia nie zabezpiecza przed tym nowotworem. Moimi pacjentami są wyczynowi sportowcy, ludzie, którzy prowadzili higieniczny tryb życia, a także ci, którzy o siebie nie dbali. Ta choroba nie wybiera - alarmuje ekspert.

Rak prostaty rozwija się powoli. Przez około 10 lat kształtuje się guz, a przez 4 lata podwaja się liczba komórek nowotworowych. Na początku rak prostaty obejmuje gruczoł krokowy, z czasem tworzy przerzuty w węzłach chłonnych i kościach.

2. Objawy raka prostaty - pierwsze symptomy

- Rak nie daje takich objawów jak łagodny rozrost prostaty. Jeśli czekamy na symptomy, to jesteśmy w strasznym błędzie - ostrzega dr Salwa.

To istotne, bo mężczyźni są przekonani, że będą w stanie właściwie zareagować, gdy tylko pojawią się pierwsze objawy raka prostaty. Tymczasem takie sytuacje należą do rzadkości.

- Każdego dnia na konsultacjach muszę tłumaczyć pacjentom, że rak niestety nie daje objawów. Dlaczego "niestety"? Bo gdyby dawał, to mężczyzna by poszedł do lekarza, choroba byłaby wykryta wcześnie. Przy braku symptomów rak prostaty może się rozwijać aż do momentu, kiedy będzie nieuleczalny - mówi.

A jakie symptomy mogą, choć nie muszą wystąpić? Jeśli pacjent obserwuje u siebie następujące objawy raka prostaty, powinien skonsultować się z lekarzem:

Dr Salwa podkreśla, że jego pacjenci, gdy rak jest zaawansowany, trafiają do lekarza ze zgoła inną dolegliwością.

- Często pierwszym objawem, z jakim zgłasza się zwłaszcza w Polsce pacjent, jest – uwaga – ból kości, wynikający już z przerzutów. A to sytuacja, w której absolutnie mamy sprawę przegraną. I to jest przerażające - mówi.

3. Diagnostyka raka prostaty

- Podstawowe badanie w kierunku raka prostaty to badanie krwi polegające na oznaczeniu PSA. Moim zdaniem jest proste, nieuciążliwe a przy tym niedrogie, warto je zrobić raz na jakiś czas, np. przy okazji badań okresowych czy badań medycyny pracy. Ja tak robię - deklaruje urolog.

Komórki nabłonkowe prostaty produkują glikoproteinę PSA. Jeżeli w organizmie dochodzi do wzrostu PSA w surowicy, podejrzewa się nowotwór. Jednak nie zawsze wzrost ten jest związany z rakiem, przyczynia się do niego m.in. objętość gruczołu krokowego, zapalenie stercza lub uraz mechaniczny.

To istotne badanie, które dodatkowo może zastąpić to, czego mężczyźni zazwyczaj się boją - badanie per rectum.

- Badanie per rectum w kontekście raka prostaty jest badaniem niskiej jakości, które bardzo często się myli, nie wykrywa nowotworu, a zarazem jest krępujące i nieprzyjemne. Duża część prostaty jest niedostępna w badaniu palcem, co oznacza, że w przypadku tego badania można przeoczyć nawet zaawansowaną postać nowotworu - tłumaczy ekspert.

Jego zdaniem po badaniu oznaczającym poziom PSA we krwi, następne w kolejności jest badanie MRI. Jest praktycznie nieomylne i pozwala na podjęcie decyzji o konieczności przeprowadzenia biopsji.

- Kolejnym krokiem jest biopsja, czyli pobranie drobnych wycinków prostaty, żeby ocenić, czy to jest rak, a jeśli tak, to jak złośliwy, jak zaawansowany i gdzie zlokalizowany. To wszystko determinuje sposób leczenia - tłumaczy dr Salwa.

Rak prostaty zostaje rozpoznany właśnie na podstawie biopsji. Trzeba ją wykonać gdy:

  • u pacjenta jest podwyższone stężenie PSA,
  • zmiany w prostacie zostały wykryte przez ultrasonografię przezodbytniczą,
  • podczas badania per rectum w prostacie wykryto nieprawidłowości.

Biopsja nie tylko wykrywa raka, ale określa jego rozległość i stopień złośliwości.

4. Leczenie raka prostaty

Jeżeli rak prostaty został wykryty we wczesnej fazie, można go całkowicie wyeliminować. Jedną z metod jest operacja, która polega na całkowitym wycięciu prostaty, pęcherzyków nasiennych i węzłów chłonnych miednicy. Leczenie raka prostaty może się także wiązać z radykalnym napromieniowaniem stercza z pól zewnętrznych. Stosuje się także radioterapię i do gruczołu krokowego wprowadza się radioizotop.

- Duża część leczenia to chirurgia – poza robotyką są metody starsze, takie jak laparoskopia. Alternatywą do metod chirurgicznych są różne formy radioterapii. To jest zależne nie tylko od rodzaju raka, ale też od choćby stanu czy wieku pacjenta - wyjaśnia ekspert.

Jeśli nowotwór prostaty wychodzi poza gruczoł, nie można go całkowicie usunąć. Wtedy pacjent poddawany zostaje terapii hormonalnej, która zmniejsza oddziaływanie androgenów na prostatę. Niekiedy usuwa się jądra lub podaje leki hamujące wytwarzanie testosteronu. Badania mówią, że w Polsce 30 proc. przypadków raka prostaty wykrywa się w bardzo zaawansowanym stadium.

5. Regularne badania są najważniejsze

Zaleca się, aby mężczyźni, którzy ukończyli 50 lat, regularnie zgłaszali się na badania urologiczne i badania stwierdzające poziom PSA w surowicy.

Ostatnio wzrost liczby rozpoznania prostaty we wczesnej fazie rośnie około 2,5 proc. rocznie. To bardzo dobry znak, ponieważ świadczy o wzroście świadomości zdrowotnej społeczeństwa.

Mężczyźni częściej zgłaszają się do lekarza z powodu problemów z oddawaniem moczu lub na profilaktyczne badania. Popularniejsze stało się oznaczenie stężenia PSA w surowicy. Ponadto lekarze udoskonalili przeprowadzanie biopsji prostaty.

Jednak zdaniem eksperta te zmiany w świadomości mężczyzn i świadomości społeczeństwa na temat raka prostaty nadchodzą zbyt powolnie. Dlaczego?

- Przyczyny upatruję w tym, że przez setki lat diagnoza raka prostaty i leczenie go kończyło się "inwalidztwem" urologicznym. Mężczyzna nie trzymał moczu, nie miał erekcji – o tym wiedział każdy. Nic dziwnego, że to budzi lęk – to godzi w jego męskość i człowieczeństwo. Jako społeczeństwo nie idziemy z tym do przodu, w końcu ile reklam w telewizji to reklamy środków na erekcję? A jaki nam to daje przekaz? Że jeśli mężczyzna nie ma erekcji, to jest bezwartościowy – dla społeczeństwa, dla kobiet. Jak można więc oczekiwać, że mężczyzna zgodzi się, by przyznać: "Tak, miałem raka, wyleczyłem go i żyję, więc super. Co prawda nigdy nie zbliżę się do kobiety, a w dodatku nie trzymam moczu, ale to nic" - denerwuje się dr Salwa.

Urolog, który zajmuje się leczeniem raka prostaty nowoczesną metodą, jest jednak pełen nadziei, że rzeczywistość chorych na raka w Polsce z biegiem czasu będzie bardziej optymistyczna.

- Ten stereotyp na szczęście udaje się nam odczarować, operacja raka prostaty metodą da Vinci wykonana przez doświadczonego operatora, czyli takiego który wykonał minimum 500-1000 takich operacji, pozwala nie tylko skutecznie wyleczyć raka, ale przede wszystkim zachować jakość życia pacjenta - przekonuje dr Salwa.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Nie czekaj na wizytę u lekarza. Skorzystaj z konsultacji u specjalistów z całej Polski już dziś na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Polecane dla Ciebie
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Pomocni lekarze
    Szukaj innego lekarza