Skrajne przypadki nie pokazują obrazu całego systemu
Zdaniem lekarzy zamiast emocji potrzebna jest rzetelna analiza danych. Stanowisko Porozumienia Rezydentów opiera się na analizie danych finansowych z 321 szpitali z całej Polski za 2024 rok. Badanie objęło placówki o różnym stopniu referencyjności i miało sprawdzić, jaki udział w ich budżetach stanowią wynagrodzenia personelu.
"Sytuacja absurdalna". Ministra o horrendalnych zarobkach lekarzy
Z raportu wynika, że przeciętnie 23 proc. budżetu szpitala przeznaczane jest na wynagrodzenia lekarzy - niezależnie od formy zatrudnienia. Natomiast wszystkie wynagrodzenia personelu medycznego pochłaniają średnio 55 proc. wydatków placówki.
Autorzy opracowania podkreślają, że taki poziom kosztów nie odbiega od standardów obserwowanych w innych krajach. Dla porównania w Stanach Zjednoczonych udział wydatków na personel medyczny wynosi około 56 proc., a w Niemczech i Singapurze sięga około 60 proc.
Porozumienie Rezydentów sprzeciwia się pojawiającym się w debacie publicznej opiniom, że pensje pracowników ochrony zdrowia pochłaniają niemal całe budżety szpitali. Według autorów raportu takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko i nie powinny być przedstawiane jako reguła.
Analiza wykazała, że spośród 321 badanych placówek jedynie pięć przeznaczało na wynagrodzenia od 80 do 90 proc. budżetu, a tylko dwa szpitale przekroczyły poziom 90 proc. Oznacza to, że były to pojedyncze przypadki, obejmujące niewielki odsetek wszystkich analizowanych podmiotów.
Apel o merytoryczną dyskusję
Raport pokazuje również, że struktura wydatków zależy od rodzaju placówki. W szpitalach powiatowych wynagrodzenia całego personelu medycznego stanowią ponad 61 proc. budżetu. W placówkach wojewódzkich odsetek ten wynosi nieco ponad 49 proc., natomiast w szpitalach uniwersyteckich niespełna 49 proc. Podobne różnice dotyczą samych lekarzy. W szpitalach powiatowych ich wynagrodzenia stanowią średnio 25,8 proc. budżetu, podczas gdy w wojewódzkich jest to 19,7 proc., a w uniwersyteckich około 20,8 proc.
Porozumienie Rezydentów uważa, że problemy finansowe ochrony zdrowia są znacznie bardziej złożone niż kwestia wynagrodzeń lekarzy. Organizacja apeluje do Ministerstwa Zdrowia i przedstawicieli rządu o prowadzenie dyskusji w oparciu o pełne dane statystyczne, a nie pojedyncze przykłady, które mogą prowadzić do błędnych wniosków i pogłębiać społeczne napięcia.
Dyskusja o wynagrodzeniach zbiegła się z zakończeniem prac nad nowelizacją przepisów dotyczącą gromadzenia danych o zarobkach pracowników ochrony zdrowia. Ustawa przyjęta przez Senat przewiduje, że Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji będzie mogła pozyskiwać informacje o wynagrodzeniach w powiązaniu z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu.
Nowe rozwiązania mają umożliwić dokładniejszą analizę kosztów zatrudnienia w ochronie zdrowia oraz dostarczyć bardziej wiarygodnych danych do planowania wydatków publicznych. Temat zyskał rozgłos po ujawnieniu informacji o lekarzu w trakcie specjalizacji, który w 2025 roku osiągnął dochód w wysokości 1,6 mln zł. Sprawa wywołała szeroką dyskusję na temat wynagrodzeń medyków i sposobu prezentowania tych danych w debacie publicznej.
Źródło: PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.