Polacy chcą limitów wynagrodzeń lekarzy. Ogromna skala frustracji pacjentów

Większość Polaków popiera wprowadzenie maksymalnych limitów miesięcznych zarobków lekarzy pracujących w publicznej ochronie zdrowia. Nowe badanie dla Wirtualnej Polski pokazuje, że temat wynagrodzeń medyków stał się jednym z symboli narastającego kryzysu zaufania do systemu.

pieniądzeZarobki lekarzy
Źródło zdjęć: © Getty
Marta Słupska

Pacjenci chcą limitów i jawności

Sprawa Dawida Kacprzyka, lekarza i warszawskiego radnego, wywołała ogólnopolską burzę wokół zarobków medyków w publicznej ochronie zdrowia. Po medialnych doniesieniach dotyczących pracy na SOR w Szpitalu Południowym oraz możliwych nieprawidłowości w rozliczaniu dyżurów, temat lekarskich wynagrodzeń stał się jednym z najgorętszych punktów debaty o kondycji polskich szpitali.

Z nowego badania przeprowadzonego dla Wirtualnej Polski na Ogólnopolskim Panelu Badawczym Ariadna wynika, że zdecydowana większość Polaków widzi potrzebę wprowadzenia odgórnych limitów miesięcznego wynagrodzenia dla lekarzy pracujących w publicznej ochronie zdrowia. Większość pytanych uważa ponadto obecne zarobki lekarzy za zbyt wysokie w stosunku do ich zaangażowania i odpowiedzialności za pacjentów.

Badanie zostało przeprowadzone w dniach 19-22 czerwca 2026 r. na reprezentatywnej próbie Polaków w wieku 18 lat i więcej. Wzięło w nim udział 1040 osób. Próba uwzględniała wiek, płeć oraz wielkość miejscowości zamieszkania. 52 proc. respondentów stanowiły kobiety, a 48 proc. mężczyźni.

Pierwsze z pytań dotyczących medyków zebrało dość jednoznaczne odpowiedzi. Na pytanie: "Czy uważa Pan, że powinien zostać wprowadzony odgórny, maksymalny limit miesięcznego wynagrodzenia dla lekarzy pracujących w publicznej ochronie zdrowia?", aż 40 proc. respondentów odpowiedziało "zdecydowanie tak", a 24 proc. - "raczej tak". Przeciwnego zdania było znacznie mniej badanych: 9 proc. wskazało odpowiedź "raczej nie", a jedynie 3 proc. - "zdecydowanie nie". 24 proc. ankietowanych nie miało w tej sprawie jednoznacznej opinii.

To oznacza, że za wprowadzeniem limitów opowiada się łącznie 64 proc. badanych. Przeciw jest tylko 12 proc.

Ariadna
Ariadna © WP

Jawność zarobków miałaby odbudować zaufanie

Pytani byli zgodni także przy kolejnym pytaniu. Brzmiało ono: "Czy Pana zdaniem jawność zarobków lekarzy pracujących w publicznej ochronie zdrowia wpłynęłaby na poprawę zaufania pacjentów do systemu?". 27 proc. osób odpowiedziało, że "zdecydowanie tak", a 25 proc. - "raczej tak". Przeciwnego zdania była niewielka grupa respondentów: "raczej nie" odpowiedziało 8 proc. osób, a "zdecydowanie nie" - 4 proc. 19 proc. uznało, że jawność wynagrodzeń nie miałaby wpływu na zaufanie, a 17 proc. wybrało odpowiedź "trudno powiedzieć".

Wyniki te pokazują, że dyskusja o wynagrodzeniach lekarzy nie dotyczy wyłącznie samych pieniędzy. Dla wielu pacjentów jest częścią szerszego problemu: poczucia braku przejrzystości, nierównego dostępu do świadczeń i przekonania, że system nie działa w ich interesie.

Ariadna
Ariadna © WP

"Za wysokie" – tak odpowiada większość badanych

Największą jednomyślność respondenci wykazali w trzecim pytaniu: "Jak ocenia Pan obecne zarobki lekarzy w stosunku do ich zaangażowania i odpowiedzialności za pacjentów?". W tym przypadku aż 36 proc. osób wybrało odpowiedź "zdecydowanie za wysokie", a 26 proc. - "raczej za wysokie". Za adekwatne uznało je 11 proc. badanych. Odpowiedzi wskazujące na zbyt niskie wynagrodzenie dotyczyły w sumie zaledwie 4 proc. ankietowanych: 3 proc. odpowiedziało "raczej za niskie", a 1 proc. - "zdecydowanie za niskie". 22 proc. nie miało zdania.

Łącznie 62 proc. badanych uważa więc, że lekarze w publicznej ochronie zdrowia zarabiają za dużo w stosunku do zaangażowania i odpowiedzialności za pacjentów.

Ariadna
Ariadna © WP

Kolejki, braki kadrowe i głośne afery

Wyniki badania wpisują się w szczególnie napięty moment dla polskiej ochrony zdrowia. Pacjenci od lat skarżą się na długie kolejki do specjalistów, trudności z dostępem do diagnostyki, odwoływane zabiegi i konieczność korzystania z prywatnych wizyt mimo opłacania składki zdrowotnej. W debacie publicznej coraz częściej pojawia się pytanie, czy pieniądze trafiają tam, gdzie realnie poprawiają dostępność leczenia.

Na społeczne emocje wpływają też doniesienia o "kominach płacowych" w publicznych placówkach. Ministerstwo Zdrowia już wcześniej analizowało rozwiązania ograniczające zarobki lekarzy kontraktowych finansowanych ze środków publicznych. Wśród propozycji pojawiały się m.in. maksymalne stawki godzinowe oraz odejście od rozliczeń opartych na procencie od procedury. Media informowały, że resort rozważał limit ok. 48 tys. zł miesięcznie w uzasadnionych przypadkach oraz stawkę godzinową powiązaną z płacą minimalną.

Napięcie zwiększyła również afera wokół SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym. W sprawie trwają kontrole, w tym działania NFZ, a prokuratura poinformowała o dwóch śledztwach dotyczących nieprawidłowości w funkcjonowaniu oddziału. Według komunikatu Prokuratury Okręgowej w Warszawie wpłynęły cztery zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Kontrola NFZ ma dotyczyć m.in. pracy SOR oraz rozliczeń czasu pracy jednego z lekarzy. Jak podawała "Gazeta Lekarska", jeśli nieprawidłowości się potwierdzą, kara dla placówki może sięgnąć 4 mln zł.

Wynagrodzenia lekarzy stały się symbolem większego problemu

Dla pacjentów dyskusja o zarobkach lekarzy nie jest oderwana od codziennych doświadczeń. Osoba, która czeka miesiącami na wizytę u specjalisty, nie może zapisać się na badanie albo trafia na przeciążony SOR, inaczej odbiera informacje o bardzo wysokich kontraktach finansowanych z publicznych pieniędzy.

Z drugiej strony środowisko lekarskie zwraca uwagę, że wysokie wynagrodzenia dotyczą części specjalistów i często wynikają z braków kadrowych, pracy ponad normę, dyżurów oraz konkurencji między placówkami. Lekarze podkreślają również, że ograniczenie stawek bez rozwiązania problemu niedoboru kadr może doprowadzić do odpływu medyków z publicznego systemu albo ograniczenia liczby dyżurów.

Badanie Ariadny pokazuje jednak, że społeczna cierpliwość się wyczerpuje. Polacy oczekują nie tylko sprawniejszego leczenia, ale też większej kontroli nad tym, jak wydawane są publiczne pieniądze. Wynagrodzenia lekarzy stały się jednym z najbardziej widocznych elementów tej frustracji.

Źródło: Ariadna, gov.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie