Rola wody w organizmie człowieka. Bilans wodny

Stwierdzono, że woda stanowi około 70 proc. masy ciała człowieka. Odsetek ten ulega wahaniom, jest bowiem uzależniony na przykład od wieku, składu ciała, warunków otoczenia. Ostrożniej rzecz taksując, woda stanowi od pięćdziesięciu do sześćdziesięciu, a może nawet więcej procent masy ciała człowieka.

Zobacz film: "#dziejesienazywo: Czym jest ból?"

Mięśnie to w siedemdziesięciu procentach woda. Mózg – co już często jest przedmiotem niestosownych żartów – zawiera od siedemdziesięciu do osiemdziesięciu procent wody. Zawierają ją nawet kości, tak pozornie twarde i zwarte. No i krew – w dziewięćdziesięciu trzech procentach składa się z wody.

Wiadomo, że woda w organizmie znajduje się zarówno we wnętrzu komórek, jak i w przestrzeniach międzykomórkowych. Przy niezłym zdrowiu sześćdziesiąt procent wody znajduje się wewnątrz komórek, a czterdzieści procent poza nimi. O zdrowiu decyduje więc właściwy rozdział wody w tych obszarach.

8 produktów węglowodanowych gorszych niż białe pieczywo
8 produktów węglowodanowych gorszych niż białe pieczywo [10 zdjęć]

Biały chleb stał się wrogiem publicznym numer jeden – w końcu wszystkie jego ważne składniki odżywcze...

zobacz galerię

Wszystkie czynności organizmu wymagają wody. Każda tkanka, każdy narząd, każdy układ działa w płynnym środowisku. I tak jak krążenie krwi wymaga wody, podobnie rzecz się ma ze słuchem, wzrokiem i funkcjami trawiennymi, na ruchach robaczkowych jelit skończywszy. Nie można by więc ani mrugać, ani połykać, ani nawet mówić bez wody. Ciało jest więc od niej uzależnione.

Odwodnienie organizmu wywołuje zaburzenia w funkcjonowaniu komórek i tkanek. Utrata około dwudziestu procent wody w organizmie prowadzi do nieuchronnej śmierci.

Dobowe zapotrzebowanie na wodę uzależnione jest od sezonowości, przyzwyczajeń, przemiany materii, stref klimatycznych, rodzaju wykonywanych zajęć. Jeśli zachwiana zostaje równowaga między ilością dostarczanych organizmowi płynów i płynów z niego wydalanych, organizm doznaje zaburzeń.

 

Przypatrzmy się więc bilansowi wody w ludzkim organizmie:

 

Woda dostarczana organizmowi:

  • z pożywieniem stałym 1000 ml,
  • z napojami 1500 ml,
  • woda metaboliczna (z procesów spalania)  300 ml.

Razem 2800 ml

 

Woda wydalana z organizmu:

  • z wydychanym powietrzem 550 ml,
  • z potem (przez skórę)  600 ml,
  • z moczem i kałem 1650 ml.

Razem ok. 2800 ml

 

Przyjmowanie odpowiedniej ilości płynów jest więc wymogiem zdrowego rozsądku. Minimalna potrzeba zdrowej osoby wynosi 8–10 szklanek wody dziennie. Osoby oddające się diecie odchudzającej powinny pić więcej, podobnie jak osoby z nadwagą powinny zwiększyć konsumpcję wody o dodatkowe ok. osiem szklanek na każde 25 kg powyżej normalnej masy ciała.

Większość ludzi wypija za mało wody jak na potrzeby organizmu. Dobrze więc będzie prześledzić drogę wody w organizmie, aby z większym zrozumieniem odnieść się do jego potrzeb.

Woda ma w naszym ciele mnóstwo pracy do wykonania. Każdy nasz ruch zużywa pewną ilość wody. Gdy mrugamy okiem, woda omywa spojówki. Gdy coś połykamy, woda zwilża przełyk. Gdy się pocimy, wody nam ubywa. Gdy utrata wody sięgnie jednego procenta masy ciała, organizm daje nam sygnał pragnienia. Czasem jest on mylony z głodem. Wypijmy więc wówczas szklankę wody, a zniknie rzekomy głód i przeciwstawimy się groźbie otyłości.

Źródłem wody dla organizmu są też produkty spożywcze o zróżnicowanej strukturze. Bogate w wodę są warzywa i owoce (75–95 proc.), mleko (88 proc.), mięso (50–75 proc.). Suchy chleb zawiera 40 proc. wody, masło 15 proc., mąka 13 proc.

Zauważyć też trzeba istotną różnicę między wodą a napojami zmieszanymi z wodą – sokami owocowymi, piwem, kawą, herbatą. Dostarczając organizmowi wody, wnoszą jednak również często substancje inne, obojętne, ale także i szkodliwe (kofeina, teina, cukier, itp.). Dorosły człowiek może bez wody przeżyć zaledwie trzy–pięć dni, zależnie od jej utraty. Bez jedzenia natomiast zdolny jest przeżyć ponad miesiąc.

W przedwojennej Polsce – może to jeszcze się pamięta – można było natknąć się w wielkich miastach na tzw. głodomorów. Pozwalali się zamykać w oszklonych pomieszczeniach i przez miesiąc, albo i dłużej, demonstrowali swój protest przeciw bezrobociu, z datków ciekawskich gromadząc sobie równocześnie fundusik na dalsze przeżycie. Nie jedli, ale pili nieodzowne ilości wody, co potwierdzają przypomniane tu konieczności racjonalnego zasilania organizmu w płyny.

Polecamy w serwisie www.poradnia.pl: Woda żywa i martwa

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Ważne tematy