W tym artykule:
Wypalanie traw - skutki
Wiosna to czas, w którym masowo płoną łąki i nieużytki. Chociaż strażacy i ekolodzy apelują, aby zaprzestać takich praktyk, zwolennicy wypalania traw są przekonani o swoich racjach.
Tylko w kwietniu strażacy wyjeżdżali kilka tysięcy razy na interwencje związane z pożarami, które stanowią zagrożenie dla zdrowia i życia roślin, zwierząt, a także okolicznych mieszkańców.
- Wypalanie traw dawniej uważano za dobre, twierdząc, że popiół użyźnia i wszystko będzie lepiej rosło - wspomina dr Jarosław Pacoń, parazytolog z Uniwersytetu Wrocławskiego. - Ale to nie jest prawda. Tego popiołu tam jest tak mało, że nie da rady użyźnić gleby - dodaje.
Najwięcej kleszczy jest na ścieżkach
Wypalanie traw powoduje negatywne skutki dla ekosystemu.
- Ginie mnóstwo zwierząt. Nie tylko bezkręgowców - ubolewa dr Pacoń. - To są nie tylko pszczoły czy mrówki, ale jest mnóstwo innych owadów, które żyją w trawie - i szkodników, i tych pożytecznych. To jest całkowite zaburzenie systemu ekologicznego. Mogą się pojawiać skutki niepożądane dla przyrody - ostrzega.
Jednak na forach co roku można znaleźć nowe posty zachęcające do podejmowania takich działań. Zwolennicy argumentują, że wypalanie traw to niezawodny sposób na kleszcze.
Na forach internetowych internauci nawołują: "Ludzie - wypalajcie trawy, to znacznie zmniejsza liczbę kleszczy", "Palić trawy i nie dać się złapać - oto cała filozofia", "Kto nie miał nigdy kleszcza w sobie, niech daruje sobie tezy, że wypalanie szkodzi przyrodzie. Albo życie stworzonek, albo borelioza - wybór nalezy do ciebie!"
Parazytolog stanowczo dementuje skuteczność tych zabiegów.
- Na wypalanych przestrzeniach kleszczy najczęściej nie ma - podkreśla. Wypalanie traw nie tylko szkodzi ekosystemowi, ale w walce z kleszczami mija się z celem - dodaje.
- Kleszcze nie lubią nasłonecznionych suchych miejsc z wysuszoną trawą - tłumaczy dr Pacoń. - Kleszcze lubią miejsca zacienione, miejsca pod krzakami, w lasach, ewentualnie na obrzeżach lasów. Natomiast wypalane są połacie łąk, ewentualnie jakieś rowy przy drogach. Tam tych kleszczy po prostu nie ma - wyjaśnia parazytolog.
Oczywiście, w świecie roślin i zwierząt zdarzają się wyjątki. O nich również dr Pacoń wspomina.
- Czasami jakieś kleszcze się zabłąkają, ale jest to szacunkowo zaledwie kilka procent - tłumaczy.
Wobec nich również wypalanie nie jest skuteczne. - Te nieliczne kleszcze mogą od wypalania zginąć lub źle się poczuć. I to wszystko. Kleszczom to wypalanie nie zaszkodzi. Nie będzie się w ogóle liczyło w walce z całą populacją tych pajęczaków.
Należy mieć więc na uwadze, że wypalanie traw jest nie tylko bezskuteczne wobec walki z kleszczami, lecz również stanowi duże zagrożenie dla lokalnej flory i fauny. Jeśli jesteśmy świadkami takich zachowań, niezwłocznie należy zawiadamiać odpowiednie służby.
Pożary mogą być niebezpieczne. Wypalanie traw zgodnie z kodeksem wykroczeń jest prawnie zabronione. Zakaz ten określony został w Ustawie o ochronie przyrody oraz w Ustawie o lasach. Kodeks wykroczeń przewiduje za to karę nagany, aresztu lub grzywny, której wysokość może wynieść od 5 tys. do 20 tys. zł.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.