Ponad 21 tys. uczestników
Badanie D-Health Trial prowadzono w latach 2014-2020. Objęło ono 21 315 Australijczyków w wieku od 60 do 84 lat. Uczestników losowo podzielono na dwie grupy. Jedna przyjmowała raz w miesiącu kapsułkę zawierającą 60 tys. jednostek międzynarodowych witaminy D, druga otrzymywała placebo. Suplementację prowadzono maksymalnie przez pięć lat. Naukowcy analizowali dane dotyczące hospitalizacji i zgonów, skupiając się na zawałach serca, udarach oraz zabiegach przywracających prawidłowy przepływ krwi w tętnicach wieńcowych.
W czasie obserwacji poważnego incydentu sercowo-naczyniowego doświadczyło 1336 osób. W grupie placebo dotyczyło to 6,6 proc. badanych, natomiast w grupie przyjmującej witaminę D – 6 proc.
Niższe ryzyko zawału
Autorzy wyliczyli, że częstość poważnych zdarzeń sercowo-naczyniowych była o 9 proc. niższa wśród osób stosujących witaminę D. Oznaczało to o 5,8 przypadku mniej na 1000 uczestników. Najbardziej widoczną różnicę odnotowano w przypadku zawałów serca. Ich ryzyko było o 19 proc. niższe w grupie przyjmującej suplement. Nie zauważono różnicy w liczbie udarów.
Potrzebne są dalsze analizy
Badacze podkreślają, że bezwzględna różnica w ryzyku była niewielka. Pojawiły się też sygnały, że efekt ochronny mógł być silniejszy u osób stosujących statyny lub inne leki na choroby układu krążenia, ale wynik ten nie osiągnął istotności statystycznej.
Jednocześnie zastrzegli, że wyników nie można bezpośrednio odnosić do wszystkich populacji.
Źródło: bmjgroup.com
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.