Wnioski z Prezydenckiej Rady Zdrowia. Będzie narodowa rezerwa leków?
Po latach debat o brakach w aptekach i ryzyku przerwania dostaw z Azji, w Belwederze wraca pomysł systemowego "bufora bezpieczeństwa" dla leków krytycznych. Rada ds. Ochrony Zdrowia przy Prezydencie RP chce oprzeć narodową rezerwę na istniejącej sieci hurtowni, a nie na budowie nowych magazynów. W tle są pytania o finansowanie, rotację zapasów i rolę Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.
W tym artykule:
Półroczny zapas leków
Dyskusja o bezpieczeństwie lekowym to w Polsce temat, który powraca przy każdym kryzysie. Pandemia COVID-19 i wojna w Ukrainie pokazały, jak szybko potrafią pęknąć łańcuchy dostaw, a lata 2021-2024 w całej Unii Europejskiej stały się punktem zwrotnym w myśleniu o lekach jako elemencie infrastruktury krytycznej. W kraju dodatkowym problemem jest luka po wygaśnięciu dokumentu "Polityka Lekowa Państwa 2018-2022" – bez aktualnej strategii trudniej ustalać priorytety i planować rezerwy.
Na styczniowym posiedzeniu Rady Zdrowia, z udziałem administracji, nauki i branży farmaceutycznej, padły konkretne propozycje. Jedna z nich dotyczy stworzenia narodowej rezerwy lekowej, która zapewniłaby nawet półroczny zapas wybranych produktów. W praktyce chodzi o leki z list krytycznych: takie, których brak może przerwać terapię i szybko przełożyć się na wzrost hospitalizacji.
Zamiast dodatkowych magazynów
Maciej Miłkowski zwracał uwagę, że Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych pozostaje kluczowa w sytuacjach nadzwyczajnych, ale "do zmiany są zasady tworzenia i uruchomienia rezerw strategicznych", bo dziś trudno wpiąć je w codzienny łańcuch dystrybucji. I właśnie tu pojawia się alternatywa: zamiast budować dodatkowe magazyny, część zapasów mogłaby być przechowywana tam, gdzie i tak jest logistyka, chłodnie i doświadczenie w rotacji towaru.
Sprawdziliśmy warszawskie SOR-y
Główny Inspektor Farmaceutyczny Łukasz Pietrzak pytał wprost: "Czy nie lepiej byłoby podejmować decyzję o zawieraniu umów z hurtowniami farmaceutycznymi, żeby trzymać taki gromadzony bufor leków w hurtowniach, które są do tego wyspecjalizowane i mają odpowiednią logistykę?" W jego ocenie taki mechanizm dawałby "odporność na kilka miesięcy", byłby tańszy niż budowa magazynów i ułatwiałby regularną wymianę zapasów, ograniczając koszty utylizacji przeterminowanych leków.
Hurtownie deklarują gotowość do udziału w systemie.
- Jako środowisko możemy już zacząć prace nad tym rozwiązaniem. To byłyby narodowe rezerwy lekowe na bazie istniejącego systemu hurtowni – mówił Prezes Związku Pracodawców Hurtowni Farmaceutycznych Andrzej Stachnik.
Wskazywał też na możliwość pilotażu opartego na rotacji produktów z listy leków krytycznych i na finansowaniu, które pomogłoby utrzymać zwiększone stany magazynowe.
W debacie padł też przykład Finlandii, gdzie obok instytucji podobnej do polskiej RARS działa równoległy model, w którym obowiązki przechowywania określonych wolumenów mają również hurtownie i producenci. Taki miks rozkłada ryzyko, a państwu daje więcej niż jedną "nóżkę" bezpieczeństwa.
Finansowanie
Pozostaje kluczowa kwestia: kto za to zapłaci. Jak zauważono podczas spotkania, hurtownie nie mogą "kredytować się na 6 miesięcy" bez wsparcia. Dlatego pojawiły się pomysły sięgnięcia po instrumenty Banku Gospodarstwa Krajowego, a także wykorzystania potencjału Agencji Badań Medycznych do uruchomienia programu, który sprawdziłby w regionie, czy rotująca rezerwa realnie zwiększa dostępność leków.
W tle wszystkich propozycji jest definicja, którą uczestnicy spotkania przywoływali wielokrotnie: "bezpieczeństwo lekowe oznacza zdolność państwa do zapewnienia pacjentom stałego dostępu do produktów leczniczych o odpowiedniej jakości" i w ilościach odpowiadających potrzebom. W erze napięć geopolitycznych, cyberataków i klęsk żywiołowych ta zdolność coraz częściej bywa traktowana nie tylko jako kwestia zdrowia publicznego, ale jako "jeden z filarów bezpieczeństwa narodowego".
Jeśli pomysł z Belwederu przełoży się na przepisy i pieniądze, półroczny bufor może przestać być hasłem z konferencji, a stać się realnym zabezpieczeniem dla pacjentów.
Marta Słupska, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródło: t.prezydent.pl Polityka Zdrowotna
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.