Zażyła tabletkę gwałtu przed kamerą
Brytyjska dziennikarka Daisy Maskell, zdecydowała, że sprawdzi, co się dzieje po zażyciu pigułki gwałtu. Chciała w ten sposób zwrócić uwagę na przestępstwa z wykorzystaniem tych substancji i bezradność ofiar. Często nie zgłaszają sprawy na policję, bo nie pamiętają co się z nimi działo.
Do wywołania zaburzeń świadomości, głównie w celu wykorzystania seksualnego, stosowane są różne substancje. Może to być kwas 4-hydroksybutanowy (tzw. GHB) i ketamina. Obie substancje są bezbarwne i bezwonne, co ułatwia ich dolanie do drinka w klubie, gdzie często dochodzi do takich przestępstw.
Taka pigułka wywołuje zaburzenia świadomości, przez co ofiara traci nad sobą kontrolę i świadomość. Sprawcy takich przestępstw nie muszą więc używać siły.
Dlatego, podstawową zasadą, której należy przestrzegać na imprezach jest pilnowanie swoich drinków. Lepiej też chodzić do klubu z kimś zaufanym, kto wychwyci podejrzane zmiany w zachowaniu i wezwie pomoc.
Zaniepokoić powinny nagłe zawroty głowy, senność, problemy z równowagą. Należy prosić o pomoc zawsze, gdy czujemy się dziwnie. W przypadku takich substancji trzeba reagować jak najszybciej, bo mogą zacząć działać już po kwadransie.
"Straciłam kontrolę nad ciałem"
Eksperyment, w którym wzięła udział Maskell, odbywał się pod kontrolą lekarzy, w tym ekspertki od narkotyków, a całość zarejestrowała kamera.
Dziennikarka zażyła niewielką ilość substancji i już po kilku minutach poczuła pierwszy objaw - zablokowanie szczęki, który uniemożliwiał jej normalne mówienie.
- Już po kilku minutach zaczęłam bełkotać, a potem niemal odcięłam się od otoczenia. Słyszałam słowa wychodzące z moich ust, ale jakby z opóźnieniem. Nie czułam się obecna, byłam jakby wycofana i zamknięta. Całkowicie straciłam kontrolę nad ciałem – relacjonowała dziennikarka cytowana przez serwis metro.co.uk.
Maskell spodziewała się, że będzie się źle czuła, ale nasilenie objawów w krótkim czasie było dla niej zaskoczeniem. Zwłaszcza, że pigułkę popiła napojem bezalkoholowym, a nie drinkiem, jak to się najczęściej dzieje w przypadku ofiar.
Katarzyna Prus, dziennikarka Wirtualnej Polski
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.