Wzięła ślub na L4. Taka była reakcja ZUS i sądu
Zawarcie małżeństwa podczas zwolnienia lekarskiego nie musi automatycznie oznaczać utraty prawa do zasiłku chorobowego. Tak wynika z prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia, który rozpatrywał sprawę kobiety pozbawionej świadczenia przez ZUS po tym, jak w czasie L4 wzięła ślub i uczestniczyła w rodzinnym obiedzie w restauracji.
Sprawę opisuje prawo.pl i dotyczy ona Anny M. (dane zmienione), asystentki stomatologicznej, która od dzieciństwa choruje na cukrzycę typu 1. W trakcie ciąży jej stan zdrowia pogorszył się, pojawiły się m.in. migreny, nudności, przewlekłe zmęczenie oraz problemy z utrzymaniem stabilnego poziomu glukozy.
Udają chorych i idą na L4. Ekspert ostrzega przed konsekwencjami
Od 12. tygodnia ciąży kobieta przebywała na zwolnieniu lekarskim. W tym czasie zawarła związek małżeński, a po ceremonii uczestniczyła w rodzinnym obiedzie. ZUS uznał, że takie zachowanie jest niezgodne z celem zwolnienia i wydał decyzję o odmowie prawa do zasiłku chorobowego, nakazując jednocześnie zwrot wypłaconego świadczenia.
Kobieta odwołała się od tej decyzji. Sąd uznał, że były to czynności incydentalne i nie można ich traktować jako wykorzystania zwolnienia w sposób sprzeczny z jego celem. Sąd przypomniał, że zgodnie z przepisami osoba przebywająca na zwolnieniu traci prawo do zasiłku, jeśli:
- wykonuje pracę zarobkową,
- albo wykorzystuje zwolnienie w sposób niezgodny z jego celem.
W praktyce za nadużycie uznaje się np. ciężką pracę fizyczną, udział w imprezach rozrywkowych czy działania, które mogą wydłużyć czas rekonwalescencji. Jednocześnie sąd zwrócił uwagę, że w zwolnieniu lekarskim Anny M. widniała adnotacja "chory może chodzić", co oznacza, że kobieta mogła wykonywać standardowe czynności życia codziennego.
Lekarze nie widzieli przeciwwskazań
Istotne dla rozstrzygnięcia było również stanowisko lekarzy. W trakcie postępowania ocenili oni, że udział kobiety w ceremonii ślubnej i rodzinnym obiedzie nie pogorszył jej stanu zdrowia. Co więcej, wskazali, że gdyby pacjentka wcześniej poinformowała ich o planach, nie zgłosiliby zastrzeżeń. Sąd podkreślił, że kobieta miała zalecenia obejmujące umiarkowaną aktywność, krótkie spacery oraz utrzymywanie kontaktu z rodziną, a jej zachowanie mieściło się w tych granicach.
Zdaniem sądu przejazd do urzędu, udział w ceremonii oraz obiad w restauracji były zdarzeniami krótkimi i nieobciążającymi organizmu. Nie miały charakteru rozrywkowego ani nie przypominały typowej imprezy. Dodatkowo sąd zwrócił uwagę, że termin ślubu został ustalony wcześniej, jeszcze zanim pojawiła się czasowa niezdolność do pracy.
Decyzja o zawarciu małżeństwa miała też praktyczne uzasadnienie. Kobiecie zależało na tym, by mąż mógł podejmować formalne decyzje dotyczące dziecka. W konsekwencji sąd zmienił decyzję ZUS, przyznał Annie M. prawo do zasiłku chorobowego i zwolnił ją z obowiązku zwrotu świadczenia.
Źródła:
- prawo.pl,
- orzeczenie SR.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.