Anna Piątkowska-Borek, WP abcZdrowie: Osoby, które skończyły 40 lat, mówią często, że wzrok szybko zaczyna im się pogarszać.
Prof. dr hab. n. med. Robert Rejdak, okulista, prezes Stowarzyszenia Chirurgów Okulistów Polskich, kierownik Katedry i Kliniki Okulistyki Ogólnej i Dziecięcej UM w Lublinie: W okulistyce jest taka generalna zasada, że przekroczenie 40. roku życia to moment, kiedy każdy człowiek powinien przejść kontrolne badania okulistyczne z racji zagrożeń różnymi chorobami związanymi z wiekiem. Jako okuliści nawołujemy wszystkich pacjentów, podkreślając wagę tych badań. Zwracamy też uwagę lekarzom rodzinnym, żeby kierowali na takie badania kontrolne osoby po 40. roku życia.
Dlaczego akurat czterdziestka jest tą granicą?
Po 40. roku życia mogą się już ujawnić początki jaskry. Jaskra to cichy złodziej wzroku, który powoduje powoli postępujące uszkodzenie funkcji widzenia. A to się objawia charakterystycznymi zmianami w polu widzenia, a także zmianami morfologicznymi na tarczy nerwu wzrokowego. Oczywiście ważnym czynnikiem predysponującym jest podwyższone ciśnienie wewnątrzgałkowe.
Niektóre osoby są predysponowane do jaskry. Mają po prostu taką budowę gałki ocznej, przez którą rośnie w niej ciśnienie. I z wiekiem może u nich rozwinąć się jaskra. Okulista może stwierdzić początki tej choroby, jeśli pacjent zgłosi się na badanie po 40. roku życia.
Ale chyba nie tylko jaskra grozi po czterdziestce?
Inna choroba, która może się ujawniać po czterdziestce, to zaćma, czyli zmętnienie soczewki. Najczęściej zmiana ta bywa idiopatyczna, czyli jest związana z wiekiem, ale bywa też zmętnienie soczewki przyspieszone np. przez cukrzycę. I tu trzeba podkreślić, że cukrzyca ma destrukcyjny wpływ na wzrok. Jej skutkiem może być też retinopatia cukrzycowa czy cukrzycowy obrzęk plamki. Pamiętajmy więc o związkach chorób narządu wzroku z cukrzycą.
W związku ze starzeniem pojawiają się też choroby plamki. Najpoważniejsza to zwyrodnienie plamki żółtej (centralnej części siatkówki) związane z wiekiem. Określa się je często skrótem AMD (po angielsku "age-related macular degeneration").
Może się objawiać w dwóch postaciach – suchej (zanikowej) i mokrej (wysiękowej). Postać sucha AMD, która dotyczy zdecydowanej większości przypadków, charakteryzuje się powolnym postępem zmian chorobowych i stopniowym pogarszaniem się wzroku – może to trwać nawet kilka lat. Powoduje uszkodzenie widzenia centralnego, ale przebiega znacznie wolniej niż postać mokra, która ma bardzo ciężki przebieg i postępuje błyskawicznie. Postać wysiękowa jest bardzo niebezpieczna, bo nieleczona prowadzi do uszkodzenia widzenia centralnego w krótkim czasie.
Na szczęście istnieje skuteczne leczenie. Są to iniekcje doszklistkowe preparatów anty-VEGF (lek wprowadzany jest do wnętrza gałki ocznej i ma za zadanie zahamować rozwój nieprawidłowych naczyń krwionośnych – red.). W Polsce mamy program lekowy, który służy leczeniu zwyrodnienia plamki żółtej związanego z wiekiem, właśnie w postaci wysiękowej.
Do wspomnianych przez pana chorób pojawiających się wraz z wiekiem dochodzi charakterystyczne wyciąganie ręki i odsuwanie druku lub telefonu, by "złapać ostrość".
Podstawową zmianą związaną z wiekiem jest tak zwana starczowzroczność (inaczej prezbiopia), której objawem jest stopniowa utrata zdolności wyraźnego widzenia z bliska.
Po 40. roku życia wszyscy zaczynamy potrzebować okularów do czytania. To jest fizjologia człowieka i wiąże się z osłabieniem i wygaszaniem akomodacji. Stąd z każdym rokiem po czterdziestce przybywa dioptrii do bliży, do czytania druku. Oczywiście w zależności od wad refrakcji oka (proces załamania światła, dzięki któremu widzimy obraz – red.) rozwój starczowzroczności może mieć różny przebieg. Docelowo starczowzroczność dochodzi najczęściej do +2,5. Wtedy osoby, które wcześniej nie miały okularów, zaczynają potrzebować ich do czytania.
A czy krótkowzroczność nie może się pojawić po czterdziestce?
Krótkowzroczność zazwyczaj nasila się w wieku młodzieńczym – jak dzieci idą do szkoły, to jest pierwsza fala, później może się pogłębiać po 20. roku życia. To jest tzw. krótkowzroczność wieku młodzieńczego.
Natomiast krótkowzroczność, która pojawia się w starszym wieku, może już być związana z początkami zaćmy. Soczewka, która twardnieje i mętnieje, powoduje pogarszanie się wzroku. Tę wadę można korygować operacyjnie w zależności od stopnia zmętnienia soczewki.
Dalekowzroczność też możemy w ten sposób skorygować?
Pamiętajmy, że jest cała gama zabiegów chirurgii refrakcyjnej, dzięki którym można korygować wady, tj. krótkowzroczność, nadwzroczność (dalekowzroczność), astygmatyzm.
Młodzi ludzie poddają się tym zabiegom i pozbywają się okularów. Natomiast w starszym wieku zazwyczaj czekamy na pierwsze objawy zaćmy i wtedy korygujemy wady refrakcji, operując soczewkę.
Z wiekiem często nasila się też zespół suchego oka (ZSO). Jak można z nim walczyć?
Przyczyn suchego oka i w ogóle chorób powierzchni oka jest wiele. Gdy diagnozujemy ten stan, stwierdzając zaburzenie wydzielania łez, to pacjent musi zastosować zabiegi, których celem jest nawilżanie powierzchni gałki ocznej. Jest do tego szereg różnych preparatów, tzw. sztuczne łzy, które pomagają pacjentom.
Oprócz tego możemy również stosować silikonowe zatyczki punktów łzowych – po to, żeby zatrzymać odpływ łez z powierzchni oka. W ten sposób blokujemy odpływ drogami łzowymi.
Trzecia metoda leczenia suchego oka już bardziej drastyczna, to tzw. kauteryzacja dróg łzowych, czyli zabieg chirurgiczny, który polega na zamknięciu na stałe punktów łzowych. W ten sposób hamujemy odpływ łez.
Oczywiście bywa i tak, że zespół suchego oka jest związany ze schorzeniami autoimmunologicznymi. Wtedy leczymy choroby podstawowe, które prowadzą do obniżonego wydzielania łez.
Tu nasuwa się myśl, że im człowiek starszy, tym mniej płacze. Czy to już za daleko idący wniosek?
Można tak to ująć, ale oczywiście trzeba podkreślić, że jest to związane z występowaniem zespołu suchego oka.
Słucham i boję się, że nie wyczerpał pan jeszcze listy problemów okulistycznych czterdziestolatków.
Niestety nie. Prawda jest taka, że z wiekiem nasilają się różnego rodzaju patologie związane z wiotkością aparatu ochronnego, wiotkością powiek. Najpierw są to estetyczne problemy, ale z czasem zaczynają być już problemami medycznymi, utrudniającymi widzenie. Pogłębia się np. opadanie powiek, odwijanie i podwijanie powiek, powstają zmarszczki i fałdy w okolicy oka. W tym momencie te zmiany można operować i wielu pacjentów poddaje się zabiegom z okuloplastyki (połączenie chirurgii plastycznej i okulistyki – red.).
Na koniec podsumujmy. Co w takim razie trzeba robić, by oko było długowieczne? Jak odsunąć w czasie proces starzenia się wzroku?
Na pewno trzeba zacząć od dobrego ogólnego stanu zdrowia, czyli od leczenia wszystkich chorób ogólnych, cywilizacyjnych, tj. cukrzycy czy nadciśnienia. To jest pierwszy krok i absolutna podstawa.
Ponadto ważne jest wyłapywanie na wczesnym etapie i leczenie schorzeń autoimmunologicznych. Różne choroby w różny sposób wpływają na narząd wzroku.
Kolejna sprawa to regularne badania wzroku, które po 40. roku życia powinny być stałym punktem w naszym kalendarzu. Dzięki badaniom możemy wykryć choroby w bardzo wczesnym stadium i zacząć je skutecznie leczyć. Pamiętajmy, że to jest wyścig z czasem – im wcześniej zaczniemy, tym większe szanse na skuteczne leczenie.
Poza tym w każdym wieku może dojść do uszkodzenia wzroku w wyniku urazu narządów wzroku. Może się to zdarzyć podczas wykonywania różnego rodzaju prac przydomowych, np. piłowania i szlifowania różnych materiałów (drewna, metalu), podczas koszenia trawnika, przycinania gałęzi itd. Nawołujemy, żeby takie prace zawsze wykonywać w okularach ochronnych. To jest najlepsze zapobieganie urazom, a tym samym problemom ze wzrokiem. Jako chirurg mam wielu pacjentów z urazami narządu wzroku, których można było uniknąć.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.