Fatalny duet
Zaburzenia snu mogą mieć znacznie większy wpływ na zdrowie serca, niż dotąd sądzono. Z badań opublikowanych w "Journal of the American Heart Association" wynika, że szczególnie niebezpieczne jest jednoczesne występowanie bezsenności i obturacyjnego bezdechu sennego, czyli zaburzenie oddychania podczas snu, często kojarzone z chrapaniem.
Połączenie tych dwóch problemów dramatycznie zwiększa ryzyko nadciśnienia tętniczego oraz chorób serca.
Bezdech senny - choroba wielu Polaków
Do takich wniosków doszli naukowcy z Yale School of Medicine, którzy przeanalizowali dane gromadzone w latach 2001–2021 w ramach programu Veterans Health Administration (w badaniu uwzględniono ponad 900 tys. weteranów).
Ryzyko rośnie o ponad 280 proc.
Uczestnicy badania byli diagnozowani na podstawie co najmniej dwóch wizyt ambulatoryjnych, podczas których potwierdzono bezsenność lub obturacyjny bezdech senny.
Analiza danych wykazała, że każde z tych zaburzeń oddzielnie wiąże się ze wzrostem ryzyka chorób serca – szczególnie dotyczy to obturacyjnego bezdechu sennego. Jednak największe zagrożenie pojawia się wtedy, gdy oba problemy występują jednocześnie.
U osób z bezsennością i bezdechem sennym jednocześnie ryzyko nadciśnienia tętniczego było wyższe o 143 proc., a ryzyko choroby serca wzrastało aż o 281 proc.
Zdaniem autorów badania oba schorzenia nie tylko często współwystępują, ale także wzajemnie się nasilają, zwiększając obciążenie układu krążenia. Tymczasem w praktyce klinicznej są zwykle diagnozowane i leczone oddzielnie.
– Leczenie jednego i ignorowanie drugiego jest trochę jak wylewanie wody z łodzi bez naprawy przecieku – wskazuje główna autorka badania dr Allison Gaffey.
Sen kluczowy dla profilaktyki
Badacze przypominają, że sen jest kluczowy dla prawidłowego funkcjonowania układu sercowo-naczyniowego. W czasie zdrowego snu serce i naczynia krwionośne mają możliwość regeneracji.
– Kiedy sen jest wielokrotnie zakłócany przez częste przerwy w oddychaniu, częste wybudzenia albo jest zbyt krótki, układ sercowo-naczyniowy traci niezbędny czas na regenerację. Z czasem staje się to realnym obciążeniem dla układu krążenia – zaznacza dr Gaffey.
Jej zdaniem wczesne wykrywanie problemów ze snem powinno stać się ważnym elementem profilaktyki chorób serca. Dlatego ocena jakości snu powinna być rutynową częścią diagnostyki – podobnie jak kontrola ciśnienia tętniczego czy poziomu cholesterolu.
Źródła: PAP, WP abcZdrowie
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.