Zapalenie płuc latem. Lekarz wyjaśnia: to przez klimatyzację

Za oknem piękne lato, a ty kaszlesz, trudno ci oddychać i odczuwasz osłabienie. Lekarze alarmują: winę za zapalenie płuc w lecie ponosi klimatyzacja. Dlaczego tak się dzieje?

W przeszłości klimatyzatory były luksusem. Teraz coraz częściej mamy je w pracy, samochodach a nawet w domuW przeszłości klimatyzatory były luksusem. Teraz coraz częściej mamy je w pracy, samochodach a nawet w domu
Źródło zdjęć: © 123rf.com

Kto jest narażony?

Przychodzi sezon wakacyjny i zaczyna robić się gorąco. Pacjenci zaczynają zgłaszać się do przychodni. Podczas wizyty u doktora okazuje się, że wrócili właśnie z wakacji.

- Przeważnie wygląda to tak samo. Jadą np. do Hiszpanii, mieszkają w starym hotelu. A w klimatyzacji aż roi się od bakterii. Po tygodniu zaczynają kasłać. W wersji łagodniejszej kończy się zapaleniem krtani czy tchawicy, czyli górnych dróg oddechowych. W wersji gorszej te infekcje atypowe mogą się kończyć zapaleniem oskrzeli lub zapaleniem płuc – mówi Janusz Mirosław, lekarz pulmonolog.

Legionella w klimatyzacji

Nie wyobrażamy sobie upałów bez klimatyzacji. Wachlarze i wentylatory zastępujemy profesjonalnymi urządzeniami do schładzania powietrza. Lekarze alarmują, że to właśnie tam czają się bakterie. Jedną z nich jest Legionella. To pierwszy mikroorganizm, który wywołał masowe zapalenia płuc. Odkryto ją w 1976 roku. Podczas spotkania weteranów Legionu Amerykańskiego w Filadelfii doszło do kilkudziesięciu przypadków zachorowań. Epidemię wywołała nieczyszczona klimatyzacja.

Groźna bakteria w klimatyzacji. Mężczyzna trafił do szpitala

- Duża część infekcji bierze się z używania nieodgrzybionych instalacji klimatyzacyjnych w samochodach i pomieszczeniach. Używamy tych urządzeń nierozsądnie. Wsiadamy do nagrzanego samochodu, gdzie jest niemal 80°C, i bierzemy klimatyzację na full. Schładzamy układ oddechowy, czasami dostajemy szoku termicznego, uszkadzamy sobie śluzówkę w nosie, gardle, tchawicy i płucach. W klimatyzacji powietrze jest zimne, ale również suche. Przyjdzie wrzesień i będzie bardzo dużo takich infekcji, ponieważ wrócimy z wakacji – mówi dr Janusz Mirosław.

Winna klimatyzacja!

Im bogatsza firma, tym bardziej chce mieć okazałe budynki. Te architektoniczne cuda z betonu i szkła mają jednak wielką wadę. Nie można swobodnie otworzyć okien i pozwolić na naturalne przewietrzenie przestrzeni biurowej. Jedynym sposobem na swobodne oddychanie jest wymuszenie na klimatyzacji większego ciągu, czyli nadmuchu. W wielkich biurowcach powietrze musi przelecieć przez kilometry przewodów.

- Nie ma miejsca na tej planecie, w której nie ma życia. Tam, gdzie dochodzi do wymuszania schłodzenia powietrza, skrapla się para wodna. Jeśli jest tam wilgoć - będzie też życie. Namnażają się tam bakterie chorobotwórcze i grzyby. Później ludzie zaczynają chorować – mówi pulmonolog.

W przeszłości klimatyzatory były luksusem. Teraz coraz częściej mamy je w pracy, samochodach, a nawet w domu. Nie tylko biurowce i przestrzenie ”open space” są winne. Wiele czasu spędzamy w podróży. Zwłaszcza w upał korci nas, aby w pojeździe ustawić klimatyzację na maksimum. Kiedyś po prostu otwieraliśmy w samochodzie szyby. To też nie było najlepsze rozwiązanie. Łatwo było o zapalenie zatok. Cierpieliśmy na inne choroby. Teraz urządzenia chłodzące stają się standardem, a my musimy się mierzyć z innymi schorzeniami.

Jak się uchronić przed zapaleniem płuc?

Używajmy klimatyzacji rozsądnie. W samochodzie czy w pracy możemy kontrolować, czy urządzenie jest odgrzybiane.

- Nie musimy mieć na wakacjach 15°C w pokoju, kiedy na dworze jest 35°C. To jest niemądre. Sami robimy sobie szok termiczny i wilgotnościowy. Nie ma nic złego w próbie ochłodzenia się. Jednak suche powietrze (o kilku procentach wilgotności) łuszczy i uszkadza nam błony śluzowe, które są podatne na infekcje – mówi pulmonolog.

**Warto pamiętać, że różnica temperatur między pomieszczeniem a dworem powinna wynosić maksymalnie 5-6 stopni. Osoby, które źle znoszą wahania ciepła i zimna, powinny szczególnie uważać.

Objawy zapalenia płuc

Pacjenci często bagatelizują objawy zapalenia płuc. Przychodzą do lekarza zbyt późno. Zwłaszcza że chorobę można było wyleczyć na poziomie zapalenia oskrzeli. Nie kładą się do łóżka, chodzą do pracy czy jeżdżą nad jezioro (bo szkoda im wakacji). A nieleczone zapalenie płuc samo nie przejdzie. Niestety, często kończy się pobytem w szpitalu.

- W upał ciężko się leczyć. Przy zapaleniu płuc możemy mieć wysoką temperaturę. Różnica między temperaturą ciała a temperaturą na zewnątrz jest niewielka. Powinniśmy pić dużo wody – powinno to być 2-3 litry na dobę. W czasie choroby też trzeba się nawadniać. To jest łącznie nawet 6 litrów do wypicia. Pacjenci piją dużo mniej. Z tego powodu też źle się czują - mówi dr Janusz Mirosław.

Lato to nie okres grypowy. Złe samopoczucie i kaszel to niepokojące objawy, których nie wolno bagatelizować i zgłosić się do lekarza.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Wystarczy jedna impreza? Takie picie może uszkadzać jelito
Wystarczy jedna impreza? Takie picie może uszkadzać jelito
Czekolada może być prebiotykiem? Ekspertka wytłumaczyła
Czekolada może być prebiotykiem? Ekspertka wytłumaczyła
Szczepienie na półpasiec może ograniczyć ryzyko demencji? Badanie dostarcza mocne dane
Szczepienie na półpasiec może ograniczyć ryzyko demencji? Badanie dostarcza mocne dane
Spisek dentysty i ortopedy? Zaczęło się od szarpaniny
Spisek dentysty i ortopedy? Zaczęło się od szarpaniny
#DobroPączkuje. Rusza akcja "Zamień pączka na ciepły posiłek dla Dziecka"
#DobroPączkuje. Rusza akcja "Zamień pączka na ciepły posiłek dla Dziecka"
Eksperci zalecają te produkty. Obniżają cholesterol i wspierają serce
Eksperci zalecają te produkty. Obniżają cholesterol i wspierają serce
Rinowirus pod lupą naukowców. Może być "wyzwalaczem" przewlekłej choroby
Rinowirus pod lupą naukowców. Może być "wyzwalaczem" przewlekłej choroby
Bankowanie snu coraz popularniejsze. Eksperci komentują osobliwy trend
Bankowanie snu coraz popularniejsze. Eksperci komentują osobliwy trend
33 proc. większe ryzyko hospitalizacji z powodu infekcji. Dotyczy pacjentów z tym niedoborem
33 proc. większe ryzyko hospitalizacji z powodu infekcji. Dotyczy pacjentów z tym niedoborem
40-latka zmarła po porodzie. Znamy wstępne wyniki sekcji
40-latka zmarła po porodzie. Znamy wstępne wyniki sekcji
Objawy mogą przypominać zgagę. "To zapomniany nowotwór"
Objawy mogą przypominać zgagę. "To zapomniany nowotwór"
Przez tydzień piła herbatę z melisą. Zmiany zauważyła niemal natychmiast
Przez tydzień piła herbatę z melisą. Zmiany zauważyła niemal natychmiast