Zapomniana choroba daje o sobie znać z ogromną siłą. Jedna osoba zaraża kilkanaście innych

Złamane żebra, krwotoki podspojówkowe, siniaki na twarzy i powiekach, nietrzymanie moczu, przepukliny, a nawet omdlenia – to mogą być powikłania krztuśca. – Często nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale siła kaszlu w krztuścu bywa destrukcyjna – alarmuje specjalistka chorób zakaźnych dr n. med. Karolina Pyziak-Kowalska.

Zapomniana choroba daje o sobie znać z ogromną siłą. Jedna osoba zaraża kilkanaście innychZapomniana choroba daje o sobie znać z ogromną siłą. Jedna osoba zaraża kilkanaście innych
Źródło zdjęć: © Getty Images / WP
Anna Klimczyk

Jeszcze niedawno krztusiec wydawał się chorobą z podręczników historii medycyny. Dziś wraca z ogromną siłą.

– W 2024 roku w Polsce odnotowano ponad 32 tys. zachorowań i jest to 35-krotny wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim. Dla lekarzy oznacza to powrót dramatycznych obrazów klinicznych. Dla pacjentów często długie tygodnie cierpienia, a w skrajnych przypadkach walkę o życie – mówi w rozmowie z WP abcZdrowie specjalistka chorób zakaźnych dr n. med. Karolina Pyziak-Kowalska.

Dlaczego krztusiec znów się szerzy?

Lekarka przyznaje, że powodów takiego stanu rzeczy jest kilka. – Najbardziej prozaiczny i jednocześnie najczęściej pomijany jest fakt, że odporność po szczepieniu nie trwa całe życie. Po kilku–kilkunastu latach ochrona słabnie, jeśli nie przyjmiemy dawki przypominającej. Do tego dochodzi spadek wyszczepialności dzieci, a przy chorobie tak zakaźnej margines bezpieczeństwa jest minimalny – wyjaśnia dr Pyziak-Kowalska.

– Po pandemii COVID-19 wróciły normalne kontakty: szkoły, spotkania rodzinne, tłumy na koncertach. Wraz z nimi wróciły też patogeny. Krztusiec ma również swoją epidemiologiczną rytmikę, bo pojawia się falami – tłumaczy lekarka.

Objawy krztuśca

Do objawów krztuśca zaliczamy:

  • katar,

  • bardzo silny, napadowy, przewlekły kaszel – jego napady często zakończone są głośnym, świszczącym wdechem przypominającym "pianie",

  • duszność,

  • stany podgorączkowe,

  • ból gardła,

  • wymioty.

Kaszel, który pojawia się, gdy chorujemy na krztusiec, często nazywany jest "czarnym kaszlem" lub "100-dniowym kaszlem". Te określenia nie są literacką przesadą. "Czarny", bo w czasie napadów chorzy potrafią sinieć z braku powietrza. "100-dniowy", bo choroba bywa tak przewlekła, że zaczyna organizować codzienne życie: dzieli doby na odcinki między napadami, zamienia noce w serię pobudek, odbiera siły, cierpliwość i poczucie kontroli przez nawet 100 dni – podnosi dr Pyziak-Kowalska.

– Najtrudniejsze w krztuścu jest to, że zaczyna się banalnie, często jak zwykłe przeziębienie. Katar, kichanie, lekki kaszel, często bez gorączki. Właśnie wtedy choroba bywa najbardziej zakaźna – wskazuje ekspertka.

Krztusiec jest bardzo zaraźliwy

Jeden chory jest w stanie zarazić nawet kilkanaście kolejnych osób. Lekarka przyznaje, że zdradliwy w przypadku tej choroby jest także fakt, że może ona rozwijać się bardzo powoli.

– Dopiero po tygodniu lub dwóch zazwyczaj pojawia się ten charakterystyczny kaszel, którego nie da się pomylić z niczym innym: napadowy, duszący, jakby organizm próbował wyrzucić z siebie powietrze do ostatniej kropli. Chorzy kaszlą seriami, czerwienieją, a niekiedy nawet sinieją, łzawią, często kończy się to wymiotami. Nocą bywa gorzej, bo napady kaszlu wyrywają ze snu, a po nich pacjent siedzi na łóżku spocony i wyczerpany, jak po wyczerpującym biegu. Dlatego, jeśli kaszel trwa ponad tydzień, nasila się nocą i ma charakter napadowy, wymaga pilnej konsultacji z lekarzem – radzi dr Pyziak-Kowalska.

Dodaje, że bardzo często dramatyczne przebiegi choroby widzi na swoim oddziale. – Są przebiegi, które zapadają w pamięć jak sceny z filmu. Dziecko trafia do szpitala, bo przestaje oddychać. Nie ma dramatycznego "piania", nie ma klasycznego obrazu. Jest bezdech i sinienie skóry, okazuje się, że ma krztusiec – mówi.

– Albo inny obraz: dorosły, sprawny człowiek, który od tygodni nie śpi. Kaszel przychodzi falami, dusi, kończy się wymiotami. Pacjent boi się nocy, bo noc to napady. W pracy nie funkcjonuje, w domu jest rozdrażniony, chudnie, ma poczucie, że organizm się rozpada. Aż w końcu pojawia się nagły ból w klatce piersiowej i duszność, bo przy wyjątkowo silnym napadzie doszło do odmy opłucnowej. Rozpoznanie – krztusiec. Dlatego tej choroby nie można bagatelizować – podkreśla dr Pyziak-Kowalska.

Groźne powikłania krztuśca

Nie można jej ignorować, bo może nieść za sobą bardzo poważne powikłania. Złamane żebra, krwotoki podspojówkowe, siniaki na twarzy i powiekach, nietrzymanie moczu, przepukliny, a nawet omdlenia – to tylko niektóre z nich.

– Często nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale siła kaszlu w krztuścu bywa destrukcyjna. Kaszel potrafi łamać żebra, bez urazu, bez upadku, wyłącznie od dziesiątek i setek napadów kaszlu – podkreśla lekarka.

U osób starszych choroba często uruchamia lawinę: odwodnienie, wyniszczenie, zapalenie płuc, upadki po omdleniach kaszlowych, a czasem ciężkie powikłania neurologiczne. Czasami niektóre z powikłań naprawdę potrafią nas zaskoczyć. Widzimy pękające naczynka w oku czy spojówkach, krwotoki podspojówkowe, wybroczyny na twarzy. To choroba, która potrafi siać w organizmie spustoszenie. U osób starszych opisywano również udary, krwawienia śródczaszkowe czy rozwarstwienia tętnic. To pokazuje jedno: krztusiec to nie jest zwykły kaszel – alarmuje dr Pyziak-Kowalska.

Jak zapobiegać krztuścowi?

Krztuścowi można zapobiegać. Lekarka przyznaje, że najlepszą ochroną dla noworodka jest szczepienie, które może wykonać kobieta w ciąży, między 27. a 36. tygodniem. Wówczas przekazuje ona dziecku przeciwciała. Dzieci muszą otrzymywać szczepienia zgodnie z kalendarzem. Natomiast dorośli, szczególnie rodzice, dziadkowie i opiekunowie niemowląt, powinni pamiętać o dawkach przypominających co 10 lat.

– Krztusiec wrócił również dlatego, że wielu z nas żyje w przekonaniu: "byłem szczepiony kiedyś, więc mam spokój". Niestety, to tak nie działa. Krztusiec nie jest reliktem przeszłości. Jest chorobą, która wróciła, bo zbyt łatwo uznaliśmy ją za niegroźną. I brutalnie przypomina, że szczepienia są kwestią odpowiedzialności za życie innych – podsumowuje dr Pyziak-Kowalska.

Anna Klimczyk, dziennikarka Wirtualnej Polski

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Tak może objawiać się cukrzyca. Dietetyczka wymienia sygnały
Tak może objawiać się cukrzyca. Dietetyczka wymienia sygnały
Urodziła dziecko po przeszczepie macicy od zmarłej dawczyni. Pierwsze takie narodziny w Wielkiej Brytanii
Urodziła dziecko po przeszczepie macicy od zmarłej dawczyni. Pierwsze takie narodziny w Wielkiej Brytanii
Ozempikowe zęby? Lekarka wyjaśnia, czy istnieje takie zjawisko
Ozempikowe zęby? Lekarka wyjaśnia, czy istnieje takie zjawisko
Te produkty warto jeść na czczo. Pomagają w kontroli cukru i ciśnienia
Te produkty warto jeść na czczo. Pomagają w kontroli cukru i ciśnienia
Zbiórka dla rodziców z Centrum Zdrowia Dziecka. Potrzebne są sztućce oraz naczynia
Zbiórka dla rodziców z Centrum Zdrowia Dziecka. Potrzebne są sztućce oraz naczynia
Płacą ok. 4,2 tys. za 1 kg. W Europie mówią, że to "polska oliwka"
Płacą ok. 4,2 tys. za 1 kg. W Europie mówią, że to "polska oliwka"
Muszą podać, ile zarabiają lekarze. AOTMiT zbiera dane
Muszą podać, ile zarabiają lekarze. AOTMiT zbiera dane
Po tym jak pies polizał jej ranę, doszło do sepsy. Kobieta straciła obie nogi i dłonie
Po tym jak pies polizał jej ranę, doszło do sepsy. Kobieta straciła obie nogi i dłonie
Bez insuliny. Naukowcy cofnęli cukrzycę u badanych
Bez insuliny. Naukowcy cofnęli cukrzycę u badanych
Mocz się pieni? Biegiem na badania, to groźny objaw
Mocz się pieni? Biegiem na badania, to groźny objaw
Myśleli, że to żylak. Usłyszała, że zostało jej kilka miesięcy życia
Myśleli, że to żylak. Usłyszała, że zostało jej kilka miesięcy życia
Szkło w mrożonce. Auchan wycofuje produkt
Szkło w mrożonce. Auchan wycofuje produkt