Atakują teraz Polaków równolegle. "Chłoniemy patogeny jak gąbka"
Gabinety są pełne. Dominują norowirusy, grypa, krztusiec, COVID czy RSV. - Mam wielu pacjentów, którzy chodzili chorzy do pracy, myśląc, że to nic groźnego, a ostatecznie niedoleczona infekcja skończyła się hospitalizacją. Po pozornym wyzdrowieniu momentalnie łapią następną chorobę - ostrzega dr n. med. Karolina Pyziak-Kowalska, specjalistka chorób zakaźnych.