"Zemsta Stalina" wraca. Jak ustrzec się przed groźną rośliną

Czerwiec i lipiec to czas, kiedy do życia budzi się jedna z najniebezpieczniejszych roślin występujących w Polsce – barszcz Sosnowskiego (Heracleum sosnowskyi). Nie przeszkodził mu ani chłodny maj, ani wiosenna susza.

Barszcz SosnowskiegoBarszcz Sosnowskiego to bardzo groźna roślina
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Iwona

Barszcz Sosnowskiego, potocznie nazywany "zemstą Stalina" (został sprowadzony do Polski z Kaukazu pod koniec lat 50. jako rzekomo wydajna roślina pastewna), wykazuje niesamowite zdolności adaptacyjne. Przyczyną jest potężny, głęboki system korzeniowy. Korzeń palowy barszczu Sosnowskiego potrafi wbić się w ziemię na głębokość ponad 2 m.

Dzięki tak głębokiej penetracji gruntu roślina bez problemu dociera do wód gruntowych, całkowicie ignorując brak powierzchniowych opadów deszczu. Kiedy inne, rodzime gatunki traw i ziół żółkną i wysychają z powodu niedoboru wody, barszcz Sosnowskiego bez przeszkód pompuje składniki odżywcze prosto do łodygi.

Niebezpieczny barszcz sosnowskiego. Nadleśnictwo Baligród ostrzega przed tą rośliną

Czerwcowe wzrosty temperatury przyśpieszają wzrost rośliny, która osiąga nawet do 5 m wysokości. Dodatkowo pojedynczy okaz potrafi wyprodukować nawet do 100 tys. nasion, które potrafią przetrwać w glebie przez kilka lat.

Jak rozpoznać zagrożenie?

Wiele osób, zwłaszcza dzieci i turyści, myli młody barszcz Sosnowskiego z wyrośniętym koprem lub arcydzięglem. Warto więc zapamiętać jego kluczowe cechy. Oprócz wysokiego wzrostu charakterystyczne dla niego są: ogromne liście: (mogą mieć nawet 1,5 m długości), głęboko powcinane, o żywozielonej barwie. Łodyga rośliny jest gruba, pusta w środku, pokryta purpurowymi plamami lub podłużnymi bruzdami oraz szorstkimi włoskami. Kwiaty barszczu Sosnowskiego przypominają parasole, a ich średnica to nawet 50 cm.

Niewidzialne niebezpieczeństwo

Sok barszczu Sosnowskiego zawiera furanokoumaryny – związki silnie fototoksyczne.

W czasie upalnych dni, pod wpływem wysokiej temperatury, związki te parują z rośliny i unoszą się w powietrzu. Oznacza to, że do poparzenia może dojść nawet wtedy, gdy przechodzimy w odległości kilkunastu centymetrów od rośliny, nie dotykając jej bezpośrednio. W połączeniu z promieniowaniem słonecznym (UV) toksyny wywołują na skórze oparzenia II i III stopnia.

Objawy i pierwsza pomoc. Co robić po kontakcie?

Co najgorsze, kontakt z rośliną początkowo nie boli. Objawy pojawiają się zazwyczaj dopiero po kilkunastu minutach, a nawet kilku godzinach od ekspozycji na słońce. Na skórze pojawia się zaczerwienienie, pieczenie, a następnie wielkie, bolesne pęcherze z płynem surowiczym, przypominające oparzenia wrzątkiem. Co zrobić, gdy ulegniemy oparzeniu?

  • W pierwszej kolejności należy bezwzględnie zejść z otwartego słońca i schować się w głębokim cieniu – promieniowanie UV drastycznie aktywuje toksynę.
  • Następnie podrażnione miejsce trzeba jak najszybciej obficie przemyć zimną wodą z mydłem. Bardzo ważne jest, aby nie rozcierać soku na skórze, a jedynie delikatnie go zmywać.
  • Po oczyszczeniu ciała zagrożone miejsce należy szczelnie osłonić przed światłem za pomocą odzieży lub bandaża i chronić przed promieniami słonecznymi przez minimum 48 godzin.
  • W przypadku pojawienia się pęcherzy, silnego odczynu alergicznego lub gdy sytuacja dotyczy dziecka, należy niezwłocznie udać się do lekarza lub na najbliższy Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR).
  • Blizny po poparzeniach potrafią utrzymywać się przez lata, a w skrajnych przypadkach wdychanie oparów może doprowadzić do uszkodzenia dróg oddechowych.

Widzisz barszcz Sosnowskiego? Reaguj!

Właśnie przez potężny system korzeniowy walka z Barszczem jest tak trudna. Zwykłe ścięcie łodygi nic nie daje – roślina błyskawicznie odrasta z podziemnej części. Służby apelują: nigdy nie usuwaj barszczu Sosnowskiego na własną rękę! Koszenie rośliny zwykłą podkaszarką bez specjalistycznego kombinezonu gazoszczelnego to prosty przepis na poważne oparzenie.

Jeśli zauważysz stanowisko tej niebezpiecznej rośliny na terenie publicznym, niezwłocznie zgłoś to do Straży Miejskiej (tel. 986) lub właściwego urzędu gminy. Wiele miast uruchomiło również specjalne interaktywne mapy i aplikacje, gdzie można zaznaczyć lokalizację toksycznego intruza.

Źródło: torun.lasy.gov.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie