Zmora ogrodników, zagrożenie dla ludzi. Może przenosić niebezpieczne pasożyty

Ślinik luzytański od lat jest uznawany za jeden z najbardziej inwazyjnych gatunków ślimaków w Europie. W Polsce można go spotkać już niemal wszędzie. Błyskawicznie się rozmnaża i niszczy uprawy. Eksperci zwracają jednak uwagę, że problem nie kończy się na stratach w ogrodzie.

ogródInwazja ślinika luzytańskiego
Źródło zdjęć: © Getty
Dominika Najda

Jak rozpoznać ślinika luzytańskiego?

Ślimak może przenosić pasożyty i drobnoustroje stanowiące zagrożenie dla zwierząt, a pośrednio także dla ludzi. Dorasta nawet do 14 cm długości. Może mieć różne ubarwienie - od żółtawego i pomarańczowego po czerwone, różowe lub brunatne, dlatego łatwo pomylić go z innymi ślimakami. Charakterystyczny jest wydzielany przez niego śluz, który po kontakcie z substancjami drażniącymi staje się biały i mętny.

Prawdziwa inwazja ślimaków. Jak się ich pozbyć w prosty sposób?

To gatunek wyjątkowo żarłoczny. Zjada sałatę, kapustę, truskawki, ziemniaki, młode pędy roślin ozdobnych, a także grzyby, padlinę i rozkładającą się materię organiczną. Jeden osobnik może złożyć od 200 do nawet 500 jaj, dlatego jego populacja bardzo szybko rośnie, zwłaszcza podczas ciepłego i wilgotnego lata.

Najpoważniejsze zagrożenie zdrowotne wiąże się z tym, że ślinik luzytański może być żywicielem pośrednim nicienia Angiostrongylus vasorum. Pasożyt rozwija się przede wszystkim u psów, lisów i innych psowatych. Ślinik luzytański nie atakuje ludzi i nie przenosi na nich pasożyta Angiostrongylus vasorum. Nie oznacza to jednak, że kontakt z nim jest całkowicie obojętny.

Eksperci zalecają ostrożność podczas kontaktu z tym gatunkiem. Ślimaki przemieszczają się po glebie, odchodach zwierząt, padlinie i rozkładającej się materii organicznej, dlatego na ich śluzie mogą znajdować się bakterie, pasożyty i inne drobnoustroje.

Ślinik luzytański może przenosić choroby na ludzi

Największe ryzyko pojawia się wtedy, gdy zanieczyszczony śluz trafi na nieumyte warzywa, owoce lub dłonie, a następnie do jamy ustnej. Może to zwiększać ryzyko zakażeń przewodu pokarmowego wywoływanych przez bakterie, takie jak Salmonella czy Escherichia coli, jeśli ślimak wcześniej miał kontakt z zanieczyszczonym środowiskiem.

Opisywano również przypadki, w których ślimaki i pomrowy były żywicielami pośrednimi pasożytów groźnych dla ludzi, choćby nicienia Angiostrongylus cantonensis, wywołującego eozynofilowe zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

Kontakt ze śluzem ślimaka może też powodować miejscowe podrażnienia skóry lub reakcje alergiczne u osób szczególnie wrażliwych. Z tego powodu podczas usuwania ślimaków z ogrodu warto używać rękawic ochronnych, a po zakończeniu prac dokładnie umyć ręce.

Eksperci przypominają także o dokładnym myciu warzyw, owoców i ziół zbieranych z przydomowych ogródków. Pozwala to usunąć nie tylko śluz ślimaków, ale również bakterie, jaja pasożytów i inne zanieczyszczenia mogące znajdować się na powierzchni roślin.

Źródło: Instytut Ochrony Roślin PIB, Instytut Ochrony Przyrody PAN

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie